Znajomy zawsze tankuje swoją kijankę na Orlenie. Zawsze, ja na Carrefurze, bo bliżej mam i najtaniej. Jedziemy ponad rok temu na mazury. On dojechał na lawecie. Jaka diagnoza? woda w paliwie. Mechanik stwierdził, że musiał zatankować, gdy już w zbiorniku stacji paliw były resztki, a wtedy skrapla się woda i pozamiatane. Co ciekawe, usterka na nierównych i krętych drogach nie miała możliwości ujawnienia się. Dopiero na równej drodze za Warszawą i spaleniu już części paliwa woda ustabilizowała się na dnie i siorb do silnika. Nie, no w tym carrefurze zapewne też tak może się stać, i w każdym innym miejscu. Rozmawiałem kiedyś z ajentką stacji Orlen, mówiła, że taka cysterna ON starcza na góra 2 dni. Pozostaje tylko czaić się na cysternę albo pozyskać informatora :-)