Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. W salonach AP zegarki są oklejone folią (robi tak też Patek) więc pewnie trochę zegarek zyska bez folii. Ale zdanie podtrzymuję: CODE 11:59 jest okropny, a z nich szczególnie chrono jest okropny strasznie.
  2. Nie łapię twojego argumentu. Podążając za logiką twojej wypowiedzi, jeśli ktoś ogląda zarówno Patka oraz Q&Q ro jest pariasem, a jeśli nigdy po prostu nie widział Q&Q to jest na wyższym poziomie świadomości designerskiej? Znam kilku designerów projektujących np. dla światowych magazynów i wierz mi, oni znają prawie wszystkie trendy.
  3. Czyli, jeśli cię dobrze rozumiem, jeśli wziąć ten CODE 11:59 i wsiąść np. do eleganckiego samochodu, to nagle zacznie niby lepiej wyglądać?? Ja, przymierzając go, miałem na nadgarstku GMT Master II, salon był b. elegancki, sam byłem ubrany dość casualowo, ale sprzedawczyni była b. elegancka, a przed salonem stał min. RR Phantom i mnóstwo innych eleganckich aut. I wierz mi, żadne z tych okoliczności nie sprawiły by ów zegarek wyglądał dobrze. Moim skromnym zdaniem, oczywiście.
  4. Może. Musiałbyś sięgnąć do prasy z tamtego okresu. Nie wiem jak w czasach przedinternetowych pisano o nowych modelach; pewnie bardziej profesjonalnie. RO niezbyt mi się podoba, ale jestem w stanie zrozumieć jego zwolenników - ten zegarek ma coś w sobie. Natomiast CODE są po prostu okropne. I dzisiaj, jak sobie porównałem je z RO, to wydał on mi się szczytem elegancji :-).
  5. A to ciekawe. Ten JLM to model 'inspirowany' CODE 11:59 czy też powstał przed tym jak AP swoje modele wypuściło?
  6. No to przymierzyłem sobie CODE 11:59; powiem szczerze, tak brzydkich zegarków dawno nie miałem na nadgarstku. Szczególnie chrono wygląda, jak to ktoś wcześniej opisał w dyskusji, jak Michael Kors. 43 tysiące euro za coś takiego to dla mnie odjazd. Jedyne co mi się podobało, to kolor różowego złota. I, co ciekawe, w sklepie było sporo osób i wszyscy przymierzali RO. Sprzedawczyni twierdziła, że jest zainteresowanie CODE, ale nie brzmiała zbyt przekonywująco.
  7. No to przymierzyłem sobie CODE 11:59; powiem szczerze, tak brzydkich zegarków dawno nie miałem na nadgarstku. Szczególnie chrono wygląda, jak to ktoś wcześniej opisał w dyskusji, jak Michael Kors. 43 tysiące euro za coś takiego to dla mnie odjazd. Jedyne co mi się podobało, to kolor różowego złota. I, co ciekawe, w sklepie było sporo osób i wszyscy przymierzali RO. Sprzedawczyni twierdziła, że jest zainteresowanie CODE, ale nie brzmiała zbyt przekonywująco.
  8. Tu się zgodzę. Dla mnie Cellini jest też za gruby do większości mankietów. Za to PP Ellipse jest idealny.
  9. Wyjaśnisz, ile trzeba PP (jakie modele) mieć albo jaki poziom cenowy trzeba przekroczyć żeby zadzwonili? Pytam z ciekawości.
  10. Wiem, już się zorientowałem i chciałem usunąć posta, ale nie umiem.
  11. Mogę prosić o wyjaśnienie, bo się pogubiłem: czy to oznacza że kupując nowe Pepsi dostaje się w zestawie dodatkowo bezel Batmana i czarny (jak w 116710LN)?
  12. Sam posiadam PP, więc wiem że zakup tych zegarków cieszy. Choć mój to taki vintage vintage, że nawet pudełka do niego nie było. A w związku z tym że to Ellipse, to mi żona podbiera, bo twierdzi że dla niej w sam raz .
