Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4093
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Szczerze mówiąc, to jej praktycznie nie zauważam, chyba że używam jej do wskazania 2 strefy :-).
  2. Czyli ceramiczny = zawsze czarny? No bo przecież np. w Pepsi już tak nie jest.
  3. Powiedzcie mi jak na szybko odróżniacie Daytonę nieceramiczną od ceramicznej. Ja tak jeszcze nie potrafię.
  4. Nie, nigdy nie kupowałem zegarka myśląc o inwestycji. Niemniej, kiedy zdecydowałem się odchudzić kolekcję i wejść w inne marki, miło było ze sprzedaży niektórych móc kupić coś nowego (oczywiście z dopłatą). Często chcę coś nowego, a trzymanie powyżej 3,4 modeli jest dla mnie bezproduktywne, bo i tak nie miałbym kiedy ich nosić.
  5. Co innego widzieć Rolexy noszone wszędzie, jeśli to podróbki, a co innego jeśli się stają powszechniejsze. To ci przeszkadza? Tracisz przez to coś, że jest ich więcej? Prestiż np.??? Ceny trzeba podnieść żeby niektórzy czuli się bardziej elitarnie? A jak raperzy, wyglądający, moim skromnym zdaniem, koszmarnie w tej swojej estetyce, nosili bodajże mnóstwo AP RO czy Hubloty to trzeba im zabronić kupować? Bo inny użytkownik tych marek czuje się mniej prestiżowo?
  6. Moim zdaniem to co napisał Desmo odnośnie utrzymywania wartości ma jednak znaczenie. Jeśli ktoś często zmienia zegarki (jak sporo ludzi tutaj na forum), to fakt że mogą odsprzedać jakiś model Rolexa po kilku latach prawie bez straty się liczy, pozwala to bowiem na sprawny zakup czegoś innego. Jeśli za kilka lat będę chciał kupić jakiegoś nowego Rolka, to po prostu sprzedam to co mam i niewiele dokładając kupię coś podobnego do tych modeli które mam. Jest to jednak spory komfort w sytuacji gdy ktoś zamierza kupić coś nowego a np. nie chce wydawać na to nowych środków. Sytuacja podobna jest z PP. Czy inne topowe marki też tak trzymają wartość, nie wiem. Wiem natomiast, że jak kupiłem Glycine (i tak z rabatem sporo poniżej ceny rynkowej), czyli inną ligę zegarkową, a nagle był wysyp modeli tej marki na forum (casus Massdrop) to sprzedając go po kilku miesiącach straciłem od razu na nowym zegarku 30%.
  7. PP chyba nie ma obecnie w kolekcji (a miał kiedyś w ogóle?) widocznego tourbillonu? Chodzi mi o odsłonięty tourbillon na tarczy.
  8. Ok, dziękuję za wyjaśnienie. A czy mechanizm stosowany w Calatravach jest następnie bazą dla bardziej skomplikowanych mechanizmów czy są to całkowicie inne konstrukcje?
  9. "Są oczywiście drobne różnice pomiędzy kopertami o których piszę, na przykład dekiel może być na wcisk lub zakręcany, w przypadku komplikacji koperta zawiera dodatkowe przyciski do obsługi kalendarza oraz faz księżyca, ale w żaden sposób nie zmienia to odbioru całości, bo wyglądają dokładnie tak samo." "Podstawowa Calatrava to Ref. 5196 zawierająca mechanizm oznaczony jako kaliber 215 PS z manualnym naciągiem. Czy wiesz w ogóle o czym piszesz czy tak piszesz, żeby pisać? Poza tym, pomyliłeś chyba zdobienia z podstawowym wykończeniem części mechanizmu typowym dla Patka." Poproszę o wyjaśnienie dla laika w kwestii PP: czyli np. Calatrava z kalibrem 215 PS z manualnym naciągiem to nie jest entry level tej manufaktury? Czy ten niewątpliwie piękny i zacny mechanizm nie jest jednak w sumie dość nieskomplikowanym wytworem, zwłaszcza w wersji bez daty? Podkreślę, że nie piszę o jakości jego wykonania, tylko w zasadzie o braku komplikacji.
