Dzisiaj znowu staruszki. Po dłuższej przerwie odwiedziłem mój ulubiony sklep ze starymi zegarkami. Moją uwagę przykuły szczególnie Eberhardty oraz Universal Geneve. Trafił się też Baume & Mercier. Rozglądałem się też za czymś bling bling dla żony (Datejust ma drewnianą tarczę, a B&M z onyksu).
Odnośnie Eberhardta, ciekawy jest model chronografu. Wyposażony jest on w specjalny przełącznik suwakowy (najpierw popycha się go, najlepiej kciukiem, w górę, następnie w dół) nazywany „zjeżdżalnią” (slide) który pozwalał na łatwe rejestrowanie czasów pośrednich (a także czasu całkowitego który upłynął) rejestrowanego przez subtarczę na godzinie 3. Górny przycisk w kształcie oliwki działa jak pojedynczy przycisk, który umożliwia zatrzymanie, uruchomienie i zresetowanie chronografu; cecha, która ma nieograniczone zastosowanie i która była przełomem w technologii zegarmistrzowskiej w 1935 roku, kiedy Eberhard wypuścił na rynek model 16000, kiedy po wielu latach badań udało im się wyprodukować pierwszy 2-przyciskowy chronograf.
Odnośnie Universal Geneve, „Compax” pierwotnie odnosił się do skomplikowanego zegarka z funkcją chronografu. Zegarki Universal i Zenith „Tri-Compax” miały trzy komplikacje (chronograf, kalendarz i fazy księżyca) wraz z sekundnikami rozmieszczonymi w czterech pomocniczych tarczach na tarczy. Obecnie terminy te są powszechnie używane w odniesieniu do samego układu subtarczy, a nie liczby komplikacji. Sprytnym aspektem rodzin kalibrów chronografów Martel/Universal/Zenith była ich zmienna wielkość: każdy miał dostępne cztery różne tarcze główne, co pozwalało na zwiększenie średnicy o 3 linie (około 6 mm) w zależności od zastosowania. Zatem 15 ligne Calibre 287 było dokładnie tym samym, co 14 ligne Calibre 285, chociaż dodatkowa przestrzeń była przydatna w przypadku komplikacji takich jak funkcja drugiej strefy czasowej Aero Compax.
Subtarcza na tarcza o godzinie 12:00 (tzw. memento lub memory dial) w Universal Geneve Aero Compax w rzeczywistości nie wskazuje czasu w drugiej strefie czasowej, jak to często jest opisywane w internecie. Jest to raczej „martwa” tarcza ustawiona przez koronkę na godzinę 9:00 i używana po prostu jako przypomnienie: można ustawić tam żądany czas i porównać go z głównym (bieżącym) czasem, aby zapamiętać np. datę spotkania (lub wylotu/przylotu - coś dla pilotów). Wydaje się to być w większości bezużyteczną „komplikacją”, ale może stanowić np. formę budzika bez alarmu.
Mam nadzieję że dobrze zapamiętałem wyjaśnienia udzielane mi przez wiekowego właściciela sklepu 😀.