Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1587
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. U mnie najfajniejsza (dla mnie) wersja 65 musi niestety zrobić miejsce innym nabytkom. Chętnych zapraszam na bazarek 🙂
  2. Ja się trochę kręcę, bo rzeczywiście był to kierunek od Longinesów, przez Omegę i IWC po Rolexa. W pewnym momencie przekroczyłem chyba wewnętrzny 'próg bólu' jeśli chodzi o wartość pojedynczego zegarka i rozpocząłem drogę "w dół". Myślę, że zegarki z różnych półek cenowych mogą cieszyć w podobnym stopniu, a uwolnienie budżetu to również pozytyw. Od jakiegoś czasu coraz bardziej się przekonuje, że DLA MNIE takie sweet spot to przedział 8-15k. No ale do brzegu 🙂 Omega jest komfortowa na moim dość sporym nadgarstku (ponad 18cm), 41.5 średnicy powoduje, że nie ma efektu beczułki, który niestety miał miejsce np. w Railmasterze. Jedynym drobnym problemem jest rodzaj wykorzystanego zapięcia czyli motylek bez mikro. Zegarek jest bardzo uniwersalny, jednak coraz częściej mam wrażenie, że przy białej tarczy wizualnie jest za dużo stali i jednolitego koloru na nadgarstku. Stąd pomysł na Conquesta na bransolecie i z tarczą w kolorze niebieskim. Rozmiar jest bardziej współczesny niż w przypadku mojego Conquesta 35, mamy szafirowe szkło vs. pleksi, no i potencjalnie dobrą bransoletę. Tak jak już wyżej wspomniałem coraz bardziej się przekonuje, że te zegarki są na tyle różne, że spokojnie mogą egzystować obok siebie w jednym pudle. Tutaj wchodzi, cały na czarno, Explorer, jeden z większych nudziarzy zegarkowego świata. Coś czuję, że mógłby być najlepszym wyborem, natomiast wariant 36 prawdopodobnie zniknie na moim nadgarstku. Z drugiej strony jest to jeden z niewielu zegarków, któremu mały rozmiar przystoi, a na pewno wpływa też na wygodę noszenia.
  3. wojtek91

