Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Butik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Butik

  1. Nie rozumiem skąd niektórzy mają podejście ze wstydem do tego zegarka. Ot normalny Swatch, trochę nadpłacony bo z logo Omegi, ale całkiem fajny zegarek, jakości Swatch, cena na pewno nie Omega. Pamiętaj tylko, że jeśli spodziewasz się po tym Omegi, to się mocno zawiedziesz. Poza tym spoko sikor, jak 1,4k nie jest dla Ciebie dużym wydatkiem bierz śmiało. Przygotuj się tylko na szybką zmianę paska, bo te oryginalne są beznadziejne, nie da się nosić. Co do dostepności, jak koledzy pisali - są normalnie do kupienia w sklepach swatch. Fakt, że Moon i Merkury są najbardziej popularne i czasem może nie być, ale trzeba polować.
  2. Nowy niebieski SPeedy '57 w różnych źródłach światła:
  3. To absolutnie nie jest problem. I nie kwestia "ciężkiego ustawiania". Albo inaczej - ciężko lub łatwo ustawia się jeden i drugi, ale zależnie od potrzeb i przeznaczenia. Oba mogą być dla Ciebie właściwe, zależnie od tego do czego mają służyć (jeśli w ogóle komplikacja ma być użyteczna, a nie tylko ozdobna). Office GMT -> po wysunięciu koronki raz i kręceniu nią porusza się tylko wskazówka GMT, pozostałe się nie ruszają, a sekundnik wciąż jest w ruchu. Po wysunięciu koronki dalej - sekundnik się zatrzymuje, możesz ustawić godzinę, ale przesuwając wskazówki minutową i godzinową automatycznie przesuwa się też wskazówka GMT. True GMT -> po wysunięciu koronki raz i kręceniu nią porusza się tylko wskazówka GODZINOWA, pozostałe się nie ruszają, a sekundnik wciąż jest w ruchu. Po wysunięciu koronki dalej -> sekundnik się zatrzymuje, możesz ustawić czas wskazówki GMT, aktualną minutę i godzinę, ale godzinę możesz potem przestawić dowolnie. Czym to się różni w praktyce i dlaczego ten pierwszy czasem nazywany jest "office". Otóż jak siedzisz w biurze w Mławie i masz ustawiony czas polski, ale masz jeszcze oddział w Los Angeles, Sao Paolo, Dubaju i Seulu, ze swojego biura się nie ruszasz, ale chcesz wiedzieć która jest godzina gdzie indziej (żeby nie dzwonić w środku nocy) -> wtedy lepszy jest ten prostszy. Ot patrzysz na zegarek, główne wskazówki pokazują Ci czas domowy, a wskazówka GMT -> czas w Sao Paolo. Jak chcesz dowiedzieć się która godzina jest w Seulu -> wyciągasz koronkę, raz, przesuwasz GMT o 12 godzin i wiesz czy możesz dzwonić do Koreańczyków czy nie. Ale jeśli z takim zegarkiem ruszysz do biura w LA, dolecisz na miejsce, będziesz chciał, żeby Twoje główne wskazówki pokazywały czas lokalny LA, a GMT czas domowy (żebyś wiedział kiedy można zadzwonić do hausgestapo, tak aby jej nie obudzić) to musisz wykonać następujące czynności: - wyciągnąć koronkę o 2 pozycje zatrzymując sekundnik - ustawić wskazówkę minutową i godzinową na aktualny czas - spojrzeć na inny czas referencyjny (na komórce czy u sąsiada), żeby wiedzieć kiedy znowu możesz uruchomić zegarek z sekundnikiem w pozycji 12 - w odpowiednim momencie wcisnąć koronkę, żeby ruszyć zegarek - ustawić koronkę w pozycji 1 - przesunąć wskazówkę GMT na czas domowy (w tym przypadku w Mławie) Jak wrócisz do domu wszystko trzeba zrobić jeszcze