Myślę że dałeś nietrafne porównanie. Bo zegarków za 100 tysięcy nie kupuje się dla tego żeby pokazywały czas, tylko dla jakości wykonania, metali szlachetnych z jakich są zrobione, pięknego mechanizmu, historii modelu, firmy czy choćby prestiżu (tak, tak). Natomiast odnośnie Rotela czy McIntoscha porównujesz jakość dźwięku (analogicznie do precycji mierzenia czasu przez zegarek), no chyba że kupujesz sprzęt stereo który także pięknie wygląda, to wtedy inna sprawa. Ja się na sprzętach hi-end nie znam. Pisałem tu tylko raz że jak chodziłem na Audio Show lata temu, to faktycznie słyszałem różnicę w jakości muzyki granej na sprzęcie za, powiedzmy, 3 tysiące a takim za 10 czy 30, i to sporą. Ale praktycznie (jeśli w ogóle) nie słyszałem różnicy w jakości muzyki granej na sprzęcie za 100 tysięcy a takim za 500. Może uszy nie te, nie wiem, ale nie słyszałem.