Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4118
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Pewnie tak, bo to w sumie te same części w większości. Pamiętam jak kolega lata temu szukał wycieraczek do Seata. Sprawdził w Volkswagenie, potem w Seacie i na końcu w Skodzie. Różnica w cenie odnośnie tego samego produktu była, w zależności od znaczka, ponad 100%.
  2. A serwis Toyoty ogarnia Lexusa? Bo to chyba podobny temat.
  3. Ja się na biznesie nie znam, więc trudno mi powiedzieć na podstawie bytności w lokalach, co się opłaca, a co nie. A we Włoszech w barze (kawiarni) spędza się mało czasu: wpada się i wypada.
  4. Nie znam nazwy, to było dobrych kilka lat temu. Wiem tylko, że ta restauracja splajtowała. Może przez tego Rosenthala 🤣.
  5. Zapomniałeś dodać jeden, bardzo ważny czynnik - dlaczego na tzw. zachodzie jedzenie w restauracjach często jest już tańsze niż w Polsce? Wiem, podasz pewnie argument że w Polsce mniej ludzi chodzi do restauracji i nie ma takiego obrotu. A może chodzi o to, że w takich Włoszech restauracja często wygląda tak, że Polak by uciekł bo wnętrze niewypasione? Za to jedzenie pyszne. Dla Włocha liczy się to co zje, a nie w jakim wnętrzu zje. Są oczywiście restauracje gdzie płaciłem za obiad po 1000 euro, ale tam się chodzi po wrażenia i rzadko. Mój teść kiedyś nie mógł uwierzyć na południu Włoch, czemu menu takie ubogie mieli - wytłumaczyli mu, że mają tylko to co świeże i co rybacy przywiozą i znajdą na targu. A w Polsce często menu ma 40 pozycji, z czego sporo mrożonych, bo szkoda żeby się zmarnowało. Może najlepszym podsumowaniem mojego wywodu będzie sytuacja z moją kuzynką w Rzymie: zabrałem ją do słynnej restauracji na carbonarę. Po posiłku mówi mi że jedzenie fantastyczne, ale myślała że we wnętrzu będzie ładniej. Bo ona w Poznaniu lubi restaurację gdzie podają na Rosenthalu.
  6. Rejony Polski ci się pomyliły: takie potrawy jada się na Śląsku, nie w Małopolsce.
  7. W pracy to jest stołówka zakładowa chyba. Pisaliśmy o restauracjach. Co oczywiście nie zmienia faktu że w Polsce ceny są szalone.
  8. Ile? U mnie 1,20 euro w zwykłej piekarni i 2,50 w wypasionej.
  9. Ja pochodzę z miejscowości gdzie podobno za PRL-u był jeden z najlepszych chlebów w Polsce. Żeby teraz dostać to co każdy piekarz wtedy w mojej mieścinie oferował, trzeba w Polsce właśnie owo kraftowe pieczywo kupować za jakieś kosmiczne pieniądze.
  10. No co się dziwić, jak w Polsce Rolexy droższe niż w strefie euro. Dobrobyt, panie. Podobno takich jak ja nazywa się od jakiegoś czasu szumniej „ekspatami”🤩.
  11. Ja jestem od tygodnia w Polsce i cały czas jestem zaskakiwany jak szybko nasz kraj goni Europę (szczególnie cenowo 🤣). Poszedłem rano do nowej, wypasionej kawiarnio-piekarni pod domem w Warszawie i za 3 croissanty i bagietkę zapłaciłem prawie 40 zł. Nadmienię, że mniej płacę w najlepszej francuskiej piekarni w Milano w najdroższej dzielnicy miasta.
  12. W Polsce obiad dla 4 osób kosztuje 450 euro w knajpie? Słuszną linię ma nasza władza.
  13. Naprawdę fajny zegarek. I w dobrej cenie.
  14. Hulk jest super. Może nie jako jedyny zegarek, ale na pewno jest ciekawszy od Kermita czy Starbucksa.
  15. Ich sklep, ich zasady. Gdybym nie szukał Roleksa żonie, to bym wyszedł jednak od razu.
  16. Pan przy drzwiach (nie wiem czy to ochroniarz czy sprzedawca- wyglądał pół na pół) od razu mi powiedział że nie wolno.
  17. Czy ja dzisiaj tak źle wyglądam żeby nawet zdjęcia nie móc w Roleksie zrobić? @eye_lip Przecież się rano widzieliśmy. BTW, platynowego Day-Date’a z diamentami dali przymierzyć 😁.
  18. @SPS Wróciłem właśnie z aperitifu z przyjacielem i miał na nadgarstku AP RO ref. 14790 /0/ 789 z 1992 roku. W takie modele celuj (zdjęcie zrobione w ciemnej knajpie przy jakiejś biedażarówce).
  19. Nie, nie pozwalali robić nawet zdjęć zegarków za szybą.
  20. Spaceruję sobie właśnie po Warszawie, wszedłem do Rolexa na Pl. 3 Krzyży i pan mi mówi że nie mogę robić żadnych zdjęć zegarków - zalecenie Rolexa. Bzdura jakaś. No chyba że nie wyglądam wg pana na potencjalnego klienta. Choć, moimi daniem, jestem dzisiaj ubrany elegancko (choć nie w garnitur). Komuś też już się sytuacja odmowy robienia zdjęć w Kruku zdarzyła?
  21. Odnośnie PP 5035G: nie idź w to. To nie jest ładny zegarek. Tu masz zdjęcia z mojej przymiarki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.