Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Władek Meller

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1770
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Władek Meller

  1. Władek Meller

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Książkę "Leszczyńskie zegary" oferujemy już w naszym salonie i w sklepie internetowym. Pokusiłem się nawet o drobną jej recenzję. Nakłaniam do lektury, zachęcam do nabywania książki Link do książki: https://odczasudoczasu.pl/p/janusz-skrzypczak-leszczynskie-zegary-isbn-978-83-61681-31-1/ Link do recenzji: https://odczasudoczasu.pl/2020/12/zegary-z-leszna-podrecznik-kazdego-kolekcjonera/ pozdrawiam, Władysław
  2. Michał, Wolno Ci powiedzieć: „biorę zabawki i idę do domu”, ale jeśli mówisz: „biorę zabawki i idę do domu bo tu mnie krzywdzą, a Władek rzucił mi piaskiem w oczy” (co też Ci wolno powiedzieć), to jednak w tym drugim przypadku nie dziw się, że wymuszasz moją odpowiedź. Dziwna ta Twoja dziecinna zabawa, bo jak wiadomo możliwość pisania na forum oznacza, że jesteś pełnoletni, a to oznacza również, że wszyscy jesteśmy równi. Dziwi w tym momencie Twoje podkreślanie swojego wieku i oczekiwanie, że inni będą Cię „prowadzić za rękę”. (patrz poniżej) Na forum różnimy się ewentualnie czasem zapisania się do grona forumowiczów i liczbą postów. Metryka urodzenia nigdzie nie jest widoczna. Po pierwsze, nie jesteś młody - patrz powyżej. To jest forum dyskusyjne. Opinie mogą być skrajne. Ważne by nie obrażać innych i nie obrażać się na innych dyskutantów. Po drugie, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za Klub. Także Ty. W szczególności odpowiedzialne są członkowie Stowarzyszenia. Członkowie Stowarzyszenia mają dodatkowe wewnętrzne forum do formowania swoich opinii. Gdybyś zobaczył jaka dyskusja toczy się na forum Stowarzyszenia to pewnie więcej byś rozumiał. Zdecydowanie zachęcam do wstąpienia do Stowarzyszenia. Tak. Tutaj dochodzimy nawet do sedna sprawy. Kilkukrotnie zwracałem Ci uwagę, a niektórzy koledzy potwierdzali, że patrzysz na przeszłość przez pryzmat dzisiejszego świata, dzisiejszej wiedzy i dzisiejszych możliwości. To, że kilku oficerów próbowało dokonać zamachu na Hitlera nie świadczy wcale, że w każdej jednostce, w każdym miejscu w wojsku niemieckim były osoby nieprzychylne Hitlerowi. Z tym się chyba zgodzisz? To, że były w Polsce jakiekolwiek przejawy potrzeby swobody, to nie znaczy, że cokolwiek działo się w ZMP Błonie. Do tego był zakład z produkcją specjalną – wojskową, objętą tajemnicą. Przez kilka postów próbowałem Ci przetłumaczyć, że nie można patrzeć na przeszłość, przez pryzmat teraźniejszości! Ty po pierwsze szukasz wyjątków i próbujesz do nich doginać rzeczywistość i jakby co to... tłumaczysz się wiekiem. Niby co wiek ma do tego? Dokładnie taki sam „myk” wykonujesz dla książki którą napisałem, która to: „Wiele osób w błąd wprowadziła i jest przekleństwem kolekcjonerów!”