Nie kupować, chyba że chcesz brać udział w tulipanowym szaleństwie, jak w XVII-wiecznym Amsterdamie. Teraz to warto sprzedawać, nie kupować. To jest chory rynek, który ma niewiele wspólnego z handlem zegarkami, więcej ze spekulacją. Wciąż chciałbym kupić kiedyś Nautilusa, kilka referencji mi się bardzo podoba, ale z biegiem czasu dochodzę do wniosku że w tej cenie (tj. w cenach z aftermarketu) nigdy bym tyle nie dał, a w zamian wybrałbym coś innego z oferty Patka; za 100k euro można mieć model z wiecznym kalendarzem i to bez kilkuletniej kolejki. Nautilusa mógłbym kupić za cenę katalogową, może nawet trochę na niego poczekać, ale nie za długo :-). Widziałem je na żywo, jeden model vintage kiedyś przymierzałem i będąc szczerym, aż tak wielkiego wrażenia nie robią żeby za nie tyle płacić ile chcą handlarze.