Nie powiem jak sie spisuje, bo nawet go na żywo nie widziałem, ale temat wydał mi się ciekawy. Rozmawiam czasem z wotowcami, to mówią, że zawodowcy mają do nich żal o Groty, że młodzi ,,cywile" dostają nowoczesny sprzęt a zwykli żołnierze jadą na starym dziadostwie. Może niepotrzebny jednak ten żal, a i nie wydaje mi się, żeby wojsko jakoś strasznie niedoinwestowane było, choć w porównaniu do nowoczesnych armii zapewne jesteśmy w czarnej d.., o czym dobrze pisał NAVAL w swoich książkach, w sumie każdej.
Słyszę jednak, że buty żołnierzom co kilka lat wymieniają i mają różne na różne warunki, ale te letnie mówią chłopaki z Kawalerii Pancernej to wody nabierają jak tylko się w kałużę wejdzie. Ja dla odmiany przez 16 lat 1 raz dostałem buty dobra, nie liczę skuterów na poczatku których nie wziąłem, za swoje to już z 4 czy 5 parę zjeżdżam.