Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1587
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. Wygląda na to, że po prostu mamy zbieżny gust, ale dzięki! Coraz częściej w sytuacjach gdy ktoś opisuje jakiś zegarek, a ja odpisuję wrzucając moje zdjęcia i przemyślenia, utwierdzam się w przekonaniu że było ich za dużo i naprawdę najlepiej będzie wyluzować z zakupami 😅 Vulcain jest naprawdę spoko, jednak jak dla mnie tylko w wariancie z białą lumą. Dodatkowo jest to dość kompaktowy zegarek, ale akurat dla Ciebie nie będzie to problemem. Ja do piaskownicy (dosłownie) mam SKX009 i Stowę Flieger 40, ale i tak najczęściej noszę DJa lub ostatnio Orisa. Od Tudora w tym momencie ciekawi mnie jeszcze chyba tylko FXD Black, ale ostatnio przestałem nosić paski NATO, które kiedyś były moimi ulubionymi. Pewnie z tego względu bym go po jakimś czasie sprzedał. Odnośnie bezela to Mark XVIII czy DJ36 jakoś specjalnie nie łapią rysek na nim, ale pamiętam, że BB36 rysował się dosyć łatwo.
  2. @Dnlaie zanim jeszcze wpadnie Ci ten pomysł do głowy to z wyprzedzeniem stanę w obronie Tuxedo 😂 To bardzo ciekawy zegarek, również na bransolecie. Wracając do Tudora to mi w BB36 przeszkadzał nieco brak ar przez co szkło bardzo odbijało światło. Z drugiej strony większy brat w Explorerze ar wprowadził dopiero teraz i nikt nie narzekał 😉 No i BB36 był na mnie nieco za mały, a przynajmniej wtedy tak uważałem. Oprócz tego to świetny zegarek.
  3. Zegarek jest naprawdę mega i był przez długi czas jednym z moich ulubieńców. W grudniu odebrałem DJ36 i obiecałem sobie, że muszę coś sprzedać z obecnego zestawu. Ostatnio noszę praktycznie tylko DJa, a na sprzedaż idzie IWC i Seamaster 300. Nie zmienia to faktu, że Mark XVIII, zwłaszcza w wersji LPP, robi naprawdę świetne wrażenie i był bardzo dobrze dopasowany do rozmiaru mojego nadgarstka.
  4. Nie jestem przekonany co do słuszności swojej decyzji, ale po zrobieniu zdjęć w weekend mój Mark XVIII trafi na bazarek. Podrzucam tutaj info wcześniej gdyby ktoś akurat szukał LPP.
  5. Zapięcie mojego DJa wyglądało gorzej po tygodniu czy dwóch 😬
  6. Odnośnie zmiany wątku chodziło mi bardziej o założenie wątku w "jaki zegarek". Często dyskusje idą w różnych kierunkach i robi się off-topic. Dla samej dyskusji w wątku R postaram się za bardzo nie odbiegać od głównego tematu i może rzeczywiście pojawia się jakieś nowe argumenty z Waszej strony. Coś na co do tej pory nie zwróciłem uwagi Odnośnie XVIII LPP to jest to jeden z moich ulubionych zegarków, który świetnie leży na moim nadgarstku. Długie L2L bardzo mi odpowiada, chociaż wiem, że dla wielu będzie to minus. U mnie zegarek leży płasko i w ogóle nie przesuwa się po nadgarstku. Bardzo podoba mi się dość głębokie szczotkowanie koperty zestawione z fazowaniem na krawędzi ich i polerowanym bezelem. Dobrze to koresponduje z dużymi polerowanymi wskazówkami i szlifem słonecznym na tarczy. Podwójny ar robi bardzo dobrą robotę, chociaż w modelu z czarną tarczą pewnie mógłbym mi trochę przeszkadzać jego niebieski odcień. Koronka ma pewny gwint i jest wystarczająco duża, a przy tym nie wbija się w nadgarstek (w XX została powiększona). Z minusów dolna część koperty ma ostre krawędzie, chociaż u mnie zegarek jest tak dopasowany, że nie sprawia to żadnego dyskomfortu. Podwójny AR to plus, jednak gdzieś z tyłu głowy zostaje to, że może pojawić się rysa. Po dwóch latach póki co nie widzę żadnej. XX to krótsze L2L, większą koronka (a może raczej bardziej odstająca), lepszy mechanizm (chociaż słyszałem o pojedynczych problemach) z dużo większą rezerwą chodu. Dodatkowo w każdej wersji kolorystycznej mamy białe koło daty. By porównać jakkolwiek Mark XVIII do Exp trzeba wziąć pod uwagę model IWC na bransolecie, która mimo tego, że podobno jest bardzo wygodna, ma mikroregulację z przyciskiem ukrytym od zewnątrz z zapięciu i bardzo łatwo demontowane ogniwa, to w ogóle się nie zwęża co jest dla mnie dużym minusem. Mechanizmów nie ma nawet co porównywać, chociaż mój w IWC chodzi na +1. Ogólnie chyba ciężko porównać te dwa zegarki i to nie jest tak, że dla mnie jeden byłby ekwiwalentem drugiego. Zwyczajnie by zwolnić środki na zakup Expa musiałbym sprzedać IWC, stąd próbuje wyważyć, który z nich będzie dla mnie sensowniejszym wyborem. Dodatkowo mam przy okazji zagwozdkę pt. Exp 39 vs 40. W 40 nie do końca leżą mi dłuższe pierwsze ogniwa bransolety. Zastanawiam się tylko czy brak wewnętrznego ar w 39 nie będzie dla mnie "deal breakerem" i czy nie zacznie mnie męczyć mleko na tarczy. Z drugiej strony matowa tarcza może nieco niwelować ten efekt.
