Wygląda na to, że po prostu mamy zbieżny gust, ale dzięki! Coraz częściej w sytuacjach gdy ktoś opisuje jakiś zegarek, a ja odpisuję wrzucając moje zdjęcia i przemyślenia, utwierdzam się w przekonaniu że było ich za dużo i naprawdę najlepiej będzie wyluzować z zakupami 😅
Vulcain jest naprawdę spoko, jednak jak dla mnie tylko w wariancie z białą lumą. Dodatkowo jest to dość kompaktowy zegarek, ale akurat dla Ciebie nie będzie to problemem. Ja do piaskownicy (dosłownie) mam SKX009 i Stowę Flieger 40, ale i tak najczęściej noszę DJa lub ostatnio Orisa.
Od Tudora w tym momencie ciekawi mnie jeszcze chyba tylko FXD Black, ale ostatnio przestałem nosić paski NATO, które kiedyś były moimi ulubionymi. Pewnie z tego względu bym go po jakimś czasie sprzedał. Odnośnie bezela to Mark XVIII czy DJ36 jakoś specjalnie nie łapią rysek na nim, ale pamiętam, że BB36 rysował się dosyć łatwo.