Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1575
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. Pytanie do posiadaczy PRXów. Patrząc z perspektywy czasu (zainteresowanie tym modelem nieco przygasło) jak się Wam użytkuje swoje egzemplarze? Brakuje mi czegoś niebieskiego na co dzień i możliwe, że rozejrzę się za niebieskim PRXem w automacie. Z tego co widzę chyba jest już spora baza wygodnych pasków zamiennych, głównie gumowych? Ori bransoleta nadaje się do noszenia, czy wbrew ogólnej zasadzie "zawsze bierz na bransolecie", lepiej od razu go kupić na pasku gumowym? Na stronie internetowej producenta widzę info o tym, że szkło posiada AR, ale nie dookreślają z której strony. Zakładam, że skoro nie piszą o podwójnym AR, to powłoka jest od spodu? Staram się nie ulegać chwilowym modom jeśli chodzi o zegarki, ale im dłużej przyglądam się PRXowi, tym bardziej odnoszę wrażenie, że na gumie mógłby być fajnym codzienniakiem.
  2. Kusi ten Ranger od @eye_lip, fajna sztuka w bardzo dobrej cenie 😉 Aż mi szkoda, że mam postanowienie by nic nie kupować przez jakiś czas. Chociaż czuje, że pierwszy w kolejce byłby Cartier Tank lub jakiś vintage AP 33mm.
  3. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Nie chodzi mi o dopasowanie do koperty, a łączenie end-linków z resztą bransolety. Zwyczajnie nie podobają mi się te dwa polerowane elementy, które zostały mocno wydłużone by utworzyć połączenie z resztą bransolety.
  4. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Dla mnie chyba nie do przejścia jest tu łączenie end-linków z resztą bransolety. Na swoich zdjęciach go nie pokazują, ale w fotkach od klientów już jest: Mój 009 póki co ma zmienioną wkładkę bezela na czarną i dołożyłem mu tanią, ale solidną bransoletę oyster. Chętnie wróciłbym do dwukolorowego bezela by podbić niebieski kolor tarczy (ledwo rzucający się w tym momencie w oczy), ale moim zdaniem bezel pepsi aż woła o jubilee 🙂 Pewnie wrócę do ori bransolety jeśli znajdę ją w sensownej kasie.
  5. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Duża ilość zegarków, które z chęcią sam bym nosił! Edit: co to za bransa na 009?
  6. Pełna zgoda! Każdy w swoim przedziale rynku jest dobrym wyborem, chodzi mi jedynie o aspekt "po co przepłacać". Wiem, że to powiedzenie z przymrużeniem oka, jednak ilekroć sobie to powtarzam i wybieram tańszą opcję, tyle samo razy stwierdzam na koniec, że mogłem jednak dopłacić 😅 U mnie w tym momencie mój DJ36, Tudor BB58 blue i np. Exp I 40mm stanowiłyby fajny zestaw. Może kiedyś, bo w tym momencie ja również nie planuję dalszych zakupów.
  7. I tak, i nie 😉 Divers 65 miałem chyba już 4 warianty. Sam koncept jest świetny i rzeczywiście nosi się go jak skin divera z krwi i kości - jest płaski i lekki, dobrze leży na nadgarstku. Niemniej, bransoleta (moim zdaniem) dużo lepsza jest w BB58, a nie ukrywam, że ostatnio mam jakiś powrót do noszenia zegarków na bransoletach jeśli tylko mogę. W zasadzie każdy Divers 65 to dobrze wydane pieniądze, ale nie jest to dla mnie zegarek porównywalny 1:1 do BB58. Pomijam mechanizm, bardziej skupiam się na innych aspektach. Czy warto płacić czasem drugie tyle za Tudora? Wracając do pierwszego zdania: i tak i nie 😄Oba zegarki są na rynku wtórnym wycenione bardzo dobrze i kupując je wiemy za co płacimy. Gdyby nie fakt, że w zasadzie "wychodzę" z zegarków to pewnie sprzedałbym 65 i wrócił do któregoś z Tudorów. Jako, że niejako czasowo odchodzę od tego hobby, prawdopodobnie koniec końców skończy się na sprzedaży Movembera, a nie wymianie na jakiś jego droższy lub tańszy odpowiednik. Fakt, że się waham świadczy tylko o tym, że naprawdę uważam, że jest to świetne zegarek w klimacie vintage, dający dużo frajdy.
  8. Założyłem bransoletę by zrobić zdjęcia sprzedażowe, no i stało się to czego się obawiałem. Póki co nie trafi na bazarek w ogóle 😉 Żeby go zastąpić musiałbym kupić BB54 (który będzie nieco za mały) lub BB58 (którego już miałem i dobrze wspominam). Chyba najlepiej będzie przeczekać chwilową chęć sprzedaży i zobaczyć czy wrócę do częstszego noszenia go.
  9. Kopertę 44GS musiałbym zobaczyć na żywo. Kiedyś byłem jej "wirtualnym fanem", jednak gdy ponosiłem trochę SBGX261 to uznałem, że te bardziej organiczne, subtelniejsze linie mają dla mnie nawet więcej siły. Mam przeczucie, że koperty 44GS chciałbym spróbować w wydaniu vintage, ale to może kiedyś, jeśli jeszcze będę siedział w tym hobby.
  10. Tak myślałem (nawet edytowałem post, ale chyba dosłownie sekundy po Twojej odpowiedzi). Na Twoich zdjęciach tarcza wyglądała na gładką, co tylko pokazuje jaki to kameleon 🙂 Utwierdziłem się zatem, że zostaje mi chyba powrót do SBGX261 z gładką tarczą, którego już miałem i który chwilami wydawał mi się za mały. Ten szlif słoneczny jest bardzo ciekawy, jednak u mnie im bardziej nudny zegarek, tym dłużej się utrzyma w kolekcji.
  11. Powiedz mi proszę czy to jest ten 40mm z tarczą sunburst (SBGP011)? Czy był może wariant z gładką tarczą, o którym nie wiem?
  12. Mój Movember prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych dni trafi na bazarek. Nie jestem w 100% przekonany, ale w duchu ciągłej redukcji padło również na ten, najbardziej chyba uniwersalny wariant 65. Gdyby ktoś był zainteresowany szczegółami to zapraszam do kontaktu, a fotki sprzedażowe i ogłoszenie powstaną pewnie w weekend.
  13. wojtek91

