Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4111
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. No więc zrobiłem absolutnie nieprofesjonalne badanie na niereprezentatywnej grupie pięciu respondentów 🤣. Okazało się, że czterech markę kojarzyło (piątą, tą niekojarzącą osobą była kobieta). A z tych czterech.... jeden powiedział mi tak: "Siedziba tej firmy znajdowała się praktycznie pod moim domem. A ja tam zawsze chodziłem wieczorem, bo córka dozorcy była moją przyjaciółką. W stołówce imprezowaliśmy każdego letniego wieczoru" 🤪. Tak więc muszę powiedzieć, że pomimo tego że to bardzo niszowa marka, Włosi ją kojarzą. Dla tych którzy nie pamiętają dyskusji z poprzednich stron, przypomnę że mówimy o marce Zagato i modelu Zagato IsoRivolta GTZ. A tu zdjęcia siedziby tej firmy w Arese od znajomego: https://www.google.com/imgres Arese znajduje się 15km od Mediolanu. Edit: ja też markę Zagato kojarzę od lat, nie kojarzyłem tego konkretnego modelu i logo ze zdjęć kolegi.
  2. Cóż za koincydencja - nawet ja sobie kupiłem w ten weekend (za całe 3 euro). Pamiętam jak to czytałem na studiach, a 3 lata temu rozbierałem z synem na czacie kiedy przerabiał w szkole.
  3. Przede wszystkim wydaje się o wiele za duży. Zadzwonię do AP, zapytam czy go mają do przymierzenia i może się uda zobaczyć.
  4. Tak właśnie jest w AP - umawiasz się na spotkanie, prezentują ci różne modele (w tym wiele RO), a na koniec zapraszaj do zakupu i co możesz dostać? Ano, wiadomo, Code 11.59😀.
  5. Swoją drogą ta konfiguracja DD to mój faworyt - mam nadzieję że będą ją trzymać w ofercie. To tak esencja DD dla mnie.
  6. Dziwne - mnie najpierw kieruje na polską stronę Rolexa, potem dopiero sobie zmieniam na włoską lub niemiecką.
  7. We Włoszech 38 200 euro. W Niemczech tak samo. Nawet nie musisz VPNa mieć - wystarczy podmienić w adresie pl na de.
  8. To wszystko przez to że w Polsce jest tyle galerii handlowych - wchodzisz po koszulę, a kupujesz Omegę😀. Na świecie jest to trochę bardziej rozdzielone.
  9. E tam dresik. Popatrzcie na otoczenie - jak lukusowo - obora, maszyny rolnicze itp.
  10. Jacquez Droz też miewa spore modele (zdjęcie dość stare, bo z 2017 roku).
  11. Jak samochodem wyjeżdżam to mi bramę blokują - rowerem siebie daję radę. Dokładnie tak - jedyna różnica to brak Maserati 🤣.
  12. Ja kurierów u mnie nienawidzę - to są głównie chłopaki z Ameryki Południowej i jeżdżą jak wariaci, do tego parkują wszędzie, m.in. często pod moją bramą (jako jedyni na ulicy mamy garaż w budynku i często muszę klaksonem przeganiać/wołać kurierów żeby móc z domu wyjechać).
  13. To też nie mój typ zegarków; niemniej, gdy się zobaczy jak to jest robione, ile kunsztu to wymaga itd., to człowiek zaczyna to doceniać i inaczej na to patrzeć. Zobacz np. na projekty tarcz i jak one są wykonane - to wszystko jest ręczna praca. Niesamowite. To nie są mechanicznie klepane tarcze przez maszyny - jest w tym jakaś dusza.