. Czynisz to twierdząc, że: „Właściwie wszystkie materiały były dostępne podczas pisania publikacji p. Mellera” To co się stało w ciągu tych 7 lat widzi chyba każdy, który chce widzieć. Dlaczego Ty tego nie widzisz? Nie można nie zauważyć, że w czasie pisania książki zbiór zegarków z polskim mechanizmem wynosił 4 sztuki (słownie: cztery) – to jest widoczne w książce. W trakcie zbierania materiałów numery wszystkich znanych płyt nośnych mieściły się w granicach do numeru 1000. Pełna statystyka mechanizmów (liczba mechanizmów która była brana pod uwagę) jest podana właśnie dlatego, że nie było możliwości wzięcia większej liczby zegarków pod uwagę. Była to ułomność, której nie ukrywałem. Nie było wielu zbiorów, kolekcjonerów było kilku. Książka w wersji roboczej, sukcesywnie była przedstawiona grupie obejmującej wszystkich (kilku) znanych mi wówczas z zainteresowania się zegarkami z Błonia osobom. Oni na pewno powinni się tutaj odezwać i podsumować Twoje wywody, więc nie dziw się, że swoimi wymysłami wywołujesz do odpowiedzi kolejnych swoich oponentów. Na temat modeli zegarków w zależności od mojej ówczesnej wiedzy jest napisane: „model zarejestrowany na rynku”, „brak modelu na rynku”. Chyba nie muszę tłumaczyć co to znaczy? Na temat numeracji płyt mechanizmów jest napisane także coś takiego: "Spotkany na rynku zegarek o numerze 0001196, niebudzący żadnych zastrzeżeń co do oryginalności części, wskazuje, że górna granica numeracji może być odpowiednio do założeń produkcyjnych, wynikających choćby ze statystyki braków produkcyjnych i montażowych, przesunięta." To chyba dość jednoznacznie wskazuje, że w tamtym czasie nie były znane płyty z wyższymi numerami mechanizmów? Te minione siedem lat, to dla wiedzy o zegarkach z Błonia cała wieczność. To widzi każdy, tylko nie Ty. Czytając powyższe nasuwa się pytanie: Czy Ty piszesz o mojej książce „Przestanek. Zegarek… „ wydanej w 2013 roku, bo może myślisz o jakiejś innej? Jeśli o tej, to pytanie: czy Ty ją czytałeś, czy tylko słuchasz wywodów tych, co nie umieją jej czytać ze zrozumieniem? Powyższe cytaty pochodzą z zupełnie różnych miejsc i różnych dyskusji. Nie mam zamiaru do żadnego z nich się odnosić, tym bardziej, że chyba żaden nie pochodzi z tego wątku na forum. Mam jednak wrażenie, że niejeden pasuje doskonale do Twojej powyższej wypowiedzi. - co powyżej udowodniłem. pozdrawiam, Władysław Meller Michał, Jeśli jednak chcesz cokolwiek pozytywnego dla zegarków błońskich zrobić, to ja chętnie podyskutuję co warto, co trzeba i możemy działać wspólnie!
  3. To jest mechanizm UMB-3 (Uniwersalny mechanizm bateryjny) Mechanizm z regulatorem balansowym i napędem elektronicznym i ciekawym zespołem zliczającym. To nasza własna produkcja w Metron Toruń. Epoka "przedkwarcowa" Więcej informacji o firmie z Torunia w "Przemysł zegarowy w Polsce" - Profesora Mrugalskiego.
