Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Henizz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1047
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Henizz

  1. Henizz

    Walka o polszczyznę

    Mnie ścina usankcjonowanie formy "chłopacy". Rażąco brzydkiej. Pewnie wkrótce pozwolą mi nosić mojego 5610 3 dni "pod rząd ". Ze spożywczaka nagminne X "gram" zamiast "gramów ". Ale nie bądźmy zbyt surowi. Seria wierszy Mistrza Wojciecha o Zdzisiu i podobnych uczy pokory.
  2. Henizz

    Casio do kwadratu

    Żona twierdzi, że taki zestaw wygląda dziwnie. Pewnie ma rację. Ale komfort noszenia jest nieporównywalnie lepszy (ten oryginalny plastik jest wyjątkowo nieprzyjemny), a to taki wakacyjny tool. Na styl można przymknąć oko
  3. Henizz

    Muzyka klasyczna

    Imponujące! Będę trzymał kciuki za Jego sukcesy!
  4. Henizz

    Muzyka klasyczna

    Syn? Szkoła muzyczna, czy ognisko? Ćwiczenie czyni mistrza, a jeżeli naprawdę dobrze mu idzie to gratulacje! A Bach stworzył najwspanialszą Muzykę na Ziemi.
  5. Weekendy mijają tak strasznie szybko.
  6. Dziś na dworze strasznie wieje.
  7. Z pewnością mastering robi robotę. Pytanie za jaką cenę. Te audiofilskie wydania japońskie kosztują krocie. Oczywiście przyjemnie słuchać nagrań świetnie zrealizowanych, ale szczerze mówiąc więcej we mnie melomana niż audiofila. Przecież za młodu doznawałem uniesień słuchając taśm przegrywanych z taśm, które odtwarzalem na przenośnym Grundigu. Ale z pewnością z dobrego nagrania można wyciągnąć więcej subtelnych smaczków i detali. Dziękuję za sugestię.
  8. Preferuję stanowczo nagrania koncertowe ponad wydania studyjne. Z ich często chropowatym, dalekim od doskonalości brzmieniem i suboptymalną akustyką. Uwielbiam takie nagrania, choć wśród nich masa mimikry.
  9. Właśnie obejrzałem ładny film. Liczbę doskonałą na TVP Kultura. Połowę filmu zrobiła ścieżka dźwiękowa. Od pierwszych dźwięków jako meloman i miłośnik Jana Sebastiana oglądałem uszami. Ścieżką byly Bacha Musikalische Opffer i Kunst der Fuge. Zwłaszcza czteroglosowa, niedokończona fuga. O Kunst der fuge opowiem kiedyś we właściwym wątku, pewnie większość z Was nie zna.. Miałem odtworzyć dzieło po filmie, ale poczułem emocjonalne wyczerpanie. Włączyłem Dylana.
  10. Dziś wieczór jednego artysty. Trochę gwiazdorzącego, ale bardzo dobrego. I kończącego każdą płytę czymś głęboko uduchowionym. Stara, ale skuteczna zagrywka.
  11. Henizz

    Ulubione frazy

    Wyjątkowo nie fraza, a cały wiersz. Dla mnie jeden z najważniejszych mojego mentora. Wojciech Młynarski Piosenka tonącego (1983r.) W pogodę ładną szliśmy na dno na samiutkie dno Prysł w setki drzazg okręcik nasz i w morskiej legł topieli Na pożegnanie żaden z kumpli nic nie krzyknął bo Pływali trochę z sobą i bez słów się rozumieli Pod nami głębia ot mniej więcej Filipiński Rów Nad nami śmiech szyderczy tych co w wodę nas wpuścili I rozgarniały nasze ręce topiel znów i znów I jeślim wiedział wtedy coś wiedziałem że w tej chwili Tonę krzyczą nade mną rybitwy Tonę we łbie spiralnie mi gna Myśl najszybsza z mych myśli gonitwy Czy mi uda się odbić od dna A jak to dno głęboko czort je wie Widoczność jest ogólnie nie najlepsza Mam w skroniach młot i żebrzą płuca me O jeden mały życiodajny łyk powietrza Spostrzegam w wodzie przyjaciela znam go z rejsów stu Ale gdy mnie pod wodą źle ten się z lubością pluska Od pierwszej chwili płuca w skrzela się zmieniły mu Nóżki się zrosły po czym je pokryła rybia łuska Drogi słuchaczu z wyobraźni swej użytek czyń Już miały całkiem wciągnąć mnie odmęty złe ponure Gdy nagle na tonących książek trafiam parę skrzyń I od nich gruch odbijam się i śrubą idę w górę Oddech biorę cudowny szalony Oddech biorę i zaciskam dłoń Oddech który mi nie da utonąć Gdy nade mną znów zamknie się toń A ci na górze nie widzieli mnie Widoczność jest ogólnie nie najlepsza I oto zaczerpnęły płuca me Nowy wspaniały życiodajny łyk powietrza I znowu tonę a hen w górze jest zielony brzeg I cichnie okrzyk SOS ratujcie nasze dusze I nagle myśl mi się rozjaśnia i pojmuję że To wszystko potrwa dłuższy czas a ja po prostu muszę Odbijać się odbijać od wszystkiego co się da Mądrzejszej filozofii nie żądajcie od tonących Bo tu gdzie tonę przypuszczalnie wcale nie ma dna A jeśli jest nim znajdę je tlen w płucach mi się skończy A ja muszę po każdym odbiciu Oddech chwytać i zaciskać dłoń Oddech co mnie utrzyma przy życiu Gdy nade mną znów zamknie się toń Ta myśl nadzieję wraca mi bo cóż Choć pieśń ta jest ogólnie nie do śmiechu Miast czuć na sobie podły rybi śluz Wybieram życie od oddechu do oddechu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.