    Jaki do 4k

    Jakbym miał wybrać jeden z tych co miałem/mam lub po prostu przychodzą mi do głowy to pewnie Oris Divers 65 w wariancie 40mm. Pewnie trochę trzeba naciągnąć budżet, ale moim zdaniem warto. Bardzo uniwersalny bo dobrze wygląda zarówno na bransolecie jak i na dowolnym pasku. Jeśli coś prostszego to Stowa Flieger 40 - również bardzo uniwersalny zegarek.
  4. Dzięki za wszystkie wpisy! Biorąc pod uwagę, że w przyszłym roku kończę 35 lat, pomyślałem, że do zestawienia mógłbym dorzucić Explorera 114270. Wiem, że jest to dużo mniejszy zegarek z dużo słabszą bransoletą, ale od zawsze podobał mi się ten mały Explorer. Najbliżej chyba można go będzie zestawić z AT, a to ze względu na rok produkcji i wyższy WR. Pod względem technicznym pewnie przegra to zostawienie, chociaż doceniam niezawodność i długowieczność jego mechanizmu. Sam jestem ciekaw w którą stronę to pójdzie, a póki co wystawiłem na bazarku kilka zegarków, by móc w bliższej lub dalszej przyszłości zrealizować jeden z tych zakupów. Awaryjny plan to zakup Longinesa w przyszłym roku, a nowego Explorera na bardziej okrągłą rocznicę urodzin. Poglądowo fota Exa z IG m.adcock81
  5. Tyle, że ja nie napisałem "jestem wielkim fanem AT, jedynie chciałbym ją w kolorze niebieskim" 😉 Jest to fajny zegarek, jednak nie gloryfikuję Omegi i jestem otwarty na całkiem inne zegarki - stąd np. chęć porównania tych dwóch. Coraz bardziej widzę, że mogłyby funkcjonować obok siebie, a nie zamiennie. Zapięcia nie da się zmienić bo AT ma motylka. Można kupić całą bransoletę np. flat link od Forstnera, tam będzie zapięcie 'na wykałaczkę'. Bransoleta w AT nie jest dla mnie deal breakerem, całkiem ją lubię i nawet doceniam wyglądowo brak standardowego mechsnizmu. Jedynie porównując te dwa zegarki staram się je jakoś między sobą wyważyć i obiektywnie stwierdzam, że Longines ma potencjalnie fajne zapięcie z mikro z przyciskiem. Mi akurat Longines bardzo się podoba z wyglądu, jest dość elegancki, ale niebieski kolor i bransoleta sprowadzają go w dół, co daje poczucie sporej uniwersalności. Jest też cieńszy od AT, no ale tutaj to kwestia użytego mechanizmu i WR zegarka. Ponownie, w AT wcale nie jest źle z tą grubością, nosi mi się ją o wiele wygodniej niż np. Railmastera.
  6. Pełna zgoda, również bym się nie zdecydował na Omegę do garnituru, czy to na bransolecie czy na pasku. Ogólnie koncept bransolety i garnituru razem jest raczej daleki od moich wyobrażeń o elegancji. Chociaż na pewnym poziomie świadomości swojego stylu chyba wszystko można i wszystko wypada, w granicach dobrego smaku oczywiście 😉 Tak czy siak chyba nie jestem odpowiednią osobą żeby wypowiadać się kategorycznie o stylu ubierania. Longines może być całkiem uniwersalnym wyborem, a na bransolecie tzw. "best of both worlds". Zaczyna mnie interesować ten model, dlatego postanowiłem, że zaproponuje szerszej grupie takie ćwiczenie myślowe.
  7. Dzięki za opinię! Żeby nikt mnie źle nie zrozumiał, nie szukam zegarka do garnituru, który zresztą przy dobrych wiatrach noszę raz do roku. U mnie szczyt elegancji to lniane koszule z wywiniętymi rękawami 😂 Wiem też, że Omega jest bardziej sportowa - w końcu to Seamaster. Zwyczajnie podoba mi się nieco bardziej elegancka stylistyka tych Conquestów, zwłaszcza na bransolecie, która daje bardziej casualowe wrażenie. Mniejsza grubość, regulacja w zapięciu bransolety i większa lekkość konstrukcji Longinesa mogą dawać lepsze odczucia na nadgarstku, jednak nie było mi go jeszcze dane przymierzyć. Ciekaw jestem Waszych wniosków względem tych dwóch podobnych/niepodobnych do siebie zegarków.
  8. Pojedynek wbrew pozorom nie tak pozbawiony sensu, ponieważ obecnie Longines pozycjonuje się w segmencie (również cenowym), w którym znajdowała się Omega te kilkanaście lat temu. AT jest bardziej sportowa, Conquest będzie nieco bardziej elegancki (zakładam Conquest Heritage, a nie Conquest). Omegę obecnie posiadam, jest to wariant z biała tarczą, 41.5 mm w co-axialu. Conquest byłby na bransolecie, wariant z niebieską tarczą w 40mm. Za Omegą przemawia: - wyższe WR - zakręcaną koronka - uniwersalność Za Longinesem, no właśnie, tutaj prośba o pomoc: - design Heritage, który zawsze mi się podobał - brak daty - nie mam w tym momencie zegarka z niebieską tarczą - bransoleta z mikroregulacją w zapięciu - fakt, że zegarek będzie nowy Poniżej zdjęcie mojej AT oraz rozważanego Conquesta (IG: watch.tommy). Dodam, że ostatnio trochę ciągnie mnie w kierunku lekko bardziej eleganckich, ale uniwersalnych zegarków.
  9. wojtek91

    Tudor Oyster vintage

    kolejna obniżka ceny
  10. Na sprzedaż Tudor Oyster w manualu z tarczą o strukturze wafla oraz niebieskim sekundnikiem. Zegarek sprzedaję razem z dokumentem gwarancyjnym z 1955r (numer seryjny zegarka pasuje do numeru z dokumentu) oraz z pudełkiem Tudor by Rolex. Pudełko podklejone od spodu. W zestawie nowy pasek Hirsch. Zegarek o średnicy 34mm bez koronki, sama koronka logowana koroną Rolexa. W kwietniu 2022 przeszedł kompleksowy serwis w krakowskiej pracowni Kwestia Czasu - posiadam zdjęcia oraz dokument gwarancyjny. Chętnie udostępnię zdjęcia w formie galerii w wyższej rozdzielczości. Forumowo daję mu 5-6 na 10. Wysyłkę kurierem po przedpłacie biorę na siebie. Cena mocno obniżona, 4800zł.
  11. Pewnie, natomiast dla mnie jest to całkiem inny zegarek, a zmiany stylistyczne są niestety na minus. Jednak każdy może mieć inne odczucia, zatem dobrze, że mamy wybór między tymi wariantami.
  12. Kumpel ma LLD36 (ma mały nadgarstek) i gdy wziąłem go do ręki to wydawał mi się bardzo filigranowy. Sam mam nadgarstek 18cm i na mnie był zdecydowanie za mały. Ja na pewno bym celował w wariant 42mm dla siebie, ale ja mam bardzo płaski i kościsty nadgarstek, więc lubię zegarki z dużym L2L. Wierzę, że przy nadgarstku 18cm, ale okrągłym, wariant 36mm może być sensowny.
  13. wojtek91

