Nie jestem fanem piłki kopanej-to info na wstępie do mojej wypowiedzi, ale jak graja z orłem na klacie to oglądam (z coraz większym niesmakiem). Moja dyscyplina(sam tłukłem się po parkietach przez chyba 13 lat) to piłka rzucana 😁 czyli po staropolsku handball😁. I jak widzę tych wyczesanych, wytatuowanych gogusiów odgrywających teatr jednego aktora przy byle dotknięciu to nie wiem czy śmiać się czy płakać. W piłce ręcznej kości trzeszczą, krew się leje ale nikt ręki czy klaty nie odstawia. Kiedyś na necie pokazano porównanie śpiewania przed meczem hymnu polskiego przez rugbystów i przez te wyżelowane ciotuchny. Ci pierwsi wyglądali jakby mieli rozerwać i zjeść każdego a te panienki od piłki kopanej śpiewali jak mimozy, jakby się bali albo wstydzili. ŻENADA.