No i kicha, kiszka , albo kupa z tym kładzeniem politury , bo tarcza była pokryta werniksem akrylowym... Pod wpływem politury (spirytusu) pomarszczył się w paru miejscach i ostatecznie skończyło się zmyciem tarczy do zera z wszelkich powłok, malowaniem/wypełnianiem cyfr na nowo. Efektem ubocznym było zmatowienie srebrnej części tarczy, przy czym cyfry lekko zszarzały i nie świeca czernią. Efekt "Metrona" nie razi już tak w oczy. Czyli nie ma tego co by na dobre nie wyszło. Tarczy już nie zabezpieczam , niech się starzeje , zobaczymy co będzie dalej ...