Bardzo trudne pytanie, szczególnie do mnie - raptusa, nerwusa, zakupowicza impulsowego i impulsywnego.
Na pewno dużo zegarków nie było dobrym rozwiązaniem. Teraz pozostanę z czterema "lepszymi" jednym G-shockiem i jednym sportowym smartłoczem do treningów.
Z tych lepszych:
JLC - bardziej garniturowiec, choć da się wykorzystać w casualu
Zenek - bardziej casualowy ale da się wykorzystać z garniturem
Aqua Terra - tutaj będzie powrót do pierwszej AT jaką w ogóle miałem - to już raczej codzienny casual w wersji mechanicznej
Aerospace Evo - zdecydowany casual w wersji kwarcowej, weekendowiec, wakacyjniak i... zegar który zawsze można szybko wyciągnąć z pudełka i będzie pokazywał dobry czas.
Powyższe wydaje się mor-zen-inaf - na różne okazje, każdy w innym kolorze.
Czy mógłbym być jednozegarkowcem? Pewnie tak, a że nie muszę i póki co mogę sobie pozwolić na więcej niż jeden to mam kilka sztuk. Tak więc kolekcji nie muszę mieć, ale lubię.
Moja próba z jedną marką była całkiem przyjemna, choć korciło do innych i jednak zostanę przy wielu, mimo mojego przywiązania do Omegi. Tu masz odpowiedź jaka jest moja ulubiona marka - to wynika chyba trochę z historii, o której nie ma sensu tutaj opowiadać.
Trochę już znudziło mi się gonienie królika, kupowanie najnowszych referencji, ciągłe zmiany. Choć (mimo wielu podśmiechujek w moim kierunku) te częste zmiany były właśnie poszukiwaniem celu, sensu i kształtu kolekcji. Ponieważ dzięki pracy i trochę szczęścia mogłem sobie pozwolić na zakup zegarka celem ponoszenia go i sprawdzenia czy mi pasuje przez czas dłuższy niż kilkunastominutowa przymiarka w sklepie - tak robiłem. Jak zegarek mi nie pasował, albo wyhaczyłem coś fajniejszego - zmieniałem, czasem po kosztach, czasem ze stratą, czasem z lepszym zyskiem. Ale zmiany nie miały na celu zarobić, tylko ponosić, sprawdzić i ewentualnie potem zapoznać się z kolejnym modelem.
Po kilku latach i przerobieniu mnóstwa zegarków wydaje mi się, że pudełko mam w miarę ukształtowane i na każdą okazję. Jak długo się utrzyma - jak zawsze czas (pewnie znowu krótki ) pokaże.
Teraz jestem tutaj (Omesię odbieram za ok 2 tygodnie podczas moich wakacji w US):