  7. Właśnie debatuje wewnętrznie: Exp 39 vs 40. Póki co na prowadzeniu jest 40, ale chyba głównie ze względu na wewnętrzny AR. Rozmiarowo na pewno oba dobrze siądą. No i zestawiam te dwa zegarki w głowie z moim innym zegarkiem na co dzień czyli Mark XVIII. Ale to już temat do innego wątku 😉
  8. Nuda przeokropna, w dodatku w najprostszej konfiguracji. Zegarek jednak pasuje totalnie do wszystkiego i ostatnio najczęściej sięgam właśnie po niego. Faktem jest też, że po prostu lubię nudne zegarki.
  9. Muszę przyznać, że pasuje mi tutaj oyster. Jest to najbardziej casualowy wariant, wydaje mi się że dopasowany i do mojego wieku (chociaż wiek to tylko liczba) i sposobu ubierania się. Niemniej jeśli kiedyś zdecyduję się na Ex40, a DJ36 zostanie ze mną, to postaram się dokupić do niego jubilee.
  10. Tomku to 36, czyli maluch jak na mój nadgarstek. Coraz częściej myślę czy nie zamienić lub czy nie dołączyć do niego Exp 40.
  11. @piteks gratulacje! To u mnie tak dla przeciwwagi 🙂
  12. Zrobiłem fotki sprzedażowe i aż żal mi było ją wystawiać. No ale słowo się rzekło więc SUB 300 trafił właśnie na forumowy bazarek.
  13. Z zegarków, które obecnie posiadam to jeden z tych dwóch: Jeśli coś hipotetycznego to zakładam, że obecny SUB.
  14. Znudzić się nie znudził, oj zdecydowanie nie! Mega ciekawy zegarek na lato, ale nie jest tak uniwersalny jak chciałbym by był. Mowa o designie, bo wygoda noszenia jest na bardzo wysokim poziomie. Gdybym zakładał posiadanie 3-4 diverów to na pewno by został, ale usilnie próbuję ograniczyć liczbę zegarków w pudle - może to właśnie jest to nowe wyzwanie. Póki co wystawiłem na sprzedaż Seamastera 300 i będę wystawiał Doxę. By zastąpić oba te zegarki zdecydowałem się na coś tańszego, ale bardziej uniwersalnego, czyli Divers 65 Movember (WR 100 zamiast WR 300 więc to raczej skin diver). Będzie takim zegarkiem na co dzień do różnych ciuchów, a do grzebania się z dziećmi w piachu zostanie mi SKX 009 😃
  15. Jak znajdę chwilę to zrobię zdjęcia by wystawić swoją 300. Póki co wrzucam info tutaj gdyby ktoś był zainteresowany zakupem 😉
  16. Kojarzę z Twoich zdjęć i widzę, że cieszy bo chyba często masz go na nadgarstku ;-) Ja miałem już niebieskiego orazz BICO i muszę stwierdzić, że ten Movember jest najbardziej uniwersalny z nich wszystkich. Zależało mi na białej lumie (dodatkowo świeci na niebiesko i mam wrażenie, że troszkę lepiej niż w modelach z kremową lumą), oraz czarnej tarczy. Wszystkie 65 są bardzo paskolubne, zwłaszcza że w uszach jest 20mm. U siebie chciałem trochę przełamać złoto indeksów i wskazówek czymś innym niż brązowa skóra. Dzięki Tomku! Lubię Orisa, ale od jakiegoś już czasu nie miałem od nich żadnego zegarka. Myślałem nad powrotem do Pointera lub do Divers 65, a że właśnie sprzedaję swojego Seamastera 300 to padło właśnie na 65.
  17. Tak, Movember. Nie jestem fanem wąsów na Ori pasku więc od razu wskoczył na coś innego. Dzięki! Więcej fotek pojawi się w najbliższym czasie w wątku marki.
  18. Po dłuższej przerwie wracam do klubu 😉
  19. Dzięki! To Morellato Parkour, jeden z moich ulubionych pasków. Mam go w różnych rozmiarach i kolorach dla różnych zegarków.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.