Byłem w weekend w Grazu w Austrii - w hotelu owszem, prosili o paszport covidowy, ale nikt nie nosił maseczki. Generalnie, na zewnątrz koncerty, mnóstwo ludzi bawiących się na ulicach i znowu - nikogo w maseczkach, praktycznie także w sklepach. Ba, poszliśmy do restauracji i ja, niejako automatycznie, nakładam maseczkę a tu nikt ich nie nosi, włączając w to obsługę.
We Włoszech np. jak już się zaraz zacznie szkoła (oni tu jeszcze wakacje mają, farciarze), wszyscy nauczyciele muszą być zaszczepieni - jak nie, mają się testować co 48 godzin.