albiNOS 01
Użytkownik-
Liczba zawartości
1073 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez albiNOS 01
-
- Samolot uderzył w wieżę. - usłyszałem. Było to ciepłe słoneczne popołudnie. Jechałem autobusem w stronę Warszawy, by na dworcu wileńskim przesiąść się do pociągu, minąć Mińsk Mazowiecki i wysiąść w wiosce Barcząca. Przejsć ciemnym lasem kilkaset metrów by w końcu dotrzeć do jednostki w której stacjonowałem. Już wtedy zdawałem sobie sprawę, zapewne nie tylko ja, że ten dzień przejdzie do historii. Zawsze będę pamiętał, co dokładnie tego dnia robiłem. Ale chyba nie jestem w tym osamotniony. ,,Samolot uderzył w wieżę" Widziałem przed oczami potężną wieżę kontrolną, zapewne większą od znanej mi z wojskowego lotniska na które wracałem. Na kompanię dotarłem grubo po północy. Zwykle zbieraliśmy się około 3 nad ranem do pracy przy płycie lotniska, potem zjazd na śniadanie i odpoczynek aż do popołudnia. Poprostu w ciepły słoneczny dzień prace przy usuwaniu starej masy wypełniającej szczeliny dylatacyjne były niemożliwe. Na szczęście dla mnie tym razem pobudka miała nastąpić o normalnej godzinie, to jest około szóstej rano. Nie było jednak wtedy normalnie. Pamiętam jeżdżące ciężarówki, jakieś poruszenie, podwojone warty na lotnisku i temu podobne. Atmosfera była taka, jakby za chwilę miała wybuchnąć trzecia wojna światowa. A może właśnie wtedy to się jednak stało, trwa do dziś, ale z efektem gotowanej żaby...
-
Ja Wam powiem, że biegam sobie tak po ok 6 km, z czego mierzę czas ostatnich 3. Kiepsko to wygląda, bo ledwo nie zszedłem poniżej 19:30, ale kolega mi doradził bym, bym, się czasami nie przejmował. W naszym wieku ważne by się ruszać systematycznie. Ale chciałbym dojść do 15 min na 3 km i takim tempem powoli zwiększać dystans. Problemem jest moja waga, chyba jest zepsuta, caly czas pokazuje 106,8. Znacie jakiegoś wagomistrza w okolicy Wrocławia? Dawno serwisu nie miała i się blokuje ;-)
-
Elektryki będą, ale nie zadomowią się na długo. Daję im góra 50 lat, to krócej niż zadbany dobry zegarek. Czas pokaże, o ile sprawy nie zdestabilizuje wcześniej trzecia światowa... Nawet jeśli doprowadzeni do ostateczności jako ludzkość opanujemy kontrolowaną reakcję termojądrową, to w nieskończoność nie da się wydobywać niklu i neodymu.
-
Hybrydy to co najwyżej okres przejściowy a elektryki to jak plazmy, ślepa uliczka. Ale minie trochę lat nim to wyjdzie.
-
Jutro zadzwonię do niego i wypytam. Dam znać jakie ma oczekiwania. Edycja... ,, Coś mocnego blisko 17 ciuli z gwintem. Ponadto poprostu coś w miarę dobrego, celnego. Żeby dzieciaki postrzelały. Cena 400-500 PLN
-
Kolega wysłał mi link do wiatrówki, szuka czegoś, wypowiecie się?https://allegro.pl/oferta/wiatrowka-hatsan-5-5mm-striker-ar-zestaw-z-luneta-7334407485
-
Szlak Trafił Witolda Gadowskiego...
-
Co niedzielę o 21 można posłuchać analizy ciekawych teorii spiskowych na YouTube. Kanał prowadzony przez Krzysztofa ,,Atora" Woźniaka ,,Wideoprezentacje". Lubię ich posłuchać w trakcie biegania, w podczas reklam robię interwał. Lubię też posłuchać Krzysztofa Jackowskiego, fajnie Gość mówi.
-
Dla mnie to przyczłapkowość bulgatorownicy połączone z paragloburalnym oddaleniem z zakrzywieniem wstecznym. Tak to rozumiem.
- 997 odpowiedzi
-
- majsterkowanie
- narzędzia
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Albinos jaki rok i przebieg? Przebieg akurat Januszowy, 190 z groszami. Ciekawe co? Rok 2004, Rozrusznik był regenerowany 3 albo 4 lata temu. Elektryk powiedział, że oprócz szczotek i szczotkotrzymacza były suche tuleje. Więc miał dziwną minę gdy mu powiedziałem, że to on go regenerował. Pali teraz tak: tsiutsiutsiu..kleklekleklekleklekle (klekle to już normalna praca silnika na zimno). Wcześniej palił ełuełuełuełuełu...klekleklekleklekle. ;-)
-
Właśnie idę odebrać auto od elektryka. Szczotki i szczotkotrzymacz byly uszkodzone czy zużyte. 250 zł naprawa, niema tragedii.
