Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4102
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Jak pisał Andrzej1, ich firma, ich zasady - mogą nawet w ogóle nie sprzedawać w salonach, tylko wybranym. Poproszę jednak o znalezienie podobnego wywiadu z prezesem PP, w którym mówi że ich produkty trzeba sprzedawać w taki sam sposób jak owe Lamborghini. Nie, nie zaobserwowałem nic takiego w salonie Rolexa (a kupowałem w 2016 i w 2017 r.). Wszedłem, kupiłem i wyszedłem (choć oczywiście wcześniej zrobiłem sobie kilka przymiarek). Podobnie było z zakupem Rolexa przez moją żonę (a nawet szybciej).
  2. W marcu 2018 okres oczekiwania wynosił 2 lata.
  3. W tym filmiku prezes PP mówi że w 2008 (chyba chodzi o 2018, bo jego angielskiemu daleko do doskonałości) wyprodukowali 62 tysiące zegarków (3:06 na filmie).
  4. Jak dzisiaj zobaczyłem w gablocie stalowego SkyDwellera to mnie trochę żal ogarnął, że nie umiałem na niego zaczekać. Powinien był już za niedługo przyjść. Do tego wynegocjowałem super cenę. No cóż, bywa. Gratulacje z okazji nowego nabytku!
  5. Dzięki. Zobaczę jutro jak to wygląda ną żywo.
  6. A można je przymierzać czy są tylko w gablotach?
  7. Teraz w miastach takich jak Paryż czy Rzym praktycznie w każdym salonie jest osoba mówiąca po chińsku. Obywatele Państwa Środka masowo kupują w Europie, także ze względu na zwrot VAT. Ostatnio w Paryżu przy mnie pewien Chińczyk dokonał zakupu zegarka za ponad 100k euro. A w Chanel Chinki się prawie biły o torebki.
  8. Piszemy tu chyba też o czymś innym. Pomijając ów przyjemny moment zakupu w salonie firmowym, mowa jest tu także o pewnści. Jak napisali koledzy, kupując towar za kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy, chcesz mieć pewność co kupujesz. Akurat na zegarkach się znamy, ale pomyśl że masz np. żonie/dziewczynie kupić torebkę Chanel (koszt ok. 25 tys. zł). Nie znasz się, nie umiesz odróznić oryginału od podróbki. I dokąd się udasz? Do salonu Chanel czy kupisz w sieci? Wpisz Chanel bag wyszukiwarkę i zobacz ile wyników wyskoczy. No i kup w sieci "okazję" tańszą o np. 5 tysięcy. A potem pomysl, że żona/dziewczyna ci mówi że jej kupiłeś podróbkę (one sę też na tym znają, wierz mi ).
  9. Do postu kolegi Foti To ja ci podam przykład jak moja żona kupowała Rolexa. Leciała gdzieś służbowo, weszła do salonu na lotnisku, spodobał się jej konkretny model, przymierzyła i kupiła. Nadmienię, że moją pasję zegarkową z przymierzaniem, deliberowaniem itd. traktuje jak dziwactwo. Kiedy jej powiedziałem, że miała trochę szczęścia, bo większość modeli (męskich co prawda), nie jest dostępna od ręki, powiedziała że w takim razie ona by olała taką firmę co to ma się za luksusową, wywaliła sobie super salon w eksponowanym miejscu, a większości produktów w salonie nie ma. Po prostu poszłaby np. do Omegi i kupiła Omegę. Jak jej opowiedziałem o czymś takim jak Chrono24 czy inne takie, to powiedziała że tym bardziej nie miałaby szacunku do firmy której produktów w salonie nie ma, a są gdzieś u jakichś agentów/ dilerow. Podaję ten przykład dlatego, że takich maniaków jak my tutaj jest promil. Przeważnie klient coś chce i chce to od ręki. A Rolex nie jest aż takim szczytem i rzadkim dobrem żeby nawet zamożni ludzie chcieli na jego produkty czekać. Tacy ludzie często nie wiedzą że jest coś takiego jak after market. A nawet jak zobaczą w sieci, to myślą że tam pewnie są podróbki, dlatego wolą salon firmowy.
  10. Na forum Apple’a była kiedyś dyskusja nr. produktów firmy i jeden z uczestników napisał, że ludzie krytykują, bo ich nie stać. Wtedy ktoś przytoczył wypowiedź Briana Maya z Queen, który narzekał na nieprzejrzystą politykę firmy ostatnio (chodziło o bałagan z przejściówkami). Ciekawe czy Brianowi też powinno się odpisać że go nie stać i się czepia :-). Myślę że tu na forum jest sporo osób które stać bezproblemowo na zakup Rolexów, ale obecna polityka firmy ich zniechęca. Mnie ona irytuje. No ale każdy ma swoje zdanie.
  11. Ja się nie obrażam. Prywatna firma może robić co chce z artykułami które produkuje i sprzedaje. Po prostu nie cierpię korpomowy prezesa w wywiadach lub sprzedażowej gadki w salonie, że Patek traktuje równo wszystkich klientów, a tego byłem świadkiem wiele razy. BTW, już nawet przestałem pytać także w salonach Rolexa o modele które mnie interesują. Po prostu żal mi tych biednych sprzedawców którzy pewnie dziesiątki razy dziennie muszą mówić ‚nie wiem’. A do kolejek się nie zapisuję; nie mam cierpliwości czekać dłużej niż miesiąc na to co chcę kupić.
