Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Nie mogę zamieścić więcej zdjęć - system pisze że są zbyt duże . Spróbuję później.
  2. Nie będę przedłużać tej prowokacji: to jest fake. Fake za 300 dolarów, kupiony w Kantonie. Zegarek nie jest mój, znajomy przywiózł go z Chin. Twierdzi, że tam jest całe miasteczko specjalizujące się w podróbkach; potrafią nawet produkować modele vintage. Jeśli ten wyrób kosztuje 300 dolarów, to co już Chińczycy potrafią robić za 1000? Zdjęcia wrzuciłem w celu sprawdzenia jak szybko ktoś się zorientuje że to nie jest oryginał. Być może akurat teraz mało osób temat przegląda i dlatego jeszcze nikt się nie zorientował. Wg mnie ta podróbka jest naprawdę dobrej jakości, mechanizm też się dobrze prezentuje przez dekiel. Oczywiście, w związku z faktem że to fake, przepraszam za spowodowanie ewentualnego zamieszania - moim zamiarem było po prostu sprawdzenie jak szybko ktoś odkryje oszustwo. Podróbek oczywiście nie popieram i jestem im przeciwny.
  3. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Spotkałem Maldiniego na San Siro w maju podczas meczu Milanu - na nadgarstku miał coś ciekawego (i nie był to Apple Watch), ale niestety nie dostrzegłem, bo się z nim zagadałem i zapomniałem dokładniej spojrzeć na jego nadgarstek.
  4. Jak byłem dzieckiem to chyba nad Bałtykiem nie wiało; podobnie w innych miejscach na świecie wiatru na plażach nie ma. Tylko w Polsce w ostatnich latach takie wichury szaleją nad morzem, że ludzie muszą zagrody wiatrochronie budować :-).
  5. Ja kupiłem w Szwajcarii Pama o wiele taniej niż na półce sklepowej, ale musiał być przywieziony stamtąd osobiście. Zrobiłem to w ten sposób że kupiłem ja, ale ze specjalnej agencji na lotnisku z Zurichu odebrał go dla mnie znajomy.
  6. Ja kupowałem do Planet Ocean w dobrej cenie w serwisie Omegi w Chorzowie. To było kilka lat temu, ale może wciąż mają dobre ceny. Jeśli chcesz, napisz na PW.
  7. Teraz to rozumiem. Mnie chodziło o to, że złodziejstwa nie powinno się gloryfikować pod żadnym pozorem. Ja sam czasem tęsknię za komuną, choć wiele z niej nie pamiętam, bo byłem nastolatkiem. A dlaczego tęsknię? Ano np. dlatego, że jak czytam dzisiejszą prasę albo książki to mnie szlag trafia, gdy widzę masę błędów językowych - za komuny było coś co się nazywało korektą. Teraz, gdy każdy może być 'dziennikarzem' i sadzić błąd za błędem, czytać większości rzeczy się nie da bez bólu zębów. Ale to też pewnie kwestia upływającego czasu, bo jednak komuna była szara, generalnie beznadziejna i marna. BTW, pamięta ktoś czy w Peweksach lub Baltonie były jakieś znane marki zegarkowe dostępne w sprzedaży?
  8. Nie ma to jak wychwalać pod niebiosa i gloryfikować kombinatorów i tym podobnych. I ach, jakże piękna musiała być owa 'prawdziwa' Warszawa ze swoim niepowtarzalnym klimatem gdzie "Wtedy dla złodziei warte były zachodu takie fanty jak portfele, zegarki, wieczne pióra" - powiedz to owym okradzionym przez owych złodziei, że taki był klimat i to dla owego niepowtarzalnego klimatu powinni poświęcić skradzione im rzeczy. A może jeszcze romantyczniejsza była 'stolyca' w bandyckich latach 90-tych? Jak np. jednego z moich szefów wysadzono grzecznie z luksusowego auta, żeby umożliwić złodziejom, tfu, przepraszam, królom życia, tymczasowy zabór mienia, w celu przejażdżki, aby doświadczyć niepowtarzalnego klimatu?
  9. @Nicon, jak ja tęsknię do czasów gdy ironię łapano od razu. Teraz niestety jest trudno.
  10. Kolego, coś ci obrodziło w szufladzie. Najpierw rzadko używany Panerai do wyceny, teraz JLC od kolegi. Za chwilę pewnie napiszesz o Patku po dziadku w odpowiednim dziale.
  11. No to ja kupowałem na CH24 2 zegarki i za każdym razem dostałem zniżkę ponad 5%, a kupowałem w 2018 roku. A kupowałem Pama i Patka.