  13. Pytanie gdzie kupiłeś. Bo jak na CH24 czy u jakiegoś dilera na rynku wtórnym, to żadna ciekawostka i filozofia; wystarczy zapłacić odpowiednio więcej niż cena katalogowa. No chyba że czekałeś 5-7 lat albo, co też możliwe, jesteś super klientem i możesz dostąpić zaszczytu zakupu Nautilusa z powodu dokonania jakichś wielkich zakupów w salonie. W każdym przypadku, gratulacje z powodu posiadania PP.
  14. O salonie w Mediolanie pisałem już w tamtym roku. Po prostu na każde pytanie dot. Nautilusa odpowiadają "nie", "nie ma", "nie można", "nie da się". Ale tak samo jest w Rzymie czy np. w firmowym salonie PP w Paryżu. Natomiast są w Mediolanie sklepy handlujące zagarkami, gdzie można przymierzyć Nautilusa, choć trzeba się trochę naszukać. BTW, czy to tylko u mnie czy wszędzie na forum jest jeszcze czas zimowy?
  15. Na zdjęciach wydawał się super, podczas przymiarki wydał mi się taki nijaki - ani sportowy, ani tym bardziej elegancki. Okienko daty też wydało mi się za duże. Z wyglądu przypominał mi NRD-owskie budziki Ruhla. Może też trochę na jego odbiór wpłynął kolor tarczy (na zdjęciu).
  16. Mnie ten model Glashutte bardzo mocno rozczarował podczas przymiarki.
  17. Nie neguję podejścia firm produkujących dobra luksusowe do ich strategii sprzedażowych. Natomiast trochę na okrętkę piszesz o tym o czym wspominałem. Patek nigdzie nie mówi, że ogranicza podaż swoich produktów, że stosuje specjalne strategie sprzedaży wybranym (vide: casus Lamborghini). W każdym salonie Patka w jakim byłem słyszałem że wszyscy klienci są traktowani równo. Wiem że my sobie możemy tu ponarzekać, a klienci i tak będą walić drzwiami i oknami. Ja po prostu chciałbym żeby firma wprost powiedziała że ma taką a taką strategię; choć wiem że mój głos i tak nie ma żadnego znaczenia. Odnośnie limitowanych wersji aut: Nautilus nie jest w żaden sposób limitowaną czy specjalną wersją, a i tak go nie ma w sprzedaży (tj. w normalnej sprzedaży).
  18. Dokładnie. Nie śledzę za bardzo rynku samochodowego, ale nie wydaje mi się żeby owe luksusowe nowe Lamborghini byly dostępne na samochodowym odpowiedniku CH24 w cenie 50 lub 100% wyższej niż w salonie.
  19. Jak pisał Andrzej1, ich firma, ich zasady - mogą nawet w ogóle nie sprzedawać w salonach, tylko wybranym. Poproszę jednak o znalezienie podobnego wywiadu z prezesem PP, w którym mówi że ich produkty trzeba sprzedawać w taki sam sposób jak owe Lamborghini. Nie, nie zaobserwowałem nic takiego w salonie Rolexa (a kupowałem w 2016 i w 2017 r.). Wszedłem, kupiłem i wyszedłem (choć oczywiście wcześniej zrobiłem sobie kilka przymiarek). Podobnie było z zakupem Rolexa przez moją żonę (a nawet szybciej).
  20. W marcu 2018 okres oczekiwania wynosił 2 lata.
  21. W tym filmiku prezes PP mówi że w 2008 (chyba chodzi o 2018, bo jego angielskiemu daleko do doskonałości) wyprodukowali 62 tysiące zegarków (3:06 na filmie).
  22. Jak dzisiaj zobaczyłem w gablocie stalowego SkyDwellera to mnie trochę żal ogarnął, że nie umiałem na niego zaczekać. Powinien był już za niedługo przyjść. Do tego wynegocjowałem super cenę. No cóż, bywa. Gratulacje z okazji nowego nabytku!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.