-
Liczba zawartości
4963 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez PM1122
-
OOoooo właśnie , to jest to.
-
Za parę godzin będę w domu, to popatrzę.
-
Noo , jest trochę rdzy - trzeba nieć nadzieję , że na czopach było trochę tłuszczu
-
Jugendstil - myślę że to Junghans, ale to strzał w ciemno. PS.... Tarcza do srebrzenia i będzie ładnie
-
Tak samo powiem, jak koledzy piszą . Oglądając drugi filmik widzę , że kółko zabierakowe dziwnie chodzi . Raz , prawidłowo się ustawia i grzebień ma możliwość przelecieć na właściwą godzinę . A innym razem , to kołeczek zabieraka , ustawia się przed pierwszym ząbkiem , co w efekcie uniemożliwia grzebieniowi przelot na godzinę wybijania. Myślę , że najprościej będzie sprawdzić - czy dodanie kapki oleju , na łożyska ośki kółka zabierakowego , coś zmieni . Myślę o oleju WD-40 . ... najlepiej napsikać trochę do jakiejś nakrętki po napoju i wykałaczką ( czy czymś podobnym ) nanieść na jeden i drugi czop . Ten olej jest rzadki , penetrujący , więc trochę przeczyści łożysko i da niezły poślizg. Jak zacznie działać , to będzie znaczyło , że zegar faktycznie wymaga czyszczenia . Jeśli nie , to będzie znaczyło , że mechanizm nie został prawidłowo złożony - czyli , to co pisałem we wcześniejszej odpowiedzi . PS ... olej WD-40 nie jest olejem do zegarów . Użyć go tylko w celu sprawdzenia i testu działania tej osi. Później należy użyć właściwy olej.
-
Zanim zaczniesz coś rozbierać , to wstaw tu filmik od tyłu - na te dźwignie i grzebień . Może jeszcze coś zauważymy . Po drugie , to przy rozbiórce , rób mnóstwo zdjęć, będziesz wiedział , co i gdzie było , itd.
-
Napisałem trochę - ale nie wiem , czy jasno , logicznie , z sensem , itd . Otworzyło mi ten filmik i to nawet wiele razy. Mogłem się przyjrzeć dość dokładnie . Szkoda , że niema drugiego filmiku , na tylną płytę - na te dźwigienki - byłby bardzo pomocny. Ale po tym filmiku , uważam , że kiedyś mechanizm został źle złożony . Może na początku wybijał godziny i tylko czasami zdarzało mu się nie zabimbać jakiejś godziny. Otóż , patrząc między płytami werku , jest kółko z kołeczkiem na boku. Ono jest zatrzymywane przez dźwigienkę blokującą. Na 10 minut przed biciem godzin , oraz półgodzin , ta dźwignia unosi się zwalniając ten kołeczek - czyli przygotowuje się do bicia. Wówczas kółko obraca się - ale tylko i dosłownie o dwa ząbki. TO ZA MAŁO ! Powinno wykonać około 1/4 obrotu , a nawet 1/2 obrotu i wówczas , zupełnie inny element je zatrzymuje. A ta dźwigienka blokująca , nadal powinna być uniesiona. Tymczasem , jak wolniutko kręcisz wskazówkami , kółko z kołeczkiem , nie zatrzymuje się po kilku ząbkach , tylko kręci się dalej ( przelatuje, ten moment pauzy ) dźwignia wówczas opada i zatrzymuje kółko z kołeczkiem. Ono wykonuje , cały jeden obrót . Jak zauważyłem , to uderzenie w gong , następuje co drugi obrót tego koła . A więc, sekcja bicia godzin , ominęła punkt pauzy ( czyli 1/4 do 1/2 obrotu ) i zatrzymała się po całym obrocie na dźwigni - czyli , w złym miejscu - jakby już wykonała bicie godzin. Szkoda , że nie ma filmu ukierunkowanego na dźwignie z tyłu mechanizmu . Bo nie rozumiem , dlaczego ta dźwignia opada . Gdyż ona powinna być uniesiona tak , jak to ma miejsce , gdy szybciej kręcisz wskazówką . Uniesiona , uwalnia się grzebień i on przeskakuje na określone miejsce . A tu , to się nie dzieje. Widzę z boku zabierak ( kółeczko z trzema kołkami ) które przesuwają grzebień - może coś tu nie gra - ale z takiego bocznego ujęcia , to nic nie widzę i nie mogę ocenić.