  14. Rany, ale bydle - gdzie tym jeździć?
  15. Dzisiaj miałem zaproszenie na prezentację zegarków Hermès. Sam event był średnio zorganizowany, mogliby się bardziej postarać, ale cóż, takie życie. Na pewno ciekawym doświadczeniem była możliwość porozmawiania z człowiekiem który wykonuje dla nich tarcze dla niektórych modeli limitowanych. Pan jest Hiszpanem zamieszkałym w Szwajcarii i ma tam swoje studio. Nazywa się André Martinez i jest bardzo przyjemnym rozmówcą. Fajnie było porozmawiać z nim o procesie twórczym i zobaczyć jak powstają tarcze od momentu konceptu do wykonania. Gwiazdą pokazu był Arceau Duc Attelé, model z centralnym, trójosiowym tourbillonem wysokiej częstotliwości i repetycją minutową. Zegarek nie w moim stylu, do tego spory (17mm wysokości!) i ciężki (choć jest także wersja tytanowa), ale komplikacje robią wrażenie. Przez szafirowy dekiel widać ręcznie nakręcany kaliber Manufacture H1926, będący efektem współpracy z Le Cercle des Horlogers, twórcą mechanizmów z La Chaux-de-Fonds. Mostki mechanizmu pokryte są antracytową powłoką PVD, a ażurowy mostek z szafirowego kryształu umożliwia wgląd w skomplikowane mechanizmy i wzmacnia rezonans gongów (choć brzmiały, jak dla mnie bardzo, bardzo cicho w porównaniu do tych jakie do tej pory słyszałem). Na wideo jakie nakręciłem wydaje się głośny, ale w rzeczywistości taki nie jest. Nazwany na cześć roku znaczącej renowacji sklepu Rue du Faubourg Saint-Honoré, mechanizm H1926 składa hołd powozowi konnemu, który zainspirował współczesne logo Hermès. Emblemat ten z kolei czerpie inspirację z dzieła sztuki „Duc attelé et gron à l’attente” autorstwa Alfreda de Dreux, uznanego artysty XIX wieku. Gdy przyjrzeć się bliżej mechanizmowi, widać nawet nawiązanie do kół karocy. Ogólne wrażenie: można było zrobić z tego coś spektakularnego, a zrobiono średnie wydarzenie. Niemniej, zawsze to ciekawie coś nowego zobaczyć. IMG_7117.mov
  16. Włosi Ferrari kochają. Polecam wyścig F1 na Monzy kiedy wygrywa Ferrari (mnie się udało to zobaczyć w 2019 roku). To było szaleństwo. Piękny SL wypatrzony dzisiaj.
  17. Zapytam Włochów czy tę markę w ogóle kojarzą.
  18. Mnie raczej chodziło o liczbę zawodników w drużynie (na boisku) 😄.
  19. Dobrze że nie jesteś miłośnikiem piłki nożnej, tylko hokeja 😀.
  20. @Lincoln Six Echo Oświeć mnie, niekumatego, co to za marka.
  21. O, waga łazienkowa w wersji nadgarstkkowej.
  22. Na moim niewielkim i w sumie niełatwym dla zegarków nadgarstku (bo często mi zegarki odstają) Oysterflex układał się bardzo dobrze. Ale, jak pisze Mariusz, musiałbym też dłużej ponosić żeby móc coś więcej powiedzieć. No ale Daytona ogólnie leży fantastycznie.
  23. Ale to VW, nie Merca 🤣.
  24. Ty chyba nie widziałeś taniego i starego roweru 🤣.
  25. Lata temu miałem okazję testować wchodzącego wtedy na rynek Fiata Stilo. Zabawa to była nieprzeciętna, bo byliśmy na lotnisku w Piotrkowie Trybunalskim i mieliśmy auta segmentu Stilo (Golfa, Peugeota 308 itd.). Stilo mialo wtedy kontrolę trakcji, co było nowością w tym segmencie. Testy łosia, rozpędzanie auta i próba jego przewrócenia (gwałtowne manewry przy dużej prędkości), jazda po zamrożonej i śliskiej nawierzchni i porównywanie jak zachowują się auta z kontrolą trakcji i bez - ale to była frajda. Miałem też kiedyś zaproszenie na jazdę po lodzie w Skandynawii, ale nie udało mi się pojechać. Uważam że tekie jazdy tesotwe powinny być częścią szkolenia na prawo jazdy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.