No, na razie chyba nie aż tak wiele. Był na Baselworld i "available soon". Zgadzam się co do Frogmana - ale ten wydaje mi się całkiem sympatyczny, chociaż raczej nie rewolucyjnie odkrywczy, jeśli chodzi o design.
Jeżeli dla niego dwie różne skarpetki, itp. są wyrazem luzu i wolności, to niech mu sandały lekkie będą. Z kolei ja nie czuję się zniewolony i spięty z powodu dobrania skarpetek do pary. Czyli powraca "de gustibus...".
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.