Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. beniowski

    Nóż

    Właśnie wczoraj wypytywałem znajomego o posiadanie broni we Włoszech (kiedyś o to pytałeś). Zbieram więcej szczegółów dla ciebie, ale wygląda na to, że we Włoszech jest jeszcze trudniej i bardziej skomplikowanie niż w Polsce. Przy okazji, coś byś mi doradził odnośnie noża, zanim dojdę do kupna broni😁.
  2. beniowski

    Nóż

    Czasem mam wrażenie że normalnie jesteś moim followersem🤣. A na poważnie: lubię ładne rzeczy, a noże mi się ostatnio spodobały. Do tego, w wakacje musiałem kilka rzeczy przyciąć, rozciąć, pociąć, a szwagier wyciągnął taki nóż Rambo i poszło mu to sprawnie, więc sobie pomyślałem, że tak mogę sobie taki sprawić.
  3. beniowski

    Nóż

    Panowie, w weekend byłem w Grazu w Austrii i naoglądałem się tam mnóstwa fajnych noży - niestety na wystawach, bo w Austrii w niedzielę prawie wszystko jest zamknięte. No i naszło mnie na kupno noża😃. Od razu napiszę, że jestem nożowym laikiem i to ma być mój pierwszy nóż. W celu dokonania wyboru, zacząłem czytać posty na tym podforum. Niestety, stron jest 200+, dałem radę przeczytać pierwszych 50 i 30 ostatnich. Od razu zaznaczę, że nie wchodziłem na specjalistyczne fora poświęcone wyłącznie nożom. Na razie tak zawęziłem swoje oczekiwania: nóż ma być składany (kieszonkowy), nie automatyczny, ale z ostrzem wysuwanym ręcznie. Raczej nie multitool, ale z jednym ostrzem. Pewnie będę go używać, ale rzadko, chciałbym zatem aby był też po prostu ... ładny. Oczywiście, chciałbym aby ostrze było porządne, żeby taki nóż naprawdę dobrze ciął itp. Coś czym łatwo przeciąć jakąś linkę, coś ostrugać, rybę wypatroszyć czy itd. Z tego co tu piszecie na forum, to porządne są firmy takie jak: Chris Reeve - to jest podobno top, teoretycznie mogę się na niego szarpnąć ale nie wiem czy jest sens dla kogoś takiego jak ja (podoba mi się np. model Mnandi) Kershaw - podobno najlepsze są te made in USA Civivi - ostatnio @loco50taskie pokazywał i są fajne, choć w raczej surowym stylu Kershaw - model Strata albo Endgame CRKT - Bona Fide silver Leatherman - te mi się podobają, w sumie mógbym sobie w tej cenie kupić 2 - jednoostrzowca i multitoola Będę wdzięczny za porady.
  4. Wpadam do stolicy, a tu u sąsiada takie coś zaparkowane.
  5. Bo ja wolę fotografować ludzi 😄. A spotkania z Filipem polecam każdemu - tak przyjemnie o zegarkach to mi się chyba z nikim nie rozmawia, a przy okazji człowiek popija piwa kraftowe.
  6. Filipa @eye_lipzawsze warto spotkać osobiście, i przymierzyć np. ciekawego Bregueta w białym złocie.
  7. Na zdjęciu tego nie widać, ale w pistolecie nie ma magazynku. Do tego, wcześniej go rozłożyliśmy i złożyliśmy, nie wiem jakim cudem mógłby się tam znaleźć nabój. Rozumiem wasze obawy, ale to że broń mnie nie kręci i się na niej nie znam nie oznacza że jestem aż tak naiwny żeby bawić się nią beztrosko.
  8. Wszystko było sprawdzone, ale dziękuję za troskę.
  9. Spoko, wiem o czym piszesz. To ja tak do zdjęć specjalnie położyłem palca, żeby was podrażnić.
  10. Ja i sprzęt kolegi😆: Daniel Defense Mk18 Strzelba Fabarm Heckler&KochSFP 9 CZ457
  11. Wklejam fragment artykułu o zabawnych błędach w nazywaniu modeli aut: Audi e-tron – w języku francuskim „étron" oznacza kupę łajna. Audi TT Coupé – kiedy przeczyta to Francuz, wyjdzie, że to "audi bez głowy" („tête coupé" – odcięta głowa). Chevrolet Nova – „no va" po hiszpańsku znaczy „nie idzie". Chevrolet SS – sedana z nazwą "SS" produkowano w latach 2013-17. Sedan, sport, super... można to różnie rozszyfrowywać, ale skojarzenie i tak jest tylko jedno. Fiat Uno – kto by się spodziewał, że można się przyczepić do tego modelu fiacika. A jednak. Ten samochód jest "frajerem" w Finlandii. Uuno to fińskie imię, ale też fiński stereotyp nieudacznika. Wzięło się to z popularnej komedii z lat 70. ubiegłego wieku, której bohaterem był Uuno Daavid Goljat Turhapuro – brudny, obdarty, nieogolony, z niepełnym uzębieniem, żyjący na koszt swojego bogatego teścia. Ford Kuga – po bośniacku i serbsku „kuga" to plaga. Ford Pinto – w portugalskim „pinto" to pisklę, a