    Klub HERITAGE

    Świetny zestaw, a Tuxedo w chrono pasowałby do niego idealnie 🙂 Sam ostatnio coraz bardziej przychylnym okiem spoglądam w stronę 1946 chrono, a z tego zdjęcia w zasadzie każdego bym chętnie widział u siebie, przy czym rzeczywiście 1945 jakoś mniej.
  14. Gratulacje, świetnie leży! Wziąłeś model na gumie, bo jeśli wejdzie bransoleta jubilee to ją dokupisz i będziesz miał zestaw guma + bransoleta? Czy guma tak Cię do siebie przekonała?
  15. Bardzo ciekawy model, dosłownie dzień przed Twoim wpisem o zakupie robiłem mały research w jego kierunku 😉 Widzę też, że właśnie Longines wypuścił wariant w złocie.
  16. Nie spodziewałem się, ale ten większy rozmiar siadł bardzo dobrze, na pasku i na bransolecie 😉
  17. Pytanie jaki masz nadgarstek? W tym budżecie znajdziesz i BB58 i Omegę w różnych wariantach. Tudor klimat vintage i współczesne wykonanie, Omega w zależności od wersji może być uznawana za neo-vintage, i trochę też się tak nosić. jeśli chodzi o Omegę, to fajnym wyborem z linii Seamaster 300 może być ceramika bez fal - niebieska lub czarna. Model 300 Heritage może być lekko ciężkawy (zwłaszcza na bransolecie), jednak ja go bardzo lubiłem za klimat vintage i dobre wykonanie. Weź pod uwagę, że w przypadku Omegi będą to zegarki np. na mechanizmach 8400, 8500 - które prędzej czy później mogą się prosić o serwis. Jeśli weźmiesz pod uwagę np. pierwszą PO 42mm, to będzie to jeszcze mechanizm 2500. W przypadku Tudora, jeśli nie zdecydujesz się na pierwsze modele smiley face na ETA, to będziesz miał do czynienia z mechanizmami in-house/Kenissi. Ogólnie jestem zdania, że jest to optymalny budżet na fajnego Tudora lub Omegę (czy to 300, czy PO, czy AT) i warto celować w pełne sety i/lub udokumentowane serwisy (w przypadku Omegi). Część z wymienionych zegarków miałem więc gdybyś miał jakieś pytania to śmiało.
  18. Wczoraj i dziś padło na ten sam zegarek 🙂 Po kwarcu 39 mm przyszedł czas na automat 41.5mm.
  19. Też uważam, że te fotki pokazujące szerszy kadr, a w nim jakąś stylizację lub ujęcie sytuacyjne są dużo ciekawsze i dają o wiele lepszy obraz tego jak zegarek może wyglądać na żywo. Na tle sylwetki całkiem inaczej odbierany jest też rozmiar i dopasowanie do nadgarstka. Chyba jeszcze o tym nie pisałem, ale z tego właśnie względu lubię recenzje na ch24.pl, a jedną z moich ulubionych pod kątem przygotowanych zdjęć jest recenzja Tissot Heritage Petite Seconde Vintage Conquesty to kopalnia zegarków w niebanalnym ale klasycznym stylu, które okazjonalnie można też nosić na co dzień. Conquesty podobają mi się też o wiele bardziej od serii Admiral (nie lubię gwiazdek na tarczy, również we współczesnych Longinesach). Uważam, że nie bez powodu producent wrócił do tych projektów i nie bez powodu reedycje stały się popularne. Z jednej strony to efekt popularności zegarków heritage, a z drugiej po prostu fajne uniwersalne zegarki, oczywiście w kierunku bardziej eleganckim. Pamiątki rodzinne mają chyba nawet większą moc gdy możemy je mieć przy sobie i jak w przypadku zegarka spojrzeć na niego co chwilę mając go na nadgarstku. Trzymam kciuki za wskrzeszenie tego niedziałającego!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.