-
Ale podziórkowany . Myślę , że Paraloid B72 i strzykawka . poszukaj i poczytaj https://starychmebliczar.pl/2021/01/01/wzmacnianie-oslabionego-drewna-przy-pomocy-zywic-i-gotowych-utwardzaczy/
-
Nie widać filmu ! Czy aluminium , a także, czy Asonia oryginalna , czy chińska , to nie ma znaczenia. Kolega Taraj , zasugerował tylko , że nawet chińczyka można naprawić ! A z nimi , są różnego rodzaju problemy. Nawet oryginał miewa problemy . Więc , co tu robić , jak nie pokazałeś zdjęć , ani filmiku z pracującym mechanizmem. A już bywało , że na dobrej jakości filmiku , dostrzegło się przyczynę usterki. Tu masz darmowe porady i pomoc , ale musisz wykazać trochą zaangażowania i chęci . Przyczyn może być kilka - np. jak szybko kręcisz wskazówką , to dźwigienka jest lekko podbita nieco wyżej i wyzwala bicie , a gdy normalnie chodzi , to o ułamek milimetra za mało się unosi i nie zwalnia zaczepu. ... ale to tylko przykład. Myślę , że potrzebny serwis - pewnie coś za ciężko chodzi, albo wytarło się , bo gorsza jakość materiału. Może wystarczy kapka oleju w odpowiedni czop, a może czyszczenie i wypolerowanie czopów i innych elementów.
-
Podczepiam się do wypowiedzi yaro65. Potrzebne zdjęcia, a może nawet filmik, jak to działa i może dostrzeżemy przyczynę
-
Ale co to ? 🤔....., niczego nie jestem w stanie rozpoznać ! — nie wiem gdzie tarcza i wskazówki, dziurka na klucz i gdzie wahadło ? 😵💫
-
Dzięki Leskos, za cały opis. Jak widzę, to problem z kolanem, też od wielu lat. U mnie po wielu latach przeszło, że zapomniałem, ale teraz wróciło i to z potrójną siłą. Na Twoim przykładzie widzę, że muszę się ruszyć, tz. wziąść się za rower, bieganie, itd.. Mój styl życia jest zdrowy, ale stacjonarny - czyli, mało ruchu.... Trzeba będzie zmienić harmonogram w tym roku.
-
Dzięki wszystkim 😀 Tak więc, jak nie penicylina, to pozostaje inna i to stara kontuzja. W wojsku, uderzyłem kolanem o pancerz T72. i on nawet nie drgnął. Przez ponad 20 lat, co jakiś czas, problemy z kolanem wracały. Ale coraz rzadziej, aż się o tym prawie zapomniało. Myślę, że znów wróciło, a antybiotyk, może się przyczynił, a może nie. Tyle, że tak strasznie jak teraz, to jeszcze nigdy nie było.
-
Te tabletki to ,, V-Pen ® mega " Phenoxymethylpenicillin. Ja nie znawca, ale fakt jest, że kilka dni miałem brać. Gdy skończyłem, to kolano zaczynało dawać znać o sobie.