w brazylijskim slangu portugalskim - penis. Na dodatek mały. Ford Probe – „probe" po francusku znaczy uczciwy, po angielsku to sonda, a ponieważ Niemcy mają w języku zwrot „probe fahren" oznaczający „jeździć na próbę", mogą odnosić wrażenie, że to auto do jazdy próbnej. Jest nawet niemiecki dowcip: „Jakim autem można latami jeździć na próbę? Fordem Probe". Honda Jazz – po wycofaniu nazwy ze słowem "fitta" w Europie samochód sprzedawany jest pod nazwą Honda Jazz, a na rynku amerykańskim i japońskim jako Honda Fit. KIA – nazwa całej marki po koreańsku oznacza mniej więcej: pochodzący z Azji. W krajach anglosaskich to skrót od „Killed In Action", poległy w boju. Nie przeszkodziło to jednak producentowi w zdobyciu amerykańskiego rynku. KIA K9 – to luksusowy sedan koreańskiego producenta. W krajach anglosaskich K9 to nazwa psów policyjnych, a także formacji policyjnych wykorzystujących psy do pracy. Dlaczego? K9 wymawia się podobnie jak słowo "canine" – po angielsku oznaczające psa (lub przymiotnik: psi). Mazda Laputa – po hiszpańsku (drugi najpopularniejszy język na świecie) "la puta" oznacza – łagodnie mówiąc – dziwkę. Mitsubishi Pajero – na rynkach latynoskich było sprzedawane jako Mitsubishi Montero. Po hiszpańsku „pajero" znaczy palant, choć na taki epitet, sprawiedliwie trzeba przyznać, ta terenówka nie zasłużyła. W Wielkiej Brytanii model sprzedawany był pod nazwą Mitsubishi Shogun. Rolls-Royce Silver Shadow – pierwotnie ten model luksusowego auta, produkowany w latach 1965-80, miał nosić ładną nazwę Silver Mist "srebrna mgła". Producent w porę się zorientował, że trudno mu będzie z nią zdobyć niemieckich klientów, bo po niemiecku "mist" oznacza łajno, gnój. Ostatecznie wypuszczono go na rynek pod nazwą Silver Shadow, czyli srebrny cień. Studebaker Dictator – ciekawy jest przypadek auta produkowanego w latach 1927-37 pod nazwą... Dictator. Pochodziła od tego, że ten model auta miał wyznaczać standardy: "dictate the quality standards". Jednak w Europie ta nazwa zbyt kojarzyła się z Mussolinim, a potem po 1933 r. z Hitlerem. Studebaker sprzedawał więc ten model w krajach europejskich pod nazwą Director, a w 1937 r. już wszędzie zmienił nazwę na Commander. Toyota MR2 – podobne nieporozumienie - jak Audi TT Coupé - może wywołać we Francji nazwa Toyota MR2. Dwa to po francusku „deux", a po francusku „merdeux" to gówniany, zasrany (merde – gówno). Toyota Opa – minivan był produkowany do 2005 r. tylko na rynek japoński. I słusznie, bo np. w Niemczech miałby wyraźnie określoną grupę docelową. Opa to po niemiecku dziadek. VW Phaeton – pozornie trudno coś zarzucić tej nazwie luksusowego modelu VW. Tak nazywano lekki powóz konny do samodzielnego powożenia używany od XVIII w. Nazwa wzięła się z mitologii greckiej, od imienia Faetona, syna Heliosa, boga-Słońca. Gdy ojciec przyrzekł Faetonowi, że spełni każdą jego prośbę, ten zażyczył sobie przejażdżkę rydwanem Słońca. Konie poniosły, słoneczną furą woziło raz w górę, raz w dół, aż Zeus musiał interweniować i strącić rydwan piorunem.
  12. Produkcja Rolexa jest masowa wobec produkcji Patka, zatem Patek jest elitarny. W porządku. Ale ponad 10 razy mniejsza produkcja (nie zajmujemy się niszowymi markami jak np. FP Journe czy Kari Voutilainen) ALS wobec PP o czym świadczy? I przypomnę tylko że w poprzednim poście porównałem skalę produkcji PP do ALS, nie PP do Rolexa. Edycja: i jeszcze odnośnie reklamy: w magazynach które kupuję (nie tylko zegarkowych), reklamy Patka się pojawiają nawet często. No i sam Patek świadczy o sukcesie w życiu wg wielu osób, wbrew pozorom to jest bardzo znana marka, rozpoznawalna praktycznie wszędzie. Nie tak jak Rolex, ale jednak.
  13. Ja Nautilusa, nawet gdyby był normalnie dostępny w cenie katalogowej, bym nie kupił, wolałbym za te pieniądze coś innego ze stajni PP. Porównujac produkcję, dla kogo w takim razie są np. czasomierze A. Lange & Sohne, których rocznie wykonuje się 5,5 tysiąca wobec około 55 tysięcy PP😄? https://watch-insider.com/economy/figures-figures-figures-estimated-watches-sold-estimated-turnover-major-watch-brands-switzerland-germany/