  12. Nie kupować, chyba że chcesz brać udział w tulipanowym szaleństwie, jak w XVII-wiecznym Amsterdamie. Teraz to warto sprzedawać, nie kupować. To jest chory rynek, który ma niewiele wspólnego z handlem zegarkami, więcej ze spekulacją. Wciąż chciałbym kupić kiedyś Nautilusa, kilka referencji mi się bardzo podoba, ale z biegiem czasu dochodzę do wniosku że w tej cenie (tj. w cenach z aftermarketu) nigdy bym tyle nie dał, a w zamian wybrałbym coś innego z oferty Patka; za 100k euro można mieć model z wiecznym kalendarzem i to bez kilkuletniej kolejki. Nautilusa mógłbym kupić za cenę katalogową, może nawet trochę na niego poczekać, ale nie za długo :-). Widziałem je na żywo, jeden model vintage kiedyś przymierzałem i będąc szczerym, aż tak wielkiego wrażenia nie robią żeby za nie tyle płacić ile chcą handlarze.
  13. Miałem wersję ze szkłem hesalitowym i bardzo miło ją wspominam. To był jeden z moich ulubionych zegarków i wierz mi, ten model o wiele lepiej wyglada z pełnym niż z przeszklonym deklem. Jeśli są na rynku jakieś wersje które mają za sobą pewną historię i są produkowane praktycznie bez zmian od wielu, wielu lat, to Moon w hesalicie jest właśnie takim zegarkiem.
  14. Globemaster to nie jest model który jest moim ulubionym z gamy Omegi, ale brzydkim bym go nie nazwał; to może być ciekawa, bardziej elegancka alternatywa np. dla Aquaterry. Tarcza jest ciekawa, bezel też się broni. No i to nie jest popularny model, to też dla niektórych może być zaletą. Poniżej zdjęcie z przymiarki.
  15. Jeśli chodzi o sprzedawców na CH24, to mogę polecić sprzedawcę ze Szwajcarii, u którego kupiłem swojego Pama. Dostałem super cenę i facet specjalnie dostarczył go dla mnie na lotnisko w Zurychu, gdzie zegarek czekał ponad miesiąc na odbiór przez mojego znajomego. Jeśli będziesz zainteresowany, pisz na priv.
  16. Tak gwoli ścisłości Irku, to po polsku masz 150 bilionów a nie trylionów, co wciąż niemniej jest kupą kasy , no i ciężarówki nie trzeba żeby przetransportować. Ale sprawdź dokładnie te banknoty. Rząd Zimbabwe wydawał w pewnym momencie banknoty z .. datą ważności, więc z tym zakupem Szwajcarii trzeba się pospieszyć bo może się okazać że masz już przeterminowane środki płatnicze .
  17. Tak naprawę to Nicon ma.... rację. Często z innymi pasjonatami mogę dyskutować godzinami odnośnie zakupu danego zegarka, ważyć argumenty za i przeciw. Ale, choćbym się nie wiem nawet jak starał, podczas rozmowy np. z moimi teściami (ludzie z b. praktycznym podejściem do życia) nie przekonam ich że kawałek blachy wart jest kilkadziesiąt tysięcy. Szwagier chałupę postawił systemem gospodarczym kilkanaście lat temu za niewiele więcej. A jak im powiem że owo cudo mechaniki precyzyjnej nigdy nie osiągnie precyzji porządnego kwarca to już w ogóle koniec dyskursu zegarkowego.
  18. Pojawiła się niedawno, ale pewnie poleży. Obok niej (akurat tylko w sieci, bo tę porcelanową w sejfie trzymają) jest też inna Daytona, za 87k euro. Co w tej kolejnej wyjątkowego, nie wiem, aż tak się nie znam. Zaglądam w witrynę tego sklepu przechodząc obok i niektóre modele widzę tam od października zeszłego roku. Ruch chyba w interesie nieduży, choć czasem lekka rotacja jest.
  19. A jeśli ktoś szuka jeszcze bardziej wyjątkowej Daytony, to ja chodząc do pracy mijam sklep gdzie jest takowy Rolex: http://www.ilducaorologi.it/scheda.asp?cod=61425 Ten sprzedawca jest też na CH24.
  20. Super, dzięki za info. A orientujecie się po ile takie Day-Date’y chodzą? Na CH24 jest ich trochę, ale nie wiem jak znaleźć z tym mechanizmem. Chciałbym zweryfikować cenę o jakiej mówił ów znajomy, bo wydała mi się absurdalna.
  21. Czytam już o tym mechanizmie i rzeczywiście ciekawa to rzecz. A, odnośnie serwisu, to ów znajomy wspominał że dał ten model do serwisu ostatnio i kosztowało go to 2k euro. Akurat w tę cenę za bardzo wierzyć mi się nie chciało,choć wspominał że oprócz zwykłego serwisu coś tam jeszcze wymieniali, ale nie pamietam dokładnie co.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.