Dzisiaj będę mial ostatni dzień w pracy. Trochę będę musiał sie sprężyć, bo jak nie zejdę z odpowiedniej ilości spraw to mnie nie puszczą, zaległości mam sporo. Ale jak jiz z tym się uporam, to do niedzielnego wyjazdu w Bieszczady pozostanie mi tak: 1) czyszczenie filtra w zbiorniku paliwa (wymieniłem przed wczoraj filtr przy silniku) 2) podciągnięcie linki ręcznego 3) sprawdzenie gniazda zasilania przyczepy bo cos mi nie działają przeciwmgielne 4) czyszczenie i smarowanie filtra powietrza 5) badanie techniczne, im bliżej niedzieli tym lepiej, nie chce potem szukać stacji diagnostycznej w Bieszczadach, choc przegląd mi wychodzi dopiero za 15 dni. 6) pewnie jeszcze cos znajdę A taka ciekawostka. Miałem regenerować przekładnię kierownicza, bo przeciekała. Ale w zeszłym roku na jesień wymieniłem w niej płyn i... Zrobiła sie sucha. Wytarłem resztki i na to wychodzi, że sie sama naprawiła. Auto kijana sorento 2,5 crdi, fiat zostaje w domu, pali o 3 litry mniej na setkę ale sie raczej w nim nie pomieścimy.