  4. Musi buczeć, bo to kamerton jest!
  5. Władek Meller

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Zamówiłem książki. Będę oferował w salonie w cenie katalogowej. Sorry, ale zniżki klubowej nie wykroję, bo marża znikoma. - możecie się upominać o 5% rabatu, oczywiście Na szczęście "paczka w Ruchu" to tani sposób transportu. Mam nadzieję, mieć już w przyszłym tygodniu w sklepie. W załączeniu spis treści do tej książki. pozdrawiam, Władysław
  6. Władek Meller

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Wczoraj na ZegarkoManiaku pojawiła się notka o książce z zegarach z Leszna https://zegarkomaniak.pl/ Czy ktoś jest w stanie sprawdzić co ta pozycja jest warta? pozdrawiam, Władysław
  7. No to jest dobre! Bardzo dobre! Dziadkiem nie jestem, więc trochę skróciłem. Wieniec z papieru toaletowego, alkohol od 13-tej, niemożność kupna wędlin i mięsa! To że kartki były w tym aspekcie pozytywnie przyjęte (bo choć coś można było kupić) - to na prawdę trzeba zrozumieć, a nie jest łatwo. Zakaz produkcji własnych mechanizmów w Błoniu jest dla zegarkomaniaków najlepszym przykładem "polityczności" socjalistycznej gospodarki i to właściwie powinno kończyć każdą dyskusję o samostanowieniu. pozdrawiam, Władysław
  8. Michał, Tak zwana "gospodarka planowa" - czyli ta obowiązująca w demoludach tym różniła się od Gospodarki tym, że o wszystkim decydowała polityka. O wszystkim decydowała polityka i można sobie dywagować, co się chce, ale tak po prostu było. Na straży polityki stoi wojsko. Kiedy wojska przyjaciół opuściły nasz kraj to wiesz! To co cytujesz to są wyjątki... potwierdzające regułę, albo potrzeby socjalistycznego bloku. Dla nas najlepszym przykładem jest polityczna decyzja o zakończeniu produkcji mechanizmu licencyjnego. Wiesz. Ja jestem pewien, że osoby, które wtedy pracowały w przemyśle na wyższych niż robotnicze stanowiskach, to by jednak tego nie potwierdziły. Nie na pewno nie! Przykład - Józef Cyrankiewicz - premier - cytat z Wiki ...Wówczas, 29 czerwca 1956, w przemówieniu na antenie Polskiego Radia w Poznaniu stwierdził iż: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej ojczyzny.”.... i dalej: "Podczas protestów robotniczych Grudnia 1970 zaakceptował decyzję Gomułki o strzelaniu do robotników i przyjął ją do realizacji jako premier rządu[2]. W konsekwencji tych wydarzeń 23 grudnia 1970 został odsunięty od ważnych stanowisk w państwie i partii, następnie mianowano go na funkcję przewodniczącego Rady Państwa, którą sprawował krótko do 27 marca 1972." Takie były realia. Ten gościu był u władzy do 1970 roku, a przy stanowisku do 1972! On te swoje przekonania realizował! O jakiej Ty liberalizacji mówisz? Nie było już reżimu stalinowskiego to prawda, ale to nie jest liberalizacja. OK. Od lat siedemdziesiątych można o takiej mówić. Możliwości wykonania kamieni do zegarków? ZMP Błonie sprowadzały ze Związku Radzieckiego kamienie rubinowe i włosy balansu wykonane z nivaroxu do 1984 roku. Oczywiście w późniejszych latach była to kwestia ekonomiczna, ale przedtem to typowa gospodarka planowa. Pamiętaj, że był jeszcze tak zwany "Socjalistyczny podział pracy" Ja na studiach miałem do czynienia z "komputerami" Odra i Riad - mimo, że Karpiński mógł zrewolucjonizować tę gałąź informatyki i popchnąć kraj do przodu. Tyle, że on nie mieścił się w tej gospodarce! Myślę, że powinieneś jednak porozmawiać z osobami, które przeżyły "gospodarką planową" na własnej skórze. Zostawmy politykę proszę, a ponieważ o gospodarce ówczesnej nie można dyskutować bez polityki, to niestety musimy odpuścić sobie dywagacje o możliwościach i chęciach w gospodarce, a skupić się na tym co było. "Ponad tysiąc sztuk" Tak. Tyle, że to oznacza, że wykonano serię próbną. Gdyby było 999 to zadanie nie byłoby wykonane i nie byłoby premii. Nikt się nie pokusił o policzenie, czy to było 5, czy 10, czy 20 sztuk więcej, bo to ówcześnie nie zmieniało istoty sprawy. pozdrawiam, Władysław
