A ja się niestety zgodzę z Szefem, choć pewnie zaraz wyjedziesz z argumentem że nie mam prawa się wypowiedzieć, bo nie mieszkając na stałe w Polsce, nie mam, tego, jak to szło: pełnego obrazu sytuacji. W swojej analizie po prostu nie przyjąłeś tego, że skoro w Polsce kierowcy pogardzają rowerzystami to…. rowerzyści pogardzają kierowcami - śmiem twierdzić że ci rowerzyści tak samo zachowują się jadąc samochodami.
Jakiś czas temu opisując swój wypadek, napisałeś (cytuję z pamięci) że jak ów gość śmiał ci drogę zajechać i że twoje Volvo było warte kilkukrotnie więcej niż jego samochód (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie). Niech to właśnie posłuży jako przykład jak traktujesz innych uczestników ruchu drogowego.
Bardzo często wrzucasz posty po czym, widząc reakcje innych, zaczynasz wyjaśniać co miałeś na myśli. Jakbyś nie rozumiał ze inni odczytują te posty właśnie tak jak je odczytują.