raz (bo jak tylko przestawisz godzinę i minutę z powrotem, to GMT ucieknie Ci na czas +9, więc gdzieś w okolice Seulu / Tokio). Jeśli nie masz biur rozrzuconych po strefach czasowych, ani nie podróżujesz - możesz go właśnie potraktować jak w Twoim powyższym pytaniu - jako 24-godzinne wskazanie czasu ustawionego na wskazówkach (lub gdziekolwiek). W wyjątkowych przypadkach przeniesienia się do innej strefy czasowej - wykonasz procedurę opisaną 2 akapity wcześniej i przeżyjesz, potrwa to minutę albo dwie, ale na wakacjach będziesz miał na wskazówkach głównych czas lokalny, a na GMT - czas domowy. Też jest to użyteczne, tylko po prostu trochę bardziej skomplikowane (ale do ogarnięcia). W przypadku True GMT jest odwrotnie, ten jest upierdliwy dla biurowców, a przeznaczony dla podróżników, dzięki niezależnej wskazówce godzinowej. Tutaj wskazówkę GMT praktycznie zawsze masz ustawioną na swój czas domowy (w przypadku pilotów jest to czas ZULU, którym posługują się w locie i wszelkiej komunikacji). Więc wyobraź sobie, że znowu jesteś w Mławie, masz minutową, godzinową i GMT ustawioną na czas domowy. Jak dolecisz do LA i chcesz główne wskazówki ustawić na czas lokalny robisz tylko jedną czynność -> wyciągasz koronkę do pozycji 1, przestawiasz samą wskazówkę godzinową o 9 pozycji w tył (zegarek w tym czasie wciąż chodzi i nie traci dokładności), wciskasz koronkę (albo zakręcasz) i pozamiatane -> zegarek pokazuje Ci czas lokalny, a wskazówka GMT czas w domu. Jeśli jednak jesteś biurwą, nigdzie się z Mławy nie ruszasz, ale chcesz dowiedzieć się która jest godzina w Baghdadzie, to przechodzisz procedurę podobną jak w "office GMT" ale dla podróżnika MImo tego, że office GMT, mimo trochę bardziej skomplikowanej procedury, da się teoretycznie używać jako podróżniczy GMT, to np dla mnie, który strefy czasowe zmienia czasem kilka razy w ciągu tygodnia jest to zbyt niewygodne. True GMT jest absolutnym wybawieniem. Podsumowując - nie ma dobrego czy złego GMT, tylko różne. Tak na prawdę office GMT nie powinien być nazywany GMT, tylko dual time, albo second time, albo coś w tym stylu (GMT jest czasem odniesienia, Greenwich Mean Time, przy office GMT to nie do końca tak działa). Mam nadzieję, że jakoś to wyjaśniłem ;). Muszę chyba zrobić na ten temat widło, bo z takim pytaniem spotkałem się już wielokrotnie, pierwszy raz postanowiłem skreślić na ten temat kilka słów.
  4. Jeśli więc GMT nie jest dla Ciebie funkcją użytkową, a zegarek Ci się podoba, to brałbym. Bo jest świetny without two sentences Ja np Avengera GMT pozbyłem się właśnie na nieużyteczną dla mnie funkcję GMT, której potrzebuję. Jak kupowałem zegarek - wiedziałem, że to ta prostsza wersja, ale wydawało mi się, że po przekroczeniu strefy czasowej nie będę miał problemu z ustawianiem zegarka od nowa. Okazało się to jednak dużo bardziej upierdliwe, niż mogłoby się wydawać. Dlatego zegar poszedł w świat i wróciłem do true GMT innej marki. Wielu z nas jednak kupuje zegarki z komplikacjami, które nie mają absolutnie dla nas żadnego zastosowania - ot dodatkowy gadżet na ładnym zegarku. I z takim podejściem nie ma co dyskutować, tylko brać i się cieszyć.
