Jeździłem m.in. w Norwegii stosując się zawsze do zasady*: pas prawy do jazdy w prawo i na wprost, pas lewy do jazdy w lewo i do zawracania skąd przyjechałem. Stosowałem tę zasadę również w naszym pięknym kraju, ale do czasu. Odkąd znajomy policjant i to z wydziału ruchu drogowego powiedział, że na rondzie jest tylko jedna zasada - prawy ma pierwszeństwo - jeżdżę zawsze prawym pasem. Nie mam zamiaru się później kłócić z tymi, którzy na rondo wpadają 70 km/h i objeżdżają prawym, gdziekolwiek by nie zjeżdżali. Poza tym mam wrażenie, że niektórzy są przekonani, że ustąpić pierwszeństwa wjeżdżając na rondo należy tylko tym, którzy są po jego lewej stronie. Wiele razy widziałem, że koleś wlatując na rondo bez nawet przyhamowania, piekli się na kierowcę, który wjechał na rondo jeden wjazd dalej, pomimo, że ten zrobił to wcześniej od niego, ale jadąc nieco wolniej, przez co "tarasuje" drogę. * - przy dwóch pasach wjeżdżających na rondo, a tym samym dwóch pasach na rondzie, przy założeniu, że na rondzie są cztery i więcej wjazdów/zjazdów.