Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Butik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3086
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Butik

  1. Moim zdaniem OK, choć do takiej oceny lepiej zrobić zdjęcie z dalszej odległości, bo z bliska takie obrazki wychodzą mocno przekłamane. Jak napisał @alleck - wygląda na to, że ucha są "wewnątrz" nadgarstka, więc OK.
  2. Na żywo nie jest zły. Poza tym w rozsądnej cenie można dokupić oryginalny szary, albo aligator czarny lub ciemnoniebieski. Jeśli chodzi o zmianę pasków, to JLC na szczęście robi je od razu z beznarzędziowym teleskopem od strony zegarka, ponadto sprzączka też jest łatwo i szybko przekładalna przy użyciu tylko palców. Co mnie zdziwiło to dość wyraźnie słyszalny szum wahnika. Po kolejnych podwyżkach w Omedze mnożnik spadnie już mniej więcej do dwóch, więc to może moment żeby pomyśleć o jednym stopniu wyżej.
  3. Może nie po uszach, ale pod uwagę. To jest wątek w grupie "Zegarki szwajcarskie i niemieckie".
  4. Jaeger LeCoultre Master Control Geographic. Praktyczne wykonanie drugiej strefy czasowej, świetne wykończenie, wszystko zamknięte w 40mm średnicy i niecałych 11mm grubości. Wahnik dość głośny. Ale ogólne wrażenie bardzo na plus.
  5. Dziś takie cacko próbowałem. Nie ukrywam, że robi wrażenie jeśli chodzi o poziom wykonania i wykończenia (przynajmniej w porównaniu do mojej ukochanej Omesi). Pomysłowe wykonanie i praktyczne zastosowanie drugiej strefy czasowej na duży plus. Do tego przy takich komplikacjach niecałe 11mm grubości, łał. Dokładam wideło:
  6. No być może, ale na jakich warunkach to uśpienie wyświetlacza się aktywuje? Jakiś żyroskop jest co stwierdza brak ruchu przez kilka dni? No być może, ale na jakich warunkach to uśpienie wyświetlacza się aktywuje? Jakiś żyroskop jest co stwierdza brak ruchu przez kilka dni?
  7. Teoretycznie w X-33 trzeciej generacji nie ma możliwości wyłączenia samego wyświetlacza z pozostawionymi wskazówkami analogowymi w ruchu. Coś, czego często używałem np w Breitlingu Aerospace Evo, z tego co wiem ten ficzer był też w poprzednich generacjach tej Omegi. W instrukcji jest jedynie opisane wyciąganie koronki celem przestawienia zegarka w tryb uśpienia, ale wtedy wyłącza się wyświetlacz, a wszystkie 3 wskazówki parkują na godzinie 12. Ponieważ jest to mój zegarek zdecydowanie weekendowy często leży w pudełki kilka dni nietykany, najczęściej jak go odkładam wyciągam koronkę, choć czasem zdarza mi się o tym zapomnieć. Ostatnim razem też mi się zapomniało. I nie pierwszy raz już wyciągam sikora, wskazówki się ruszają a wyświetlacz... śpi. Czy ktoś z Was coś wie coś na ten temat? Czy ja po prostu czegoś nie doczytałem - nie doktoryzowałem się wystarczająco, czy jest to coś ukrytego, czy może niechcący wykryłem jakiś błąd w oprogramowaniu? Poniżej dowód:
  8. Są już różne długości. Ja mam zamówioną wersję "S",.
  9. Jakby miał długość taką jak ten krótki to nie musiałbym zawijać końcówki...
  10. Nestety nie zagrało.... Problem jest chyba w tym że końcowa sprzączka nie jest przedłużeniem paska a idzie w bok: Dlatego cały mizerny plan w p***u i wygląda to tak:
  11. Masz rację, może powinienem to nazwać dużym krokiem wprzód Zapięcie z regulacją jest na Chronoscope - szczerze powiem nie wiem jeszcze czy da się przeszczepić do muna. Wracając jeszcze do NTTD, poniżej wideo porównujące czytelność tarcz białasa i NTTD przy różnej intensywności światła, widać też doskonale czym różni się szkło z dwustronnym od jednostronnego AR.
  12. Widzę że strach przed podwyżką zwiększa naszą aktywność w salonach @MasterMind & @RysiekOchodzki - gratulacje, to świetny zegar, super czytelny a nowa bransoleta jest absolutny top. Pasek też praktycznie każdy do tego pasuje.
  13. Widziałem wiele tytułów filmów na YT prawdopodobnie z podobnymi wskazówkami, ale nigdy nie kliknąłem. Skorzystam zatem z Twojej podpowiedzi, dziękuję Dokładnie Myślę, że po docięciu trzeba jeszcze opalić, żeby się nie strzępił. Tak, tutaj: Ale koedze @swierszczu chyba nie o to chodziło. W "mojej wersji" wykonanej przez @eye_lip traci się zupełnie wygodę zakładania nato bez użycia narzędzia do zmiany pasków, ale za to nie ma nic pod kopertą. NATO z zasady powinno być zakładane / zdejmowane bez użycia narzędzi.
