A pamiętacie może jak dowiedzieliście się o zegarkach Xicorr? Ja znalazłem info o nich w polskim TopGear (mam wszystkie 108 numerów, szkoda, że sobie już odpuścili, skończyła im się franczyza czy jak tam). Zobaczyłem M20, zaintrygował mnie, że ładny, fajnie nawiązuje do naszej starej motoryzacji, po zgłębieniu tematu wyszło na jaw, że to nie kwarc. Potem zobaczyłem Circle i wpadłem po uszy. Przyznam szczerze, że jakoś mi to nie przeszkadza. Zaczęło się od ulubionego miesięcznika, potem Xicorr... a teraz pojawia się kolejne ,,rozdanie" moich paskowych eksperymentów. Jakie potworki by mi nie wychodziły, to jedno muszę przyznać, robota przy skórze mocno uspokaja, co przy moim zawodzie jest genialne. Tylko plecy czasem bolą, bo wzrok już nie ten i się schylam by mieć pewność, że ścieg prosty, nie nigdy nie jest prosty