Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4147
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Jak byłem dzieckiem to chyba nad Bałtykiem nie wiało; podobnie w innych miejscach na świecie wiatru na plażach nie ma. Tylko w Polsce w ostatnich latach takie wichury szaleją nad morzem, że ludzie muszą zagrody wiatrochronie budować :-).
  2. Ja kupiłem w Szwajcarii Pama o wiele taniej niż na półce sklepowej, ale musiał być przywieziony stamtąd osobiście. Zrobiłem to w ten sposób że kupiłem ja, ale ze specjalnej agencji na lotnisku z Zurichu odebrał go dla mnie znajomy.
  3. Ja kupowałem do Planet Ocean w dobrej cenie w serwisie Omegi w Chorzowie. To było kilka lat temu, ale może wciąż mają dobre ceny. Jeśli chcesz, napisz na PW.
  4. Teraz to rozumiem. Mnie chodziło o to, że złodziejstwa nie powinno się gloryfikować pod żadnym pozorem. Ja sam czasem tęsknię za komuną, choć wiele z niej nie pamiętam, bo byłem nastolatkiem. A dlaczego tęsknię? Ano np. dlatego, że jak czytam dzisiejszą prasę albo książki to mnie szlag trafia, gdy widzę masę błędów językowych - za komuny było coś co się nazywało korektą. Teraz, gdy każdy może być 'dziennikarzem' i sadzić błąd za błędem, czytać większości rzeczy się nie da bez bólu zębów. Ale to też pewnie kwestia upływającego czasu, bo jednak komuna była szara, generalnie beznadziejna i marna. BTW, pamięta ktoś czy w Peweksach lub Baltonie były jakieś znane marki zegarkowe dostępne w sprzedaży?
  5. Nie ma to jak wychwalać pod niebiosa i gloryfikować kombinatorów i tym podobnych. I ach, jakże piękna musiała być owa 'prawdziwa' Warszawa ze swoim niepowtarzalnym klimatem gdzie "Wtedy dla złodziei warte były zachodu takie fanty jak portfele, zegarki, wieczne pióra" - powiedz to owym okradzionym przez owych złodziei, że taki był klimat i to dla owego niepowtarzalnego klimatu powinni poświęcić skradzione im rzeczy. A może jeszcze romantyczniejsza była 'stolyca' w bandyckich latach 90-tych? Jak np. jednego z moich szefów wysadzono grzecznie z luksusowego auta, żeby umożliwić złodziejom, tfu, przepraszam, królom życia, tymczasowy zabór mienia, w celu przejażdżki, aby doświadczyć niepowtarzalnego klimatu?
  6. @Nicon, jak ja tęsknię do czasów gdy ironię łapano od razu. Teraz niestety jest trudno.
  7. Kolego, coś ci obrodziło w szufladzie. Najpierw rzadko używany Panerai do wyceny, teraz JLC od kolegi. Za chwilę pewnie napiszesz o Patku po dziadku w odpowiednim dziale.
  8. No to ja kupowałem na CH24 2 zegarki i za każdym razem dostałem zniżkę ponad 5%, a kupowałem w 2018 roku. A kupowałem Pama i Patka.
  9. Nie kupować, chyba że chcesz brać udział w tulipanowym szaleństwie, jak w XVII-wiecznym Amsterdamie. Teraz to warto sprzedawać, nie kupować. To jest chory rynek, który ma niewiele wspólnego z handlem zegarkami, więcej ze spekulacją. Wciąż chciałbym kupić kiedyś Nautilusa, kilka referencji mi się bardzo podoba, ale z biegiem czasu dochodzę do wniosku że w tej cenie (tj. w cenach z aftermarketu) nigdy bym tyle nie dał, a w zamian wybrałbym coś innego z oferty Patka; za 100k euro można mieć model z wiecznym kalendarzem i to bez kilkuletniej kolejki. Nautilusa mógłbym kupić za cenę katalogową, może nawet trochę na niego poczekać, ale nie za długo :-). Widziałem je na żywo, jeden model vintage kiedyś przymierzałem i będąc szczerym, aż tak wielkiego wrażenia nie robią żeby za nie tyle płacić ile chcą handlarze.
  10. Miałem wersję ze szkłem hesalitowym i bardzo miło ją wspominam. To był jeden z moich ulubionych zegarków i wierz mi, ten model o wiele lepiej wyglada z pełnym niż z przeszklonym deklem. Jeśli są na rynku jakieś wersje które mają za sobą pewną historię i są produkowane praktycznie bez zmian od wielu, wielu lat, to Moon w hesalicie jest właśnie takim zegarkiem.
  11. Globemaster to nie jest model który jest moim ulubionym z gamy Omegi, ale brzydkim bym go nie nazwał; to może być ciekawa, bardziej elegancka alternatywa np. dla Aquaterry. Tarcza jest ciekawa, bezel też się broni. No i to nie jest popularny model, to też dla niektórych może być zaletą. Poniżej zdjęcie z przymiarki.
  12. Jeśli chodzi o sprzedawców na CH24, to mogę polecić sprzedawcę ze Szwajcarii, u którego kupiłem swojego Pama. Dostałem super cenę i facet specjalnie dostarczył go dla mnie na lotnisko w Zurychu, gdzie zegarek czekał ponad miesiąc na odbiór przez mojego znajomego. Jeśli będziesz zainteresowany, pisz na priv.
