albiNOS 01
Użytkownik-
Liczba zawartości
1073 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez albiNOS 01
-
Kilka dni temu kupiłem sobie jakieś w miarę dobrze wykonane z polaryzacją. 120 zeta i jeszcze się na zniżkę załapałem bo nie braliśmy jednych. Znaczy drugie za połowę ceny. Jaka marka, nie mam pojęcia, ale nie narzekam. Pytałem o podobne z korekcją (dowiedziałem się, że przy mojej niewielkiej wadzie nie opyla się to całkowicie). Jedno szkiełko ponad 600 a do tego jeszcze cena oprawki. Fotochromów by mnie zniósł, na takie nawet patrzeć nie mogę.
-
Koledzy, to to akurat nadaje się bardziej na ,,Pogadajmy o samochodach" choć tam z czymś się wybić... ja w tamtym wątku jestem sukcesywnie ignorowany, no bo kto chciałby w wątku o samochodach oglądać zdjęcia z naprawy jakiegoś starego koreańskiego gruchota ;-) Altanka piękna. Drewno na działce to jest to, spazmów dostaję jak widzę murowane wątpliwej urody kibl... eee altanki.
- 997 odpowiedzi
-
- majsterkowanie
- narzędzia
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dobra, przepraszam, poniosło mnie trochę, mam nadzieję, że nie uraziłem Kolegi mayor. Pozdrawiam :-)
-
***
-
***
-
Moi Drodzy. Kto ma w miarę ogarnięty język angielski? Napisałem komentarz na YouTuba, po polsku. Dotyczący pomysłów na walkę z terroryzmem. Potem go sobie uprościłem wrzuciłem w translator. Wyszło mi coś, czego nie rozumiem za bardzo, no i szukam kogoś zaufanego, kto by mi to ogarnął. Tekst oryginalny, po uproszczeniu wygląda następująco: Moje pomysły na walkę z terroryzmem: 1) Każdy kto chce mieć pozwolenie na broń, bierze udział w bardzo intensywnym szkoleniu kontrterrorystycznym. Zyskuje duże umiejętności, pozwolenie na każdą broń i obowiązek zastrzelenia strzelca aktywnego lub terrorysty. 2) Amunicja antyterrorystyczna, z krwią świńską. Dla policji, służby bezpieczeństwa, i ludzi z punktu 1. 3) Immunitet, ochrona i nietykalność dla człowieka która zabije terrorystę atakującego. Nagroda za uratowanie ludzi. 4) Nagroda informacje o niedoszłym terroryscie, sąsied, członek rodziny, wspólnoty i podobne. 5) Pomysł Pana Mariusza, deportacja rodziny terrorysty, by złamać ich solidarność. 6) Kara śmierci za terroryzm, tak by terrorysta nie poszedł do nieba. Nie będę o tym pisał, bo... może akurat ktoś je kolację. 7) Powołanie tajnej służby, zajmującej się inwigilacją środowiska islamistów, typowanie i ciche likwidowanie osób stanowiących poważne zagrożenie, chociażby poprzez nawoływanie do ataków i temu podobne. Deportacja rodzin w/w do kraju pochodzenia. 8) Pakiety antyterrorystyczne. Naprzykład suszona wieprzowina, krew i tp w ampułkach, z możliwością rzucenia nimi w terrorystę, wystrzelenia z procy i temu podobne. Umieszczenie pakietów antyterrorystycznych w kluczowych miejscach, dworce, galerie, mosty, skwery. Miejsce oznaczone, jako wyposażone w pakiet antyterrorystyczny. Atak bombowy w takim miejscu może być ryzykowny dla terrorysty. Nie ma pewności czy trafi do nieba. 9) Wasze pomysły..... A tu po obróbce translatorem... My ideas for the fight against terrorism: 1) Anyone who wants to have a gun permit participates in very intense counter-terrorism training. He gains great skills, permits every weapon and the obligation to shoot an active shooter or terrorist. 2) Anti-terrorism ammunition, with swine blood. For the police, security services, and people from point 1. 3) Immunity, protection and inviolability for the man who kills terrorist attacker. Award for saving people. 4) Award information about underage terrorist, neighbor, family member, community and the like. 5) The idea of Mr. Mariusz, the deportation of the terrorist family to break their solidarity. 6) The death penalty for terrorism so that the terrorist does not go to heaven. I will not write about it because ... maybe someone has dinner. 7) Calling up a secret service dealing with the surveillance of the Islamist militia, typing and quietly eliminating those who are at serious risk, such as by calling for attacks and the like. Deportation of the aforementioned families to their country of origin. 8) Anti-terrorist packages. Examples of dried pork, blood and tp in ampoules, the possibility of throwing them at terrorists, shooting with a sling and the like. Placing anti-terrorist packages in key places, stations, galleries, bridges, squares. Place marked as equipped with anti-terrorist package. A bomb attack in such a place could be risky for the terrorist. There is no certainty that he will go to heaven. 9) Your ideas ..... Więc nie wiem, czy to co napisałem jest zrozumiałe. Po prostu chciałem napisać komentarz który pójdzie w świat a nie tylko w okolice komina. Wiecie, nie chcę z siebie zrobić idioty, a Was się nie krępuję, znamy się już trochę. Pozdrawiam. Ps, oczywiście napiszę kto pomógł w tłumaczeniu :-) wedle życzenia.
