Ale ja nawet nie wsiądę do niego :-) auto juz jest. I to nawet nie kombi. Zmieniła sie nieco koncepcja. Zara pójdę strzelę fotę... No i jest: Jutro test, 700 kilosow na Mazury, kijana tez jedzie i to nie jedna. Silnik z deka herlawy, 1,6 MJ 105 KM. Stan sprawia bardzo dobre wrażenie, rocznik 2012. Miałem Bravo z 2008, i tak jak to wyglądało góra pierwszy miesiąc. A wracając do czołga, wczoraj do późnego wieczora walczyłem z tylnym stabilizatorem. Poległem przyznaje, rano auto skończyło u mechanika. Nie przewidziałem, ze wyjecie stabilizatora tylnego wymaga albo odpięcie wału albo podniesienie całego tyłu i zdjęcie obu kół. Nie miałem jak tego zrobić plus brak prądu na ulicy. To była motyka i księżyc przysłowiowy ale jest juz ok. Zaraz idę się pakować, chwila luzu po ciężkim dniu. Tu daje starszy temat z watku o majsterkowaniu. Odpowietrznik tylnego mostu, i odrobina państwowego mienia, znaczy ustnika od ,,balonika". Spokojnie, nie kradziony, dmuchają nas codziennie, jest w czym wybierać.