Ale właśnie na tym polega problem semantyczny, w tej definicji zmieści się bardzo dużo. Dlatego bezcelowe jest twierdzenie, że PP to nie tylko automatyka, ale też manufaktura, bo to nic nie mówi. Natomiast wiele mówi drugi filmik który wstawiłeś i to właśnie on pokazuje kunszt i jakość wykonania. Nie przeczytałem ani razu dokumentacji zawierającej wymogi Pieczęci Patek Philippe. Nie przeczę ani nie neguję, że za tą pieczęcią kryją się surowe wymogi i nakazy, jednak nie podoba mi się taka forma samooceny. Zauważam jedynie, że, moim zdaniem, wystawianie samemu sobie certyfikatu niewiele mówi i jest zbędne. Sam napis Patek Philippe na tarczy powinien być wystarczającym znakiem, że mamy styczność z przedmiotem wykonanym na możliwie najwyższym poziomie.