Indie to specyficzny przypadek: oni chyba oprócz krykieta w niczym sportowo nie są dobrzy (szachy się nie liczą 😁). Chiny są dobre w tak wielu dyscyplinach, że akurat może w piłce wcale nie muszą dominować. Popatrz na Europę, bo tu jesteśmy - który z dużych krajów gra gorzej od Polski? Jak oglądam piłkę od późnych kat 80-tych, to Polska była i jest słaba. Zakwalifikowanie się do mistrzostw świata lub Europy u nas uchodzi za historyczne osiągnięcie. Skoro możemy być dobrzy w siatkówkę (a w lat h 80-tych czy 90-tych byliśmy słabeuszem) czy w piłce ręcznej to czemu nie każemy w kopanej? Ile kasy idzie na PZPN, a ile na inne dyscypliny? Ba, pomimo słabiutkiej ligi w w koszykówce nawet na mistrzostwach świata i Europy ostatnimi łaty daliśmy czadu (to moja ukochana dyscyplina). Pamiętam jak mieszkałem w Warszawie, jak napuszona była Legia. Sklep, marketing, ba, wypasiona szkółka piłkarska, która miała podobno talenty hodować. I potem wpierdziel w pucharach od drużyn których nazw nawet nikt nie kojarzył. Może właśnie dlatego Polska piłka jest taka słaba, że cały czas jej śpiewają fani: „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”. No skoro nic się nie stało i możemy z podniesionymi głowami wracać z tego turnieju (bo przecież osiągnęliśmy remis z wicemistrzami świata) to po co cokolwiek zmieniać?