Dwa tygodnie temu ponownie dostałem od kolegi teczkę do ,,łatania" Przed ponad rokiem żona kupiła mu taką za 30 zł. Pierwsze co się poddało, to mocowanie rączki, dorobiłem mu nowe, choć wtedy nie dysponowałem jeszcze odpowiednimi narzędziami. Ale wykonałem je ze skóry wzmocnionej włóknem węglowym... Teczka do mnie wróciła bo pojawiła się wielka dziura w jednej ze ścian, ale to tektura. Więc owy elemen tykonałem od nowa, w sumie to jeszcze nie jest skończony ale chwilowo wytrzymałem robotę bo mam mslowsnie w domu. Nowy element to już prawdziwa skóra, bydlęca licowa oraz dwoina świńska, plus w niewidocznym moejscu taka którą miałem z odzysku.