  12. Ciekawe od jakiej kwoty poprzednich zakupów w Patku (lub w zależności jakie modele się kupiło) jest się kwalifikowanym do największych klientów :-). Moim skromnym zdaniem mogliby to jakoś spisać: szanowni klienci, jeśli w ciągu ostatnich .... lat kupiliście u nas model(e) .... za ..... to możecie zostać wpisani na listę oczekujących na Nautilusa. Rada mędrców, która zbiera się dwa razy do roku, na swoich posiedzeniach podejmuje decyzje komu przyznać Nautilusa na sprzedaż. Przynajmniej taki szary człowiek jak ja nie musiałby się zastanawiać czy jest sens pytać o dostępność czy nie. Choć tak już tak na poważnie, to PP, będąc firmą prywatną, może sobie robić co chce: ogłaszać, nie ogłaszać, decydować komu sprzedać itp. Ich sprawa. Zegarek to tylko mechaniczny odmierzacz czasu, a nie przedmiot pierwszej potrzeby. Mogliby tylko nie wciskać kitu, że taktują równo klientów, bo to słyszałem już w ich czterech salonach.
  13. Ale mnie nie chodzi o to że ten model może się pojawić w salonach później. Tak robi nawet np. Apple; prezentuje coś, a dostępne jest to np. za pół roku. Chodzi o to że Nautilusy są absolutnie niedostępne; nie ma na nie list kolejkowych itp. Po prostu niby są a jakoby ich nie było. Więc po co one są w ofercie? Gdy takie Bugatti wypuszcza jakiś super model, zaznacza że będą wyprodukowane np. 4 egzemplarze i już. A Patek podaje że wprowadza do sprzedaży nowy model i nigdzie go nie ma (no może na Chrono24, ale skąd one się tam biorą to nie wiem). Raz na jakiś czas zachodzę do Patka z pytaniem o Nautilusy i odpowiedź jest zawsze taka sama: nie ma, nie można obejrzeć, nie można się zapisać itd. Więc dla mnie to kuriozum. I tak jak wciąż bardzo chcę kupić Nautilusa, to coraz bardziej jestem zniechęcony polityką firmy. A na CH24 nie kupię dlatego, że nie mam zamiaru brać udziału w szaleństwie płacenia 50% i więcej ceny katalogowej. Popatrzę w weekend w Bazylei - może tam ów Graal gdzieś będzie wystawiony na stoisku PP.
  14. Dla mnie to jest kuriozalna sytuacja; po co prezentować nowy model w kolekcji którego nie można kupić? Ba, nawet go w salonach nie ma do obejrzenia.
  15. A tak z prawnego punktu widzienia to czy ktoś nie może zaskarżyć Rolexa że nie dostarczy mu modelu na jaki się zapisywał? Odnośnie ceny jest wzmianka gdy się zapisuje człowiek w kolejce, ale odnośnie zmiany bransolety? BTW, czy nowy Batman na Jubilee będzie mieć inny nr referencji niż ten na Oyster? Co jeśli klient się uprze i powie że się zapisywał na Batmana na Oyster i taki model mają mu dostarczyć? Pytam tylko teoretycznie.
  16. Nowości PP wyglądają ciekawie. Ale odnośnie dostępności, pewnie jeśli jeszcze tę Calatravę będzie można nawet dostać, to co z dostępnością nowego Nautilusa? Ten model też pewnie będzie tylko do pooglądania w katalogu lub na stronie www.
  17. Z tytanu jest też Luminor Due (np. 42 mm z manualnym werkiem). Spodziewam się jednak, że wielu miłośników marki napisze, że to nie jest prawdziwy PAM :-).
  18. To jest granat. Moje zdjęcie jest marne - nie miałem swojego telefonu, zrobiłem na szybko pożyczonym. Btw, na stronie Panerai nie widzę tego modelu. Cena jest bodajże wyższa o 100 euro od modelu standardowego. A co do rozmiaru tego modelu, to wiem że na mnie jest za duży; natomiast nie jest aż tak ogromny jak myślałem że będzie.
  19. Ja w weekend zmierzyłem się z ogromem średnicy Regatty. Aż tak źle te 47mm na moim 17 cm nadgarstku chyba źle nie wyglądało. Należy nadmienić, że ten model jest naprawdę spory, także w odniesieniu do grubości koperty. To jest wersja specjalna, o innym niż standardowa kolorze tarczy.
  20. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Ja teraz oglądam Grand Tour i te serie są naprawdę świetne.
  21. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    W nowych seriach The Grand Tour Hammond ma także Rolexa GMT Pepsi.
  22. Właśnie to miałem na myśli pisząc odnośnie tego filmu - to że są tam modele za szybą (być może cała kolekcja), wcale nie musi oznaczać że można je przymierzyć. A jeśli nie można, to w zasadzie to samo jakby zdjęcia sobie wisiały. Jak pisałem wcześniej; rok temu, gdy byłem w Dubaju, w wielkim salonie, na rynku gdzie obrót dobrami luksusowymi jest ogromny, a klientów, którzy od ręki mogą kupić praktycznie dowolny model jest na pęczki, były tylko modele bling bling.
  23. Tak naprawdę to wcale nie wiadomo czy akurat te najbardziej poszukiwane modele są w tym salonie, nawet choćby tylko do obejrzenia, film tego nie wyjaśnia. Ja w zeszłym roku będąc w Dubaju (też Dubai Mall, ale inny salon) nie widziałem nic oprócz Daydate i wersji z diamentami. A sam film? Cóż, typowo dla Bliskiego Wschodu: ma być exclusive, special, private, restricted access itd. Tam akurat bling bling sprzedaje się najlepiej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.