    Klub HERITAGE

    Bardzo dziękuję! Ja tu widzę same niedoskonałości jeśli chodzi o fotki, ale miło, że widzisz to inaczej 😉 Dodam w takim razie tylko dla bezpieczeństwa: "Zegarki zawierają małe części, które mogą zostać połknięte. Produkty nieodpowiednie dla osób, które myślą o ich zeżarciu!" 😁
  14. wojtek91

    Klub HERITAGE

    Heritage również z nazwy 🙂
  15. Oczywiście, że wszystko jest względne, ale dla mnie przemyślenia innych po dokonaniu przez nich wyboru i pewnym czasie użytkowania są warte przeczytania. Ja np. jestem zadowolony z najprostszej konfiguracji jaką wybrałem (36, smooth, oyster), natomiast coraz częściej myślę o dokupieniu bransolety jubilee, z którą ten konkretny model wyglądałby nieco bardziej biżuteryjnie i oficjalnie. W tym momencie pewnie bym jej nie zakładał, natomiast za 5-10 lat może to być kierunek, w którym pójdzie mój ubiór, a nie wiem czy te bransolety będą wtedy łatwo dostępne (chociaż chyba i teraz nie są). Po to tu jesteśmy by dyskutować i dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Jeśli są to spostrzeżenia poparte użytowaniem - tym lepiej 🙂
  16. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Ja po długim okresie noszenia diverów robię zwrot w kierunku prostych zegarków bez komplikacji i obrotowego bezela. Najpierw GS SBGX261, potem DJ i biała AT w kwarcu. Z tych trzech ostał się DJ, pewnie dlatego, że to smooth + oyster, zwyklak, który pasuje mi tak samo do lnianej koszuli jak i bluzy z kapturem. Totalnie nie dziwię się, że Speedmaster nie chce Ci zejść z nadgarstka od miesięcy. Klasyka nigdy nie zawodzi 🙂
  17. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    U mnie również zakup domu na horyzoncie, tak więc motywacja jest 🙂 Możliwe, że zostawię tylko DJ36 i SKXa lub 65 do pary. Jedyne czego czasem mi brakuje to odrobina koloru, czyt. niebieski bardziej 'intensywny' od tego w SKX009. Zatoczyłem chyba koło bo coraz częściej dochodze do wniosku, że do DJ36 najlepiej by pasował BB58 blue, którego sprzedałem jakiś czas temu 😅
  18. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Brak czasu, zmiana priorytetów, przerzucenie funduszy na cele pozazegarkowe. Nie ma w tym Wielkiej ideologii 😉 Troszkę chyba też zmęczenie tematem i coraz częstsze przekonanie, że impulsywne zakupy to nie jest to. W żadnym wypadku nie dlatego, że jest to najlepszy wariant kolekcji, do którego od zawsze dążyłem 😅 Śmiem twierdzić, że miewałem dużo ciekawsze zegarki od tych tutaj.
  19. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Jako, że w temacie zegarków niewiele się już u mnie dzieje, to podrzucam małe podsumowanie tego co zostało. Pierwsza trójka to zegarki noszone na okrągło, bez wskazania na faworyta. Druga trójka to zegarki, których sprzedaży nie widzę sensu. Czasem założę (zwłaszcza SKXa do piaskownicy z dziećmi lub na wakacje). Trzecia grafika to moje dwa vintage, z których Omega na pewno ze mną zostaje, a Tudor już od jakiegoś czasu jest na sprzedaż. Coraz bardziej przekonuję się, że w moim przypadku im mniej tym lepiej, a od ok. roku więcej frajdy sprawia mi zwalnianie miejsca w pudle, niż szukanie nowych zegarków.
  20. 40 ma L2L bodajże na poziomie 46mm. To bardzo dobry wynik, który pewnie daje spory komfort noszenia. Troszkę ostatnio 'zazdroszczę' posiadaczom nieco mniejszych nadgarstków. Jeśli coś mnie jeszcze interesuje to są to prawie wyłącznie zegarki 36-40mm, tylko szkoda, że nadgarstek idzie w drugą stronę i ostatnio jakby puchnie 😅
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.