-
2%mniej z 600 koni, to jakieś 12 KM mniej. Przy 100 km/h i stałej prędkości, współczesne kompaktowe auto przednio napędoe z poprzecznie umieszczonym silnikiem potrzebuje około 20 KM. Tylny Napęd potrzebuje nieco więcej (miedzy innymi mniej sprawna przekładnia kątowa). Czyli jadąc ze stałą prędkością np 2000 obr na min, 100 km/h, w mocniejszym aucie przepustnica będzie ledwo uchylona, w słabszym to już grubo ponad połowa albo i cały. Ale moc generowana przez silnik jest w 100 % pochłaniana przez opory, stąd stała prędkość. No i teraz od tych 20 KM odejmijmy 2%, to jest...0,4 KM. Czyli jednak by te 20 kunia osiągnąć trzeba o te 2% bardziej uchylić przepustnicę. W istocie, racja, chyba nieodczuwalne w codziennej eksploatacji. Przerobiłem kiedyś 125p na gaz i niby miał mniejszą moc a lepiej jeździł. Ale to już inna historia. Ps, dziś miałem problem z odpaleniem auta. Przekręciłem kluczyk i cisza. Ostatecznie sprawdziłem miernikiem czy prąd dochodzi do cienkiego przewodu elektromagnesu w rozruszniku i dochodził. Więc puknąłem lekko młotkiem w rozrusznik i się naprawiło.
-
Rozumiem, efekt silnika diesla. A to ciekawe, chyba nie latwo go uzyskać:-)
-
Nie wiem co oznacza dieslowanie, no chyba, że chodzi o modowość w zegarkach ;-)
-
Dzisiaj trochę czasu poświęciłem na regulację łucznika i o ile w poziomie już jest prawie ok, to w pionie zabrakło kliknięć i się pokrętło regulacyjne odkręciło. Użyłem więc trochè siły ale stal przypomina sprężynę, nie chciałem przesadzić bo bym narozrabiał. Chcę ustawić na 6m w punkt, ale brakuje jeszcze ok 5 cm na tarczy (przestrzeliny za nisko się układają). Jutro założę nową tarczę, no i śrut lepszy wypadałoby kupić, bo tu mam prawie każdy inny, jedne wpadają do komory a inne na siłę trzeba wpychać, nie wspominając o wszechobecnych niedoskonałościach odlewniczych. W takim razie pytanie, jaki śrut diabolo polecacie do łucznika wz 70.Wiem, żeza ciasny, ktory sprawdziłby się w mocniejszych karabinkach tu nie zda egzaminu. Na przestrzelinach w puszkach mi nie zależy
-
Maluszek w tej wersji ma już utwardzone gniazda zaworowe. Gdy byłem dzieckiem i pierwszy raz zobaczyłem taką wersje to ciotka mi ppwiedziała, że ten maluch jest za dolary :-) Ale może i rację miała.
-
No to prawie osobiście poznałem jednego z moich ulubionych Twórców na YouTube. :-)
-
Misielibyśmy spotkać się u moich rodziców (tato mój ma taką samą) na Mazurach, zrobić w miedzyczasie minimum 0,7 i Konkretnego grilla :-)
-
Dzisiaj próby regulacji wiatrówki, ale chyba za cienki bolek ze mnie by to dobrze zrobić. Odległość 6 m, ciemna piwnica. Baletnica spódnica te sprawy. A i ta glowa to narysowane by sprawdzić czy trafię po samej lufie w mniej niż sekundę po dobyciu.
-
Przepraszam, że poza tematem. Czyżbyś był właścicielem czerwonego maluszka? ;-)
-
Ruszyłem bezpiecznik blokujący otwartą lufę. Nawet w instrukcji zabronili tego, przewidzieli skubańcy co się stanie.
-
Jakbyście kiedys samodzielnie serwisowali wiatrówkę Łucznik wz 70, to polecam uważać. Oto efekt mojej wczorajszej głupotonieostrożności... Pocieszeniem jest fakt, że odzyskała moc. A sam dorobiłem skórzaną uszczelkę tłoka. Niestety było to na tyle dla mnie trudne, że nie w głowie mi było robienie zdjęć ostatecznego efektu. Ale uwierzcie, działa super.
-
A ja się dziś szarpnąłem na takie oto sportowe buciki. Całe 59 zeta, ze sklepu handlującego końcówkami...
-
CVT nie nadaje się do takich silników napisałeś. Ale podchodzisz do sprawy od złej stronuy, że tak określę. W istocie im mniej elastyczny silnik, tym więcej biegów potrzebuje. CVT ma biegów nieskończenie wiele. A są silniki z tak dużym momentem obrotowym, że nawet skrzyni biegów nie potrzebują. Napędzane są różnicą potencjałów, a dokładniej prądem wywołanym tą różnicą. W sumie to stwierdzam, że dokladnie to samo napisaliśmy, ale innymi słowami.
-
Wyszło 5 dyszek, lewarek jeszcze muszę naprawić bo jak koło zmienialem na zapas to puścił olej, na szczescie miałem taki sam pod ręką od znajomego. Mie ryzykowałem bo jakbu spadł bez koła to i podnieść ciezko by było i coś by uszkodził. Muszetez kupić porządne kobyłki, bo stawianie na byle czym się zemści kiedyś.
