Z coraz większą ciekawością czytam ten wątek i już postanowiłem że w końcu, jak będę na dłużej w Polsce, to muszę znaleźć miejsca gdzie dają kawę poddaną podekstrakcji, ekstrakcji zbalansowanej, nadekstrakcji czy czego tam jeszcze. Bo ja, niestety, piłem kawę także z tych ekspresów o których tu mówicie i ona naprawdę dla mnie nie różniła się od tej jaką ronię w swojej kawiarce Bialetti (z ekspresu kapsułkowego właśnie zrezygnowałem, ale to ze względu na koszty). Ba, to co pijam w kawiarniach jest niezłe, ale na pewno nie można co do tej kawy użyć takich wyrafinowanych przymiotników jakich tu niektórzy koledzy używają. No ale ja płacę za kawę 1,50 euro, to czego się spodziewać🤣. Piłem kawę w Indonezji, w Wietnamie i były dobre, ale nie było to nic specjalnego. Niestety, moje podniebienie chyba jest totalnie prostackie, skoro ja tych subtelnych różnic nie czuję. Dlatego piszcie dalej, a ja w końcu muszę tych cudów spróbować.