  9. Cześć Michał, Dzięki za propozycję takiego poprowadzenia dyskusji. Czytając poprzednie posty, w tym niestety także Twoje, to raczej ja byłem atakowany. OK, zapominamy. Cieszę się, że możemy normalnie podyskutować. Od tego jest to forum. Dyskusja pisana ma jednak jedną wielką wadę - jest... długa, ale to już trudno. Ja nigdy w szkole nie uczyłem się łaciny. Tutaj chodzi raczej o samo znaczenie słowa "Alfa". "Alfa i Omega - początek i koniec" (to z Pisma Świętego) Moje rozumowanie dotyczące nazwy mojego modelu zegarka jest znane i jest podane nawet w tym wątku. Ono brzmi: "Cześć, Jak wiecie, kupiłem Błonie z polskim mechanizmem, ale z mostkiem balansu przekładanym. Zastanawiałem się, czy w takiej wersji ma zostać. Uważam, że składając jedną serię zegarków z polskim mechanizmem, była tylko jedna wersja modelu. 1000 sztuk, to dla montażu jedna maleńka seria, więc nie wierzę, że było więcej modeli. Jako, że klika Alf wydaje się być w stanie fabrycznym, a do tego jest ich najwięcej, to uważam, że to jest ALFA." - czy możesz powiedzieć, gdzie tu jest forsowanie? gdzie uporczywe? Uzasadnienie (bez narzucania innym) widać w treści, a dla mnie ważnym jest także znaczenie nazwy. Uważam tak jak napisałem. Nie twierdzę, że tak było, ale jeśli tak, to fantastycznie, że pierwsze polskie zegarki mają nazwę ALFA. Chwała zegarmistrzom z Błonia! Ja urodziłem się w roku 1961, więc tamten czas też znam tylko z nauki i z opowiadań starszych. Niestety w swoich wywodach zupełnie nie masz racji. Oczywiście lata powojenne były inne, inny był okres stalinowski, inny po śmierci Stalina, inny za Gomułki, inny za Gierka, inny za Solidarności. Nie można jednak oceniać działań, czy zachowań w żadnym z tych okresów bez wiedzy jaka była sytuacja Gdy rozmawiałem z Józefem Pawoniakiem (zegarmistrzem z taśmy z Błonia), to on ok. 2014 roku powiedział coś takiego: "teraz to już właściwie mogę panu powiedzieć..." - chodziło o produkcję tajną, jaka była w zakładzie w Błoniu realizowana. On w 2014 roku mówi: "no teraz to właściwie mogę...", a Ty myślisz, że w 1965 roku było "wolno to i to zrobić" Przykłady jednoznaczne z Twojego tekstu: - obrabiarki zostały zakupione z ominięciem embarga: zamówione w Austrii, sprowadzone poprzez Lichtenstein, i przepłacone wielokrotnie. To są te Twoje "kontakty handlowe..."? - model Zodiak - to była ingerencja Szwajcarów, którzy o swoje się troszczyli - włos i sprężyna do Blonexa antymagnetycznego. Po pierwsze to rok 1968, a to już jest inna sytuacja (choć jeszcze za Gomułki, to jednak po Poznaniu i Marcu), no i zamówienie nie dla "ludu" tylko dla wojska!. To robi różnicę! - "W 1965 roku kupiono włoską licencję na Fiata 126p (Włochy – kraj wówczas demokratyczny)" No nie!!!!!! Licencję na Fiata 126p kupiono w roku 1972!!!! - to już czasy Gierka Do tego Włochy to był kraj z najsilniejszą (obok Grecji) partią komunistów 🙂 Michał, bez obrazy proszę, ale historia do poprawy - koniecznie! No nie. To nie jest temat do dyskusji, bo... wtedy nikt nawet takiej możliwości uniezależnienia się nie brał pod uwagę! Tego nie zmienią żadne dzisiejsze życzenia, przekonania, czy dywagacje! Toż nawet w roku 1980 niewielu spodziewało się, że