Niech oni w końcu zaczną wygrywać, bo już cholery można dostać jak się ich ogląda. Ale jak ma być dobrze, jak wg ludzi z AC Milan z którymi pracuję, za Berlusconiego, pomijając już większe inwestycje w klub, w sekcji sportowej pracowało ponad sto osób, a w marketingu tuzin? Teraz proporcje są odwrotne. Obecny właściciel najbardziej interesuje się sprzedawaniem gadżetów, otwieraniem nowych sklepów i jedzie na historii ile się da. Ale pojawiają się plotki, że wróci Maldini z kasą od Saudów. Pożyjemy, zobaczymy.