  10. Forum Rolexa jest czasem śmieszne, czasem poważne; zdarzają się tu ciekawe wypowiedzi i wypowiedzi trywialne. Są posty merytoryczne i posty, hmmmm, niezbyt interesujące. Natomiast czuć tu także dystans. Jedynym forum (z tych które czytam) na którym jest śmiertelnie poważnie i nie można mieć innego zdania niż 'PP wielką manufakturą jest' (a przecież jest, tylko dlaczego musi być to tak bombastycznie pisane); ba nie można nawet mieć swojego zdania jako użytkownik, bo 'należy je przemyśleć'. Nie oznacza to jednocześnie, że nie ma tam b. fachowych wypowiedzi i mnóstwa wiedzy do ogarnięcia. Gdyby tylko nie ten paternalistyczny ton....
  11. artme, dnia 02 Sie 2018 - 22:25, napisał: Mariusz - zgadzam sie z Filipem, ze wykonanie kopert podstawowych/klasycznych modeli PP niewiele sie rozni od R. Tak samo jak niewiele rozni AP od R. Koperta AP, jak rozumiem masz na myśli Royal Oak, niewiele różni się od Roleksa? Przecież to jak dzień do nocy. Różnorodność i jakość wykończeń, szlifów o różnej fakturze, polerowań, fazowania krawędzi, które występują w Royal Oak, jest nieporównywalna do przeciętnej produkcji Roleksa. Przecież masz Royal Oak 15400 i posiadasz też zegarek firmy Rolex. Porównaj i przemyśl to, co napisałeś. Na przykładzie modelu Aquanaut wykazałem, że tak nie jest, ale fani Roleksa zauważyli tylko "Słowo Boże" Filipa. Nie zgadzam się z porównywaniem Roleksa do Patka dlatego, bo Patek to Patek tylko dlatego, bo mam konkretne argumenty. Jednakże ten wątek pokazał, że dyskusja z wyznawcami Roleksa to niestety męczarnia. Nie ma to jak tolerancja i zrozumienie dla innych: ktoś kto ma AP RO wyraża swoją opinię i otrzymuje taką oto ripostę.
  12. Zawsze mi się wydawało że jak kupię sobie Patka, to po prostu nabędę wspaniały zegarek firmy z historią. Jednak czytając wpisy niektórych na forum, mam wrażenie że taki zakup to dotknięcie Absolutu, wejście na Parnas i szczyt ekscytacji. Nie posiadam szczegółowej wiedzy pozwalającej na wnikliwe porównania modeli, natomiast uważam, że każdy ma prawo do wypowiedzi, gdyż do tego służy forum. Jeśli czegoś nie wiem, to się nie wypowiadam. Niektórzy właściciele tutaj po prostu opisują swoje wrażenia z posiadania Patka i to się miło czyta (np. ja powoli zastanawiam się nad Aquanautem zamiast Nautilusem po lekturze postów). Tym nauczającym maluczkich o tym czego to nigdy nie dostąpią nie mając PP, ba, pouczających o sprzęcie Audio Physic i Avalon czy butach Santoni napiszę tylko, że prawdziwa elegancja jest cicha. W miejscu w którym teraz jestem kilku znajomych ma wspaniałe modele PP, VC itd. i zapewniam że nie prowadzą wykładów na temat tego jak bardzo są wysoko w hierarchii mając takie zegarki. Po lekturze tego forum odnoszę wrażenie że PP chyba zrobił błąd sprzedając im zegarki, jeśli są nieświadomi czego dostępują nosząc swoje czasomierze na nadgarstkach. Może jakieś testy wprowadzić przed zakupem? A, dodam jeszcze że buty czy garnitury mają robione i szyte na miarę i niestety metek nie widać (straszne). Sam tak też robię i widzę że to błąd (pewnie szczególnie brak wyszytych kontrastową nicią monogramów na mankietach).
  13. Sprawdziłem. W Rolexie po 4 godzinach było widać całkiem wyraźnie zarówno wskazówki jak i indeksy.
  14. No to dziwnego masz Rolexa, bo mój świeci praktycznie tak długo jak Panerai. Dzisiaj jeszcze dokładnie sprawdzę.
  15. Kilka(naście) stron temu były przykłady jak Pamy świecą. Porównałem wczoraj w nocy Luminora Due z Rolexem GMT Master II.