kiedykolwiek uda nam się od sąsiada uniezależnić. Ja podałem i podtrzymuję, że wyprodukowano 1000 sztuk zegarków, bo tak twierdzi Kazimierz Żelazkiewicz. Nie znam nikogo, kto obaliłby te słowa. Czytając powyższe znowu trzeba się odwołać do historii i znajomości technik wytwarzania i warunków produkcji w socjalizmie. Dlaczego Żelazkiewicz sugerował przełożenie polskich elementów do radzieckich opakowań? Proste i o tym też chyba gdzieś pisze Żelazkiewicz: Pracownik na taśmie miał do wykonania plan/normę. Jak nie wykonał, to po kieszeni, jak wykonał więcej, to premia. Jednak jeśli zmieniał się dostawca elementów, lub technika pracy (inny sposób montażu), to normy musiały być ustalane od nowa! Moim zdaniem Żelazkiewicz nie chciał mieć przewałów z robotnikami (którzy z drugiej strony chyba jednak widzieli, że składają polskie mechanizmy). Jeśli miało być wykonanych 1000 sztuk, to ile kompletów musiało trafić na linię produkcyjną? Jaki był odrzut z powodu źle wykonanych elementów? - tego jeszcze nikt wtedy nie wiedział, nie sprawdził Nagroda była obiecana, a kara mogła być dokuczliwa, a Żelazkiewicz był ambitny! Do tego jak dziś widzimy płyt nośnych oznaczono ok. 5000 tysięcy (do dziś nikt nie znalazł jeszcze? numeru większego). 2000 kompletów części nikomu krzywdy nie robiło, a dawało dużą pewność zmontowania 1000 sztuk. Jeśli znajdziemy dokumenty wskazujące inną liczbę zegarków z polskim mechanizmem, to oczywiście trzeba zweryfikować i poprawić Żelazkiewicza. Jeśli znajdziemy więcej niż 1000 sztuk zegarków z mechanizmem polskim, to... musimy się jeszcze zastanowić, czy część z nich nie powstała z późniejszego montażu - jak model 0000002? Tu prosiłbym Cię o wyjaśnienie, o co chodzi, bo nie chcę się rozpisywać na tak niekonkretne stwierdzenie. Michałowi jeszcze raz dzięki za przejście na normalną dyskusję i.. za przeczytanie do końca (wszystkim, którzy przeczytali). pozdrawiam, Władysław
  10. Cześć, Oczywiście, że errata byłaby cenna. Sam wiem o niektórych błędach. Problem jest jednak trochę inny. Niektóre osoby czytają moje teksty z takim nastawieniem, że nie ma sensu czegokolwiek wyjaśniać/uzupełniać/poprawiać. Choćby Twoje stwierdzenie: "Uporczywego, niczym nie uzasadnionego forsowania opcji tylko tarczy Alfy w zegarku z polskim mechanizmem" jest tego dowodem. Jest także dowodem tego, że nie znasz łaciny, ale to już inna sprawa. Nie musisz... szkoda tylko, że gardłujesz! btw. o pisaniu łącznym "nie" z "przymiotnikami" pisałem już kilku osobom z grupy FB Polskie Zegarki z Błoni zwracając uwagę na ten błąd. To jakaś dziwna prawidłowość kilku osób z tamtej grupy, choć nicka nie poznaję. Te same osoby czytając wspomnienia Żelazkiewicza i nie znając tamtych realiów interpretują je według dzisiejszych warunków. Jeśli ktoś nie próbuje zrozumieć jak było "w czasie powojennej budowy gospodarki socjalistycznej", to nie jest w stanie przyjąć żadnych argumentów. Jeśli ktoś pisze o wytworzeniu polskiego mechanizmu, że "...Plany ambitne i zupełnie nas uniezależniające od dostawcy ze wschodu." a wiadomo, że kamienie syntetyczne, włos balansu i sprężynę napędową i tak będziemy z ZSRR sprowadzać, to... ja proszę o sprostowanie. W odpowiedzi słyszę, że to są inwektywy. To ja się pytam, czy ten kto pisze wie... kiedy wojska z zaprzyjaźnionego Kraju Rad opuściły Polskę? Jeśli ktoś w mojej książce nie rozróżnia zapisów dotyczących serwisu zegarmistrzowskiego prowadzonego przez prywatnych zegarmistrzów od produkcji fabrycznej, to czy taki ktoś przyjmie jakiekolwiek argumenty. Akurat co do 1000 sztuk polskich mechanizmów