Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4115
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. ”Nostalgia” na Netflixie - dzisiaj obejrzałem (zaraz wypada z katalogu) i muszę powiedzieć że mi się podobał. Wątek kryminalny średni, ale sceny pokazujące miasto wspaniałe. Kamera się nie spieszy, powoli okazuje to dziwne miasto takim jakie jest. Taki Neapol pamiętam z moich wizyt tam. To nie jest miasto piękne, ale fascynujące i film właśnie tak je pokazuje. Świetna gra aktorska Pierfrancesca Favino (do tego naprawdę mówi po włosku jak Egipcjanie) i kilka niezłych scen, w tym jedna z matką - naprawdę chwytająca za serce. Zakończenie niestety łatwe do odgadnięcia, ale ten film był takim oddechem od seriali które najczęściej ostatnio oglądam.
  2. Lange nie ma tego, no jak mu tam, potencjału do nurkowania 😁.
  3. A czy ja piszę że wyklucza? Ja piszę że potencjał to jedno, a drugie to jak ludzie takie auta czy zegarki wykorzystują. Jak miałem Omegę Planet Ocean 600m to też myślałem że mam prawdziwy nurkowy zegarek i w nim nurkowałem. A potem zobaczyłem że wszyscy na nadgarstkach noszą komputery nurkowe, ew. jakieś Casio jako drugi zegarek. A takie jak moja, Submarinery czy inne widywałem na nadgarstkach ludzi podczas lunchu w przerwie między nurkowaniami.
  4. To trzeba sprawdzić jaki jest rozkład sprzedaży różnych wersji tego modelu - ile się sprzedaje takich które radzą sobie w terenie, a ile wersji Habibi na Dubaj. Bo chyba sam Mercedes nawet go już nie reklamuje jako auta w teren. To że to auto ma terenowy potencjał to fakt taki sam jak to że Rolex Submariner ma potencjał żeby w nim nurkować. Tylko kto w nim nurkuje?
  5. Pytanie kto ten samochód użytkuje w terenie, szczególnie wersje AMG na tych mega wielkich felgach. Coś jak Lamborghini które ja u siebie widuję i którymi właściciele głównie robią rundki wokół eleganckich ulic Mediolanu, gdzie maksymalnie osiągają prędkość jakieś 30 km/h.
  6. Grand Seiko SBGY007 - może w Japonii wyrwiesz w okolicach 20 tysięcy.
  7. Tak rzeczywiście jest. Ja chodzę z synem na mecze Milanu i nasze miejsca mamy w sektorze zaraz za rozgraniczeniem ze słynną La Curvą (taką ichniejszą Żyletą) i często śpiewamy bardzo nieładne piosenki, szczególnie pod kątem fanów Interu lub Juve. Ludzie na La Curvie wyglądają jak banda zbirów i zakapiorów, a jest tam naprawdę bezpiecznie i między nimi (czy nami) jest też mnóstwo dzieciaków. Obok siebie widuję ludzi prostych zawodów ale także np. mojego ucznia, szefa wielkiej firmy który specjalnie nie kupuje abonamentu VIP żeby poczuć atmosferę stadionu. Ja zresztą też się przeniosłem z Club 1899 tam gdzie jesteśmy obecnie, bo syn uznał że wśród celebrytów jest nudno i oni nie oglądają meczów, a siedzą w telefonach na Insta. Prawdziwą przemoc to ja widziałem na stadionie GKSu Katowice na przełomie lat 80-tych i 90-tych, gdy wujek zabierał mnie czasem na mecze. To właściwie była rzeźnia i regularna bitwa z policją a nie kibicowanie.
  8. Ja się nie wzmagam, ja tylko twierdzę że skoro za najlepszych lat polskiej piłki, kiedy byliśmy mocarni, też nie dawaliśmy rady awansować do ME. A skoro tacy Włosi, Niemcy czy Francuzi dawali i tu i tu (do tego zdobywając trofea na obu) to może wcale tacy mocarni nie byliśmy?
  9. Zmienią się modele albo przestaną je produkować zanim cokolwiek dostaniesz. Skoro czekasz 6 lat, to chyba o tobie zapomnieli.
  10. Ja mam wybiórczą, ale dobrą pamięć i pamiętam że właśnie na mój argument że w latach świetnych wyników polskiej drużyny na mistrzostwach świata na tych kontynentu nas nie było, nikt inny jak ty (sic!) udowadniał (pokazując wyniki) że przegrywaliśmy w eliminacjach wtedy m.in. z Francją, więc byliśmy wciąż światową czołówką - poszukaj sobie na forum.
  11. Indie to specyficzny przypadek: oni chyba oprócz krykieta w niczym sportowo nie są dobrzy (szachy się nie liczą 😁). Chiny są dobre w tak wielu dyscyplinach, że akurat może w piłce wcale nie muszą dominować. Popatrz na Europę, bo tu jesteśmy - który z dużych krajów gra gorzej od Polski? Jak oglądam piłkę od późnych kat 80-tych, to Polska była i jest słaba. Zakwalifikowanie się do mistrzostw świata lub Europy u nas uchodzi za historyczne osiągnięcie. Skoro możemy być dobrzy w siatkówkę (a w lat h 80-tych czy 90-tych byliśmy słabeuszem) czy w piłce ręcznej to czemu nie każemy w kopanej? Ile kasy idzie na PZPN, a ile na inne dyscypliny? Ba, pomimo słabiutkiej ligi w w koszykówce nawet na mistrzostwach świata i Europy ostatnimi łaty daliśmy czadu (to moja ukochana dyscyplina). Pamiętam jak mieszkałem w Warszawie, jak napuszona była Legia. Sklep, marketing, ba, wypasiona szkółka piłkarska, która miała podobno talenty hodować. I potem wpierdziel w pucharach od drużyn których nazw nawet nikt nie kojarzył. Może właśnie dlatego Polska piłka jest taka słaba, że cały czas jej śpiewają fani: „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”. No skoro nic się nie stało i możemy z podniesionymi głowami wracać z tego turnieju (bo przecież osiągnęliśmy remis z wicemistrzami świata) to po co cokolwiek zmieniać?