  14. Ale cena katalogowa (ok, wiem że nie da się kupić w takowej) czy na rynku wtórnym? Mówisz że potrzeba odwagi do kupna Nautilusa. A jak ktoś kupił na rynku wtórnym za chore pieniądze rok temu a w tym sprzedał za …. jeszcze bardziej chore? To jak takowego nazwać? A jak kupię Rolka za 35 tysięcy euro a kolega Calatravę za 23 tysiące, to który zegarek jest wtedy dla mas?
  15. No c’mon, a co z projektem karoserii, wyposażeniem wnętrza, kwestiami bezpieczeństwa, układem jezdnym, hamulcami i milionem innych rzeczy? McLaren ma lata doświadczenia w projektowaniu pojazdów F1 np. A taka Arrinea miała świetne projekty ale w …. Power Poincie🤣.
  16. Wstawiłem przecież linki powyżej. Jak chcesz mieć lokalne Lamborghini i składasz je z części Audi czy Citroena, a dodatkowo nie masz budżetu i nie stoi za tobą poważny inwestor to tak się to musi skończyć.
  17. Myślę że powinniśmy tu rozgraniczyć dwie rzeczy: ogólnie rosnące ceny zegarków i hype (jak wyżej wspomniał @facecik) na niektóre modele niektórych firm. I tak jak hype na Nautilusa może się skończyć (choć moim zdaniem to potrwa jeszcze długo) to ceny zegarków renomowanych manufaktur będą rosnąć. Nie wrócą już czasy że nawet Calatrava była osiągalna dla klasy średniej na tzw. Zachodzie w miarę rozsądnej cenie, jak jeszcze 20-30 lat temu. Przykład: w 2018 roku poszedłem do salonu PP i można było dostać Calatravę za 20292 euro, obecnie chyba poniżej 23000 tysięcy nie da się zejść. Trochę spora podwyżka jak na 3 lata.
  18. Ja nie wiem czy to nie głupia sugestia, ale czy nie byłoby szybciej i skuteczniej jechać do Rosji po tego UAZ-a, kupić go gdzieś u dilera i przyjechać nim do Polski, a potem rejestrować, płacić cło itp.? Da się tak? Bo ta twoja epopeja to na jakiś serial się nadaje. Niemniej, powodzenia w (skutecznym) zakupie pojazdu!
  19. https://autokult.pl/9542,polski-supersamochod-to-sciema-arrinera-automotive-odpiera-zarzuty https://www.bankier.pl/wiadomosc/Arrinera-liczy-na-to-ze-inwestorzy-pozycza-jej-5-mln-zl-7254169.html https://www.money.pl/gielda/arrinera-wraca-do-zywych-i-robi-porzadki-to-koniec-marzen-o-polskim-supersamochodzie-6643099002055456a.html cytat z ostatniego linkowanego artykułu: Odbudować zaufanie inwestorów będzie jednak trudno. Szczególnie u wszystkich tych posiadaczy akcji, którzy od czerwca 2019 roku nie mogą spieniężyć swoich udziałów, bo handel akcjami Arrinery na giełdzie NewConnect został wstrzymany. Teoretycznie jedna akcja Arrinery warta jest w tej chwili około 10 groszy. Przed zawieszeniem chodziły po prawie 50 groszy, a w szczycie zainteresowania superautem pięć lat temu po kilkanaście złotych. Oczywiście, możesz to nazwać ryzykiem biznesowym i wiedzieli inwestorzy w co się pakują.
  20. Oj tam, oj tam. Za chwilę podepną się pod Izerę i zrobią polski supersamochód elektryczny. I znowu będzie co pisać w wirtualnych katalogach i robić w bambuko inwestorów prze koleje lata.
  21. Znowu ktoś czyta i wysnuwa swoje wnioski, ale ok, bo przecież „as many readers, as many interpretations “. W tej najnowszej dyskusji nie chodzi o Unitasy, chodzi o to co Panerai nazywa dumnie in-house i wciska że sam opracował spore ilości tych mechanizmów w rekordowo krótkim czasie. Chyba to umyka komentującym ostatnio. A co do zmian w sposobie produkcji, to np. wciskane dekle zamiast zakręcanych.
  22. Ja się dziwię że ty się dziwisz że ktoś mnie ładnie i uprzejmie upomniał. Zapomniałem że bez Pama nie powinienem na podforum tej marki wchodzić.
  23. Sam 3 tygodnie temu specjalnie odwiedziłem ich historyczny butik, bo lubię ich design, który jest rzeczywiście dystynktywny. Niemniej, uważam, że za cenę jaką sobie liczą i to jakie bajdurzenia piszą o sobie, to skórka niewarta wyprawki. No chyba że za podstawowe modele z Unitasem, ale takowych chyba coraz mniej.
  24. Co chciałem, to napisałem - niestety nie wykonuję poleceń tylko dlatego że komuś się tak wydaje. Natomiast z przyjemnością poczytam jakiś fajny post napisany przez ciebie, coś o marce, historii, mechanizmach, test zegarka. Chętnie się czegoś nowego dowiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.