-
W 77 5000, aż trudno mi sobie wyobrazić jak dużo to było wtedy. Hiperinflacja na dobre rozszalała się jakoś tak w połowie lat 80. Ale w 85,86 pamiętam... Co ja mogę pamiętać, że oranżada grosze kosztowała a rok później 20 złotówki walały się jak papierowe śmieci i nawet nikt na nie nie chciał spojrzeć.
-
Tylko kalamitek brak ułatwiłoby serwisowanie... Nie spodziewałem się, że minutnik będzie bardziej skomplikowany od głównego mechanizmu. A tu patent jakiegoś Hansa, dodatkowa bateria. Cwaniaki te niemiaszki, moja mama w latach 70 i 80 nakręcała zegarki a Helga nie musiała :-)
-
Jeździł kiedyś chyba podobny w Polsce na ćwiarę ale wersja zamknięta, znaczy nie pikap. Raz widziałem jak mu aluminiowe kratki od temperatury silnika potopiło.
-
To teraz ja pojadę z koksem. Sru...
-
To nie pierwszy kwiatek, serce z bUlu mnie pęknie :-) Tak to jest jak tuman po nocach telefonem pisze. Masz łapkę ode mnie :-) Jakby ktoś był ciekawy tematem Kozmo to tutaj macie link do racing forum. http://www.racingforum.pl/index.php?showtopic=101768
-
:-) Od kilku lat obserwuje i kibicuje projektowi. W końcu coś się ruszyło w temacie.
-
Jakoś polubiłem duże auta, wszystko przez kobitę, a pomyśleć, że ganiałem matizem. Zmiana tematu. kto wie co to za auto. Taka mini zagadka...
-
Luzik, hamulce są ok. Kilka postów wcześniej dałem fotki z naprawy zacisku. Trochę przesadziłem nazywając to problemem. Jaki tam problem, mocniej trza nacisnąć i cała ,,fizolofia'' że tak powiem. Ciekawi mnie bardzo ile palił ten potwór 7,3. To musiał być czołg. Ja mażę o Mercedesie G 4X42. Widziałem nawet takiego na trasie Legnica-Słupsk (chyba okolice Poznania) żółty na tych wielkich kołach i mostach portalowych. Funkiel nówka na lawecie, chyba nawet dwie sztuki. Monstrum jak złoto. A i zwykłą Galendą AMG V12 bym nie pogardził W tym momencie powinienem skasować pytanie o spalanie tego 7,3. Nie było pytania hihi.
