Adi, przecież płacą. Jak kiedyś w Łodzi za skore😁. Doktory muszą jakiś żyć, leżą do góry brzuchem, nic nie robią, zwłaszcza ortopedzi w ołowianych fartuchach przy zespalaniu połamanego uda na bloku operacyjnym bez klimy przy 30 st(są takie) więc jakiś muszą się paść na biednym suwerenie.
Burns, pierwszy bardzo podobny do kerszoła, którego mam. Oczywiscie nie ta półka cenowa i jakościowa. Od razu widać, że od Sinkiewicza.
Mariusz, tez mi się podoba. Mam też kilka niemalowanych😁
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.