Właśnie obejrzałem ładny film. Liczbę doskonałą na TVP Kultura. Połowę filmu zrobiła ścieżka dźwiękowa. Od pierwszych dźwięków jako meloman i miłośnik Jana Sebastiana oglądałem uszami. Ścieżką byly Bacha Musikalische Opffer i Kunst der Fuge. Zwłaszcza czteroglosowa, niedokończona fuga.
O Kunst der fuge opowiem kiedyś we właściwym wątku, pewnie większość z Was nie zna.. Miałem odtworzyć dzieło po filmie, ale poczułem emocjonalne wyczerpanie. Włączyłem Dylana.