-
Oj nie, nie pozwolę by doszło do kłótni, że tak powiem racjowej. Wierzę Wam Koledzy, że w Waszych autach tak właśnie było jak napisaliście :-)
-
Oj nie wydaje mi się. Przy włączonym reduktorze ciężko to utrzymać na hamulcu bez gazu. Z wciśniętym heblem rwie się do jazdy. Jakbym zamontował system TOD, czyli modyfikację sterowania, to mógłbym zablokować sprzęgło międzyosiowe na stałe i mamy ciągłe 4x4 niezależne od warunków. Do tego można zamontować mniejsze koła by zwiększyć siłę i dodać kartufli do bagażnika by trakcja była :-)
-
,,(...) Auto miało diesla 180KM i automat 6 biegowy. Przyznam, że tak sprawny, że musiałem poczytać w sieci, że to nie jest dwusprzęgłowy… Przyspieszenia, elastyczność więcej niż zadowalające. Dość wyraźne zmiany zachowania przy różnych trybach jazdy. Prowadzi się pewnie, ale czuć że to ciężki i wysoki SUV. Spalanie na dystansie ok 400km średnio 7,8 uważam za bardzo dobre. Bardzo duży plus za wyposażenie w asystentów kierowcy, na dodatek działają w zasadzie tak samo skutecznie jak w autach premium! (...)" Mój czołg na trasie pali dokładnie tyle samo. O ile nie pruje szybciej niż 130. Przypomnę, że pierwsza generacja jest na ramie, z ciężkim mostem z tyłu. Po zaczipowaniu ma mieć niby 170 kunia ale ile ma naprawdę to nie mam zielonego pojęcia. Czyli w zużyciu paliwa postęp mamy znikomy. A jeszcze w ramach edycji. Coś mi się wydaje, że swoim czołgiem bez problemu pociągnął bym tego ajrbusa. Mam reduktor
-
Tego złapałem w pobliżu miejsca pracy. Na mnie gdybym spał, miałby w istocie poważny problem z wjechaniem. Ale rzadko zdarza mi się spać na ulicy :-) To chyba jedyne auto na świecie, ze sztywnym składanym dachem, które w obu konfiguracjach wygląda idealnie. Ma tylko jedną wadę, w tym aucie wygląda się jak synek bogatego tatusia albo właściciel agentury w centrum miasta. Z tego powodu wolałbym Dino albo Daytonę.
-
Pojechałem swoim czołgiem pierwszej serii (tak wtajemniczeni mówią na sorento) na inspekcję tylnego mostu. Z nudów wsiadłem do xl-a i z marszu gościu mi zaproponował jazdę próbną. Ale, że nieśmiały jestem to uciekłem. I tak mnie nie stać na auto w cenie bardzo dobrego zegarka. Na mnie również zrobiło to auto ogromne wrażenie. Mimo, że niema ramy i reduktora jak w moim, to taki skryte marzenie. Może kiedyś wpadnie mi w ręce używka. Tymczasem w moim czołgu czeka olej do wymiany, już kupiony z filtrem. 8 litrów 5w50 taki ekonomiczny żart inżynierów... Ps, zdjęcie dodałem dla zachęty przeczytania posta. Może w końcu...
-
Mały pokaz Druciarstwa łamanego przez cepelię, w służbowym aucie...
-
Dobra, pobawiłem się w matematyka...
-
Montaż i odpowietrzanie. Taka śmieszna sytuacja miała miejsce. Podjeżdżam na przerwie pod dom (na chwilę do ubikacji) a tu podchodzi do mnie pani wskazując na mój samochód i inne. Niech pan zobaczy panie policjancie jak oni parkują, niech pan zrobi z tym porządek. Na szczęście koleżanka zawołała mnie, że mamy coś pilnego. A co miałem pani powiedzieć, że to mój uliczny warsztat? Potem koleżanka stwierdziła, że ona miła rację, ja stoję bardzo blisko skrzyżowania, jej dom ma 10 metrów i jest większy od tej odległości. Specjalnie strzeliłem fotkę, i policzyłem kroki. Do poprzecznej drogi naliczyłem ich 19. To jak? będzie 15 metrów czy nie? auto ma dokładnie 456,7cm Edycja, by było jasne, mój to ten srebrny suv.
-
Dobra, ja jak zwykle ni z gruszki ni z pietruszki. Moj uliczny warsztat, i regeneracja zacisku hamulcowego. Złapał mi tarczę, trochę się gorąco zrobiło w okolicach tylnego koła. A wszystko za sprawą zaspawanego tego dzyndzla od pływania zacisku. Wymieniłem co się dało, uszczelki, tłoczek, plus szczota i czyszczenie. Jutro dokupię odpowietrznik i zestaw ląduje w aucie. W Matizie jak mi heble złapało to nie chciał jechać. A ten czołg nawet nie poczuł takiego drobiazgu, wręcz formalności. Kolega Artiplast dobrze mówił, polać mu. Pływające zaciski są do d*py
-
Rower ma jedną wielką zaletę. Jeśli przyjedzie się nim do pracy, to potem ma się siłę na cały dzień.
-
Piękne motóry ale jakoś serce na ich widok szybciej nie bije. Ja mam plan. Jak się trochę odkuję z kaboną, załatwię sobie garaż. Zorganizuję mini warsztat i kupię Knedla*. Taki z lat 80-tych. A potem bez pośpiechu rozłożę go do ostatniej śrubki. I będę restaurował tak długo jak to tylko potrzebne Obiecuję założyć stosowny wątek na tym forum. Ale poczekajcie... * wie każdy kto zna temat. kto nie zna nie zainteresuje się.