  12. @Lincoln Six Echo jak cię czytam, to jakbym słyszał polskich komentatorów. Patrząc chłodnym okiem, Polska była najgorszą drużyną tych mistrzostw. Kurde, w końcu jesteśmy sporym państwem i od lat nie możemy się doczekać porządnej drużyny. Słowenie, Albanie czy Gruzje gadają lepiej od nas i naprawdę walczą. Ile można się cieszyć że „było nieźle” i nie było wstydu? Polecam felietony Rafała Steca - właśnie napisał w GW że Polska jest mistrzem meczów o honor, czyli takich które nic nie znaczą.
  13. W związku z tym Arcyksięciem Franciszkiem Józefem, to mi się taki dowcip skojarzył: Dziadek pyta wnuczka. - Wnusiu, kto dzisiaj gra? - Austria-Węgry dziadku - No dobrze, ale przeciwko komu oni grają?
  14. A ja się zapytam prowokacyjnie nieco: a kiedy to De Ville były ładne?
  15. Dziękuję wszystkim bardzo za sugestie. Na razie na czoło wysunął się Tudor Black Bay 54 w wersji 37mm (okazało się że żona ma zniżkę w Tudorze - czemu ja takich rzeczy nie wiem😂?). Także Tag Heuer Acquaracer w wersji 36 mm się bardzo spodobał. Doxa też, ale w tym przypadku absolutnie trzeba ten model przymierzyć, bo wydaje się duża rozmiarowo. Doksy są u mnie dostępne, więc to ok. Breitlingi może, zobaczymy. Zenithy odpadły, podobnie Rado i Oris. Choć pewnie może się okazać, że żona pójdzie coś sobie znaleźć z ww. modeli, a wróci z czymś całkowicie innym lub, co bardziej prawdopodobne, z kolejną torebką 🤣.
  16. Mój szwagier chyba z 8 lat ma już Ssang Yonga - model XLV - większych problemów z nim nie miał, nie kojarzę żeby mu się dużo psuł, choć bezawaryjny także nie był. Na pewno miał problem z serwisem w takim sensie, że ta marka mocno zmniejszyła liczbę punktów serwisowych i miał problem z częściami zamiennymi i musiał jeździć bardzo daleko do autoryzowanego serwisu.
  17. Wczoraj dostałem najnowszy magazyn Roleksa. Szukam i szukam w nim tego luksusu towarzyszącego marce, a widzę tylko wysmakowane zdjęcia np. La Scali lub jakieś ładne podróżniczo-nurkowe. Tak więc ja bym się zastanowił czy to Rolex chce się promować w ów specyficzny sposób czy ty. Jak ja u siebie idę na Via Monte Napoleone to też widuję często ludzi „kipiących” markami (szczególnie LV) ale niekoniecznie we mnie i w większości ludzi których znam wzbudzają oni coś więcej niż politowanie. Ale pewnie się nie znam.
  18. Nie byłem wystarczająco precyzyjny - ma być na gumie, bo….. YM był na gumie. Zwariować z tymi kobietami można. Doxa jest super, ale nic do 36mm w kolorowych, sportowych wersjach nie widzę.
  19. Dobra, na chwilę będę serio i bez ironii. Jak robisz zdjęcie, to zawsze ci córka (w kostiumie kąpielowym) wchodzi w kadr? Albo tak ci się saszetka lub torba żony/córki układa że ją widać w tle? Pytanie komu mają te kobiety czy inne przedmioty imponować i czemu ma to służyć? Nie wydaje mi się aby tu to ludziom imponowało. No ale może jednak niektórzy tak mają że się nie mogą powstrzymać żeby coś zamanifestować.
  20. Wczoraj zawitałem do salonu Rolexa w Ferrarze i żona zapisała się na coś dla siebie. Jednocześnie bardzo spodobał się jej YM w wersji z różowego złota w wersji 36mm na Oysterfleksie. Stwierdziła jednak że nie wyda 27k euro na, cytuję „zegarek na gumie”. Kojarzycie jakieś alternatywy dla tego modelu (preferowana stal ze względu na cenę) tak do 10k euro? Mnie niewiele modeli przychodzi do głowy ze względu na rozmiar (maksymalnie 36mm). YM 37mm na bransolecie (ref.268622) nie wchodzi w rachubę, bo „za ciężki i bezel nie ten”.
  21. Nie zawodzisz. Tym razem saszetka/torebka się wepchnęła na zdjęcie. Czekamy na „przypadkowe” zdjęcie jak wystaje metka męskiej bielizny (odpowiedniej marki, oczywiście).
  22. Yacht-Master w wersji 42mm ciekawy; niemniej wersja 36mm w różowym złocie świetna - przymierzała ją także żona i na jej nadgarstku także wyglądał ok. No i jako ciekawostka DD 36mm w wersji dla raperów.
  23. U mnie systemy asystujące dziwnie reagowały zawsze w pierwszych tygodniach używania danego modelu: jakby uczył się stylu jazdy kierowcy. Potem już było zawsze ok.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.