  14. TO nie jest zegarek oczywisty, na który spojrzysz, powiesz ŁAŁ i musisz mieć. Jeśli chodzi o cenę, to rzeczywiście dla większości jest zabójcza, raczej ciężko rabatowana, choć zdarzają się dobre dile :). Oczywistym jest, że większość "dopłaty" do tego modelu to połączenie z Bondem, a nie zastosowanie innych materiałów.
  15. Tak to była całkiem fajna limitka, ja miałem do niej następujące zastrzeżenia: - na odległość krzyczała "ajm bąd, dżejms bąd", co mi się podoba w NTTD to fakt iż jedyne bondowskość to 3 małe cyferki w dolnej części dekla - tarcza miała nie tylko laserowo srobione wnętrze lufy, ale jeszcze quasi szlif słoneczny (widoczny szczególnie w sztucznym świetle) + błysk ceramiki - straszna kakofonia wrażeń świetlnych - szkło na deklu zamazana jakimiś bohomazami przesłaniającymi widok mechanizmu AFAIK - tak. Jeśli chodzi o koronkę to nakręcanie zegarka jest czystą poezją - kręci się jak w maśle, niesamowite odczucie. Nie painętam, czy w zwykłym SMP też tak jest (jestem teraz na wyjeździe, sprawdzę po powrocie), czy też fakt odjęcia daty powoduje miodniejsze nakręcanie w bondzie...
  16. Dokładnie tak! Ale powiem więcej - samo obejrzenie na żywo w sklepie tez często nie wystarcza. Myślę, że nie tylko Ty i nie tylko ja mieliśmy już zegarki, które podobały się w sklepie, ale po zakupie i ponoszeniu wracały na rynek po kilku dniach. Nie zawsze zdjęcia oddają rzeczywistość. Nie zawsze rzeczywistość sklepowa pozwala na dobrą przyszłość w codziennym użytkowaniu.
  17. Ja myślę, że nie do końca niektórzy recenzenci, ale także Wy koledzy tutaj zgromadzeni doszukujecie się w SMP NTTD stylu "vintage", ale to moje osobiste zdanie. Na pewno dużo zmienia rzeczywiste obcowanie z zegarkiem, nie tylko bazowanie na filmach i zdjęciach. Ja po pierwszym ujrzeniu tego zegarka miałem duży dystans i zawód. Długo do niego dojrzewałem a pierwszym impulsem był zakup tego modelu dla kolegi w grudniu, kiedy to miałem możliwość przyjrzeć mu się bliżej przez cały weekend. Moi zdaniem projektanci nie szukali wintydżowości. To jest po prostu projekt zegarka trochę "stealth", nie błyszczącego, w nieoczywistych kolorach. Beżowa luma to moim zdaniem nie jest faux patina tylko indeksy zrobione w kolorze pasującym do reszty. Zegar sam w sobie wywodzi się z projektu i konstrukcji nowoczesnej, wprowadzonej całkiem niedawno i trudno byłoby na siłę wprowadzać go w świat przeszłości. Seamaster 300 owszem, wraca do źródeł, w przypadku Bonda nie wydaje mi się, ale to moja osobista ocena i odczucia. Ja najbardziej muszę się oswoić z brakiem AR na zewnątrz - szkło dość mocno odbija światło. Mam z tym jednak do czynienia na moonie, więc może się uda. Co więcej - zauważyłem, że odbijanie światła od szkła to jedyny "bling" jaki ten zegar ma, a czasem (wstyd się przyznać) takie odbijanie światła pod niektórymi kątami w Roniksach mi się... podobało. Bałem się szczotkowanych indeksów, ale wbrew pozorom one pod wieloma kątami światła potrafią ładnie zabłyszczeć. Doceniam też ostatnio zegarki bez daty. Jak rano się śpieszę i żaden z mechaników nie chodzi to zawsze biorę do ręki moona, bo ustawić go mogę w parę sekund. Tutaj w Bondzie jest możliwość taka sama + brak daty daje na prawdę świetną symetrię całego projektu. Tak czy siak muszę teraz przeczekać dni zachwytu nad nowością, potem ochłonąć i ponosić po okresie pierwszych randek, założyć jeszcze kilka razy białasa i zdecydować z którym mi bardziej po drodze.
  18. Na początku przeczytałem, że jest strasznym kNotem Cena niestety nie jest zachęcająca, ale tutaj prawdopodobnie połowa kwoty jest za te trzy małe cyferki z zerem na początku dla fanbojów. Samo wejście w tytan na pewno dwukrotnej przebitki nie usprawiedliwia, tym bardziej po