  13. Tak gwoli ścisłości Irku, to po polsku masz 150 bilionów a nie trylionów, co wciąż niemniej jest kupą kasy , no i ciężarówki nie trzeba żeby przetransportować. Ale sprawdź dokładnie te banknoty. Rząd Zimbabwe wydawał w pewnym momencie banknoty z .. datą ważności, więc z tym zakupem Szwajcarii trzeba się pospieszyć bo może się okazać że masz już przeterminowane środki płatnicze .
  14. Tak naprawę to Nicon ma.... rację. Często z innymi pasjonatami mogę dyskutować godzinami odnośnie zakupu danego zegarka, ważyć argumenty za i przeciw. Ale, choćbym się nie wiem nawet jak starał, podczas rozmowy np. z moimi teściami (ludzie z b. praktycznym podejściem do życia) nie przekonam ich że kawałek blachy wart jest kilkadziesiąt tysięcy. Szwagier chałupę postawił systemem gospodarczym kilkanaście lat temu za niewiele więcej. A jak im powiem że owo cudo mechaniki precyzyjnej nigdy nie osiągnie precyzji porządnego kwarca to już w ogóle koniec dyskursu zegarkowego.
  15. Pojawiła się niedawno, ale pewnie poleży. Obok niej (akurat tylko w sieci, bo tę porcelanową w sejfie trzymają) jest też inna Daytona, za 87k euro. Co w tej kolejnej wyjątkowego, nie wiem, aż tak się nie znam. Zaglądam w witrynę tego sklepu przechodząc obok i niektóre modele widzę tam od października zeszłego roku. Ruch chyba w interesie nieduży, choć czasem lekka rotacja jest.
  16. A jeśli ktoś szuka jeszcze bardziej wyjątkowej Daytony, to ja chodząc do pracy mijam sklep gdzie jest takowy Rolex: http://www.ilducaorologi.it/scheda.asp?cod=61425 Ten sprzedawca jest też na CH24.
  17. Super, dzięki za info. A orientujecie się po ile takie Day-Date’y chodzą? Na CH24 jest ich trochę, ale nie wiem jak znaleźć z tym mechanizmem. Chciałbym zweryfikować cenę o jakiej mówił ów znajomy, bo wydała mi się absurdalna.
  18. Czytam już o tym mechanizmie i rzeczywiście ciekawa to rzecz. A, odnośnie serwisu, to ów znajomy wspominał że dał ten model do serwisu ostatnio i kosztowało go to 2k euro. Akurat w tę cenę za bardzo wierzyć mi się nie chciało,choć wspominał że oprócz zwykłego serwisu coś tam jeszcze wymieniali, ale nie pamietam dokładnie co.
  19. Jak pisałem, podejdę do AP w tym tygodniu i sprawdzę czy jest dostępny. Jeśli będzie, postaram się zrobić mu porządne zdjęcia.
  20. Nie jestem mistrzem robienia zdjęć, pstryknąłem je telefonem, do tego zegarek był w folii. Wychodziły mi lepsze zdjęcia, to fakt. Ale jakoś nie kojarzę żebyś tak pisał o zdjęciach innych zegarków. Skoro ci się Code 11:59 podoba, to twój wybór i twoja ocena i bardzo dobrze zresztą. Jeśli słabe zdjęcie nadgarstkowe cię nie przekonuje, rozumiem. Jednak nie wiem czy zauważyłeś, że ten zegarek paktycznie zbiera tylko krytyczne opinie, pozytywnych prawie nie ma. Nie zastanowiło Cię to? Widziałem i przymierzałem w życiu prawie wszystkie modele topowych brandów - 11:59 to jedno z największych rozczarowań. Nawet McIntosh, który przecież ceni AP, napisał niepochlebnie o tym modelu.
  21. No tak już mam, że kwarc mnie nie rusza; poza tym wyjątkiem, ten day-date był świetny, a szczególnie bransoleta. Przy niej zapięcie w moim GMT wyglądało jak wielki kawał surowej blachy. Chciałbym mieć takie zapięcie w moim Datejustcie na jubilee. Jeśli się nie mylę, to ono jest wciąż dostępne w jednym z wariantów DJ 36 mm na jubilee. Ten model który przymierzałem był podarunkiem od jakiegoś księcia z Arabii Saudyjskiej: ojciec tego znajomego spędził prawie całe życie zawodowe w tym kraju i to był prezent za wieloletnią współpracę. Następnie ten model dostał jego syn.
  22. Ależ ja nie neguję tego że może się komuś podobać, po prostu chcę powiedzieć że render a rzeczywistość akurat w przypadku tego modelu robi ogromną różnicę. Widziałem już wiele zegarków na żywo ale takiego rozczarowania jak w przypadku 11:59 nie pamietam. Gwoli ścisłości, z jakim znanym modelem obok zrobić zdjęcie? Rolex GMT lub Datejust? Może Patek Ellipse, bo tego mam z niebieską tarczą? Choć muszę przyznać że ogólnie AP mi nie podchodzą. Widziałem kilka modeli RO i generalnie też mnie mocno rozczarowały. wieke zdjęć w salonie wychodzi słabo, ale akurat tu gdzie mieszkam praktycznie wszystkie salony są przy ulicach, więc można próbować zrobić zdjęcia praktycznie w dziennym świetle. Oczywiście pod warunkiem że ten model będzie dostępny w salonie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.