-
No to z zapytaniem, zupełnie nie zegarowym, bo zdrowotnym. Otóż, miesiąc temu dostałem antybiotyk - jakaś penicylina w tabletkach. Pamiętam, że w młodości, dostałem zastrzyk z Penicyliną i źle na nią zareagowałem. Więc, ja zawsze jej unikałem. A tu masz,.. teraz mi lekarz daje, więc myślę,- no dobrze, bo tyle lat i czy ja dobrze pamiętam, czy mi się tylko tak wydaje. Nie specjalnie mi te tabletki pomagały,... noo, nic specjalnie nie czułem. Ale za to, po tygodniu, w uchu coś puka, cyka, no i dodatkowo, to jeszcze noga, coś kolano pobolewa. W święta Bożego Narodzenia, w uchu już dobrze, ale z prawym kolanem, to z tygodnia na tydzień, coraz gorzej. Więc, te dni przed Nowym Rokiem, to w pracy już wyraźnie kulałem. Po Nowym Roku, czyli wczoraj i dziś, to już było dramatycznie. Bardzo ciężko wstać z krzesła i zdobić pierwsze kroki.. Po pracy, to autem do domu. Wchodzę na pierwsze piętro i ciężko, z bólem mi to idzie. Ale pomału i ostrożnie wchodzę. Zostały dwa stopnie i zabolało mocniej, coś jakby puściło, że niemal upadłem. Koniec - zero kroków. Do mieszkania, to mnie wprowadzono, gdzie ja, to na prawej nodze, nie mogę stanąć. Kurka wodna - co się stało ? Czy dobrze myślę, że ten antybiotyk - Penicylina, tak mnie osłabił - wyjałowił, że doszło do jakiegoś stanu zapalnego w kolanie ? ... Jakieś ścięgna, wiązadła, czy jeszcze coś innego ? Jestem uziemiony. Muszę wytrzymać do wtorku i wówczas do lekarza. No, ale co brać, by we wtorek, być na tyle sprawnym, by wyjść z domu ?
-
Tak , zgadza się ... Też tak to ustawiam , by wiatraczek miał możliwość się rozpędzić .
-
Aaa, ja zwykle też smaruję, a czymś bardzo rzadkim i tylko tyć, że ledwo widać. Ale pare razy już miałem, że po złożeniu mechanizmu , bił godziny elegancko, ale gdy dałem trochę oleju, to zaczęły się problemy. Po osuszeniu tej i przylegajacych osiek, bicie wróciło.
-
Nie, nie musisz - to tylko takie zabezpieczenie przed nagłym, gwaltownym wychyłem wahadła ( gdyby ktoś przypadkiem trącił zegar miotłą, oraz przy odczepianiu dolnej części wahadła, by nie unieść ,, transporterka ", który mógłby zerwać sprężynę - zawieszkę, itp. ). Zrobienie dziur w werku, to będzie ingerencja w oryginał i każdy będzie zarzucał, że mechanizm grzebany. PS.. dodam, że mechanizm chyba wymaga czyszczenia ( chyba, że mocna patyna sprawia takie wrażenie ). W każdym razie, jeśli nie ma brudu w łożyskach, to dobrze dać tam kapkę oleju. W sekcji bicia, to czopy wiatraczka, najlepiej zostawić suche - bo często bicie nie chce ruszyć, gdyż olej jest lepki i trzyma na wiatraczku
-
Fajny zegar. Jako że już wiesz, czego brak i jak to wygląda ( czyli górna część wahadła - tz. transporterek ), to szukaj na All..... Powinno być. Dodam, że środkowy drut w tym wahadle, to chyba na samej górze, jest uszkodzony ( odłamana końcówka, czy przerobiona - na zdjęciu tak to jakoś wygląda ) Tam powinien być haczyk, którym zawieszasz wahadło, za to wydłużone oczko ,, transporterka " No i jeszcze sprężynka ( zawieszka), która musi być umieszczona w tz. szubienicy, bo na niej wisi całe wahadło. W twojej, to jej nie widzę, więc chyba jej nie masz.
-
Też mam takie coś,. Nawet działa, ale jako tako, więc od czasu do czasu, trzeba na nowo próbować go ustawić
-
Szczęśliwego Nowego Roku 2025 😀🥂🍾
-
Aaa, to jednak zbyt wiele uwag, niż zgodności, co daje w sumie, dużo niepewności. Szkoda - ale za to wiemy coś więcej.
-
Ja z kolei na Germanię - ale, po pracy siądę do komputera, to se powiększę zdjęcia - bo pewnie strzeliłem gafę. PS... w każdym razie, Fortunę i Germanię już w takiej skrzyni widziałem
