Wracając na spokojnie, bez zlych emocji do noży tzw premium i mojej żartobliwej tezy, która bardzo poruszyła ( nie wiedzieć czemu) jednego z kolegów, że służą do krojenia jeleni - jest to analogiczna sytuacja do tej z dziedziny bardziej mi bliskiej, tj. broni. Klasycznym przykładem jest Daniel Defense i JP w kwestii karabinów w systemie AR czy Wilson Combat, jeszcze bardziej STI w dziedzinie modzenia 1911-tki.Dodajemy ładne łoże za 800-1000 pln i matchowy spust za 1000-1400 pln, dajemy logo DD czy JP i wciskamy ludzikom bajeranckiego, ale nadal AR-a za 3-4-5 razy więcej od pierwszego z brzegu Diamond Backa, Staga czy FedArma kosztującego 4-4,5 czy 5k.I podobnie jest w przypadku noży, gdzie klasyką jest Sebenza. Klinga ze stali CPM 45,okładki z tytanu i łożyska jak w wielu, wielu innych nożach, ale mamy CRK i 2800+ poproszę. A już opis tego nożyka na CQB to cytat z podręcznika marketingowca 😁. "Celem bylo stworzenie najlepszego noża na świecie" - no spadlem z fotela. Wyszedł Krzysiek przed swój warsztat i zawiesił wielki baner - Jestem zaj... mistrzem nożoróbstwa, a ludziki stanęli, się rozdziawili i powiedzieli - aaaaa, no tak, on zaj... mistrzem nożoróbstwa i bulą za CRK na klindze podobnie jak za DD czy JP wybitego na lowerze w AR.
I tylko to miałem na myśli a nie chęć urażenia kogokolwiek 😁