  16. Zgadzam się z powyższą opinią kolegi Desmo. Wydaje mi się że dyskusja tutaj jest w jakiś sposób nieelegancka. Po raz kolejny pamiętajmy że po prostu wymieniamy uwagi i modelach i firmach. Sam uważam że PP to wspaniała firma która jest topowa, stoi wyżej niż Rolex itp. Natomiast nie jest ładnie pisać w stylu, że nie wiecie co piszecie, bo nie macie danego modelu i jedynie go ew. w salonie widzieliście. Zapytam zatem jak długo co niektórzy badali, rozkręcali topowe modele PP, oglądali je pod lupą i mogą opisać wrażenia z długotrwałego noszenia?? Tutaj, na forum mamy bodajże 2 użytkowników PP. I omawiany np. Calatravę - piękny zegarek, z historią itd. Ale, bądźmy szczerzy, tak naprawdę entry level tej marki. Czy jeśli ktoś kupi sobie platynową Daytonę , która jest o wiele droższa od Calatravy, albo (nie mogę o Roleksach pisać cały czas :-)) Omegę z tourbillonem lub np. połączy wartościowo 3 lub 4 modele ze swojej kolekcji i osiągnie cenę np. 100k to ma prawo pisać „nie macie topowej marki to się nie wypowiadajcie”? A jak nagle ktoś wyskoczy z Greubel Forsey’em to powinien napisać że nie będzie dyskutować bo nie ma z kim? C’mon. Oczywiście, najlepiej się obrazić, napisać że jak się nie zgadzacie to zabiorę swoje zabawki i sobie stąd pójdę. Jak dziecko.
  17. No w porządku, ale pokaż pudełko od Twojej Calatravy, weź też tarczę i porównaj ją z czymś z podobnej półki cenowej, czyli np. serią Cellini Rolexa. I też takie ogromne różnice będą? Wcale nie chcę bronić Rolexa, bo zamierzam też nabyć Patka i b. cenię tę markę, ale zachowajmy jakąś miarę. Takie porównania jak to powyższe są trochę bez sensu; coś w stylu ja mam Opla Astrę a Ty mi udowodnisz że VW stoi o niebo wyżej z jakością wyrobów, bo wkleisz zdjęcia ..., Bentleya - przecież ten koncern jest właścicielem tej marki i takie fajne auta też robią.
  18. A ja tak naprawdę dopiero się od dzisiaj nim cieszę bo dotarł do domu.
  19. Jubilee jest wygodniejsza. Mam obie wersje i Jubilee jest super.
  20. Ja dzisiaj meble skręcałem, ciąłem rzeczy itp. z GMT II na nadgarstku - przecież to przedmiot użytkowy. Mam do niego pudełko, szanuję go, ale po to go mam, żeby go nosić. Porównanie do samochodu jest trafne: miałbym kupić auto i żeby nic mu nie było to musiałby stać w garażu, najlepiej pod pokrowcem.
  21. Miałem Moonwatcha, a obecnie min. DJ 41 mm. Komfort noszenia DJa jest znacznie lepszy, szczególnie na Jubilee. Moonwatch też nosi się dobrze, ale jednak DJ leży fantastycznie. Poza tym, nakręcanie Speedy'ego jest b. niekomfortowe.
  22. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Zawsze mi się zdawało, że jak ktoś na tatuaż, to powinien być porządnie wykonany. Takie dziary to chyba ręcznie w więzieniu się robiło.
  23. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Rolex Rolexem, ale co ten raper ma zrobione z twarzą?
  24. Ostatnio byłem w Aparcie w GM pooglądać Paneraie: 2 sprzedawców kompletnie mnie olało; 1, zapytany o Luminora Due, nie za bardzo wiedział że taki model jest w ofercie producenta i gorączkowo szukał go w katalogu. Byłem w sobotę, ubrany luźno w szorty i polo. Może gdyby spojrzeli na nadgarstek z Rolexem, to by się zainteresowali. Mniejsza o powyższe. Za granicą, gdzie obecnie przebywam, byłem w salonie min. z Panerai, ubrany b. podobnie. Od razu byłem obsłużony, a jak usłyszeli żem z Polski, to ściągnęli sprzedawczynię, z pochodzenia Polkę. Siedziałem tam godzinę i pokazano mi wszytko o co poprosiłem. Obok, w punkcie sprzedaży Patka, także świetna obsługa. I nie była to kwestia Rolexa na nadgarstku. W Polsce, kiedy po pracy w tygodniu wchodziłem do salonów w garniturze, byłem „lepszym” klientem; w weekend, ubrany luźno, już niekoniecznie. Podobnie kiedyś miałem w sklepie Jansen; na początku obsługa średnia, po zerknięciu na nadgarstek od razu lepsza. Niestety.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.