nie ma żadnej wskazówki na to, że ta liczba sztuk jest błędnie podana (przez Kazimierza Żelazkiewicza). - ma ją tylko jedna osoba, która "matematyką zwyciężyła socjalizm" 🙂 Co do numeracji mechanizmów, to oczywiście błędnie jest podana sugestia numeracji płyt w przedziale: 0000001-0001000. W książce przy tym temacie (str. 88) jest jednak odnośnik, którego zacietrzewieni zwolennicy własnych teorii oczywiście nie czytają ze zrozumieniem. Brzmi on: "Zgodnie z przekazem [wskazany Żelazkiewicz] wyprodukowano tylko jedną serię tysiąca sztuk zegarków z części polskich. Spotkany na rynku zegarek o numerze 0001196, niebudzący żadnych zastrzeżeń co do oryginalności części, wskazuje, że górna granica numeracji może być odpowiednio do założeń produkcyjnych, wynikających choćby ze statystyki braków produkcyjnych i montażowych, przesunięta." To co tu "erratować"? Wystarczy czytać ze zrozumieniem! Oczywiście są pewne błędy, które należałoby wyprostować, ale przede wszystkim pojawiło się wiele informacji uzupełniających treść. Staram się publikować te wszystkie nowe informacje które zdobywam. W końcu pojawiły się zestawienia obejmujące zegarki z polskim mechanizmem. Jest jednak jeszcze wiele do zrobienia. Moim zdaniem "niektóre osoby" nie tyle oczekują poprawek, co potwierdzenia ich własnych wymysłów, co do których (co wskazałem choćby powyżej) ja na pewno nie mógłbym się zgodzić. Tak. Errata jest potrzebna, ale na razie trzeba poczekać... pozdrawiam, Władysław
  11. Cześć Janek,

    Ty jesteś niezwykły "przeglądacz internetowy", a ja potrzebuję wiedzę znaleźć i mam kłopoty.
    Chciałbym napisać coś więcej o zegarkach LED Unitra Warel.
    Były w kolejności:
    LED w metalu
    LED w czarnym tworzywie,
    LCD w czarnym tworzywie,
    LCD w metalu

    Tyle, że nie wiem dokładnie kiedy które produkowano, nie znam perfekcyjnie wzorów i oznaczeń dla każdego z nich.
    Nawet na forum Unitra Klub (https://unitraklub.pl/)nic nie wiedzą o zegarkach.

    "Pomożecie..."?
    pozdrawiam,
    Władysław

  12. Można było sformułować tezę i ją udowodnić, a są inwektywy. - tylko po co? pozdrawiam, Władysław
  13. Nie ukrywam, że nie pamiętam bym "wielokrotnie", a nawet choćby jednokrotnie unikał z kimkolwiek spotkania i rozmowy na temat zegarków z Błonia. Wielokrotnie i z wieloma osobami spotykam się by rozmawiać o zegarkach, o zegarkach z Błonia. Dwa razy występowałem na klubowych spotkaniach z prelekcją o zegarkach z Błonia. Były to spotkania publiczne i otwarte. Jeśli jednak aż tak unikam, to wystarczy opisać swoje przemyślenia. Ja nie jestem wyrocznią, choć dzięki swojej pracy pozyskałem wiele materiałów i poznałem wiele osób i wiele opinii o zegarkach z Błonia To nie jest moja teoria. To przekaz z dokumentu - wspomnień inż. Kazimierza Żelazkiewicza. Ja nie mam podstaw by go nie uznawać, nie mam dokumentów, by to twierdzenie obalić. Wystarczy sformułować tezę i udowodnić ją - moja osoba nie jest w tej sprawie stroną Album Polskich Zegarków stworzyły osoby ze społeczności Polskie Zegarki z Błonia, w którym to gronie także jestem. Album powstał zgodnie ze schematem który... ja zaproponowałem kolegom. Brawa i gratulacje także ode mnie, choć nie ukrywam, że do wielu zapisów w Albumie mam zastrzeżenia. - te jednak przedstawię, gdy je lepiej usystematyzuję i będę mógł swoje tezy dobrze, zrozumiale udowodnić. pozdrawiam, Władysław