  5. Tak jak @desmo napisał - to jest tzw. "office" GMT, więc jeśli ma służyć w podróżowaniu między strefami czasowymi, to da się, ale jest do upierdliwe. Jeśli jednak "true" GMT nie jest Ci potrzebne, to moim zdaniem pikny.
  6. Nie mój (choć moja ręka i oczywiście mije zdjęcia ;)).
  7. Na zdrowie, kosztów za czyszczenie monitora nie zwracam. Tymczasem parę słów o niedziałających zegarach Omega z Centrum Zdrowia Dziecka, o których kiedyś pisałem. Zwróciłem się z tym tematem do Pana Maxime z Omegi, wczoraj dostałem odpowiedź, że zajmą się tym i oczywiście zegary przywrócą do sprawności. Trzymam ich za słowo i dam znać czy obietnice zostały spełnione.
  8. Nie, to nie wyglądało dobrze nawet dla mnie i nawet na żywo Szukałem na siłę możliwości ponoszenia zegarka w oczekiwaniu na pasek, ale musiałem jednakokazać siłę woli i cierpliwości Sam aligator rzeczywiście piękny i jak zawsze doskonale zrobiony przez JFS, ale z tym zegarkiem duże nie...
  9. W dzisiejszych czasach już nie musi być tak sokoli Można latać nawet ze sporymi plusami i minusami, nawet lekkm daltonizmem.
  10. No ale przynajmniej daj mi 100 punktów do skilla za powstrzymanie się od brnięcia w temat
  11. No to specjalnie dla Ciebie -> jak pasek od PO poleciał do Filipa na przeróbki, to założyłem też coś filipowego, ale robionego kiedyś do czego innego, przy czym szerokość w uchach się zgadzała Cóż, nawet dla mnie zestaw mocno kontrowersyjny, więc po oblanym tęście zegarek jednak czekał cierpliwie goły w szufladzie na ubranko, ale może po zobaczeniu tego zdjęcia ktoś opluje kawą monitor to będę miał satysfakcję 😈 Słowo daję - my idea. @eye_lip pomóż!!
  12. Pasek wrócił od @eye_lip i mimo że przeróbka jest moim pomysłem uważam, że gra i buczy! Niestety nie mam ani dobrego światła, ani nie ma słońca, więc kolor jest lekko przekłamany (zrobiłem zdjęcie na zewnętrznej szarówce bez lampy i z lampą), przy czym zapewniam, że pomarańcz nitek jest identyczna z pomarańczą napisów i końcówek wskazówek.
  13. nietypowe wersje są najfajniejsze, piękną sztukę ustrzeliłeś, gratulacje!
  14. Dawno temu popełniłem porównanie ówczesnego Moonwatcha 1863 z FOIS. Moim zdaniem to mocno różne zegarki, o czym wspominam dość szczegółowo i w podsumowaniu w filmie. Do tego mała anegdotka. Jak do swojego FOIS kupiłem bransoletę flatlink z Uncle Seiko i zegarek wyglądał tak: Po wejściu do butiku Omegi Pan sprzedawca zachwycony złapał mnie za rękę chcąc obejrzeć Ed White (dopiero co wtedy ogłoszone przez Omegę, ale jeszcze żadna sztuka przez butik nie przeszła). To był co prawda nowy sprzedawca i niedoświadczony (bo jednak różnic sporo) ale jednak takie coś śmiesznego mi się przydarzyło
  15. To wygląda na wgniecenie, nie rysę (chyba że foto przekłamuje), więc tak jak @alleck pisał - grubsza robota
  16. Wszystkie były, ale chciałem sprawdzić jakie odczucie z cegłà na ręku. W tytanie mam zwykłà PO, różnica pewnie niewielka
  17. tak, było i niepotrzebnie poszło, a że kończę ruch w interesie to właśnie przydatny w pracy dżiemti
  18. Na pewno muskuły jednej ręki szybko się wzmocnią
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.