  14. Na portalu Zegarki i Pasja został dziś opublikowany mój artykuł o zegarkach z polskim mechanizmem, który zawiera także katalog tych zegarków. To nie jest konkurencja ze wskazanym z resztą w opracowaniu Albumem Polskich Zegarków z Błonia. To chęć szerszego dotarcia do ewentualnych posiadaczy takich, polskich zegarków i powiadomienia o tych unikatowych zegarkach większego grona osób. https://zegarkiipasja.pl/.../19570-katalog-zegarkow-z... Mam nadzieję, że ta droga okaże się dobrą. Na portalu znalazło się już kilka moich opracowań, będą kolejne, a mam jeszcze sporo pomysłów. Wszystko jest w jednym dziale: https://zegarkiipasja.pl/zegarki-blonie-1958-1969 Niestety chronicznie choruję na brak czasu - jeśli ktoś chciałby mi pomóc to bardzo proszę o kontakt. pozdrawiam, Władysław Meller
  15. Władek Meller

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Cześć wszystkim, Zgłaszam, że mamy książkę "Fenomen firmy Gustav Becker" w ofercie naszego salonu. - można podejść, zobaczyć. Oczywiście oferujemy ją także w sklepie internetowym: https://odczasudoczasu.pl/c/ksiegarnia/ Mam nadzieję, że uda się nam także przygotować choć krótką tej książki recenzję. pozdrawiam, Władysław
  16. Przystawka balansowe była bardzo szeroko stosowana. Była swego rodzaju podstawą czasu w urządzeniach analogowych. W Błoniu tego rodzaju elementów wyprodukowano ponad 1,5 miliona. Na temat przystawek balansowych taki tekst "popełniłem": https://zegarkiipasja.pl/artykul/19553-przystawki-balansowe-z-zmp-blonie pozdrawiam, Władysław
  17. Władek Meller

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Książki o Junghansie i Kienzle mamy już w sprzedaży u nas w sklepie. Zainteresowanych zapraszam. Napisałem też kilka słów o książce o firmie Junghans: Zapraszam do lektury "Historia Fabryki Junghans" - informacja
  18. Uzupełniłem o dane przekazane przez Janka Wielkie dzięki Janek! - dodałem podziękowanie w tekście Jak się okazuje, inż Żelazkiewicz w czasie IIWS nie podaje wspólnika i trochę rozszerzył swoją działalność. pozdrawiam, Władysław
  19. Janek! - dzięki za to co wskazałeś Uzupełnię, oczywiście Sida była na licencji, więc produkowano ją w Niemczech. produkcja była też we Francji. - na Sidzie nie będę się skupiał Odnośnie ogłoszenia Jaka to prasa? Numer z dnia? pozdrawiam, Władysław
  20. Udało się przygotować życiorys inż, Kazimierza Żelazkiewicza jest tutaj: https://zegarkiipasja.pl/artykul/19195-kazimierz-zelazkiewicz-pionier-przemyslu-zegarowego Proszę o zgłaszanie ewentualnych uwag. pozdrawiam, Władysław P.S. Janek! - napisałem o wywozie maszyn do Czech
  21. Władek Meller

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Czy wiecie coś o tych książkach: "Historia Fabryki Zegarów Junghans" "Historia Fabryki Zegarów Kienzle" ???
  22. Na naszej stronie pojawiła się informacja o książce. Zdecydowanie polecam lekturę i zachęcam do własnych recenzji książki - chętnie uzupełnimy zapis. Nasza recenzja tutaj: Gustav Becker. Zegary 1847-1957 pozdrawiam, Władysław
  23. Jeszcze raz pytanie o zegary INCO Kiedy po raz pierwszy spotkałeś się z zegarem INCO? Mój zegar (nabyty na OLX) został kupiony w roku 1981 (jako prezent ślubny) Karol Roman stwierdził, że naprawiał tego typu zegary przed rozpoczęciem służby wojskowej, czyli przed rokiem 1965. Czy ktoś zna inne daty pewne co do spotkania się z takim zegarem? pozdrawiam, Władysław
  24. Potrzebuję informacji o tych zegarach. - niczego merytorycznego nie znalazłem, a nawet na kartach nie ma podanej daty produkcji. Czy wiadomo w jakich latach były te zegary produkowane? Podobno koła zębate do nich były wykonywane w Łodzi. - czy tylko koła, czy też wszystkie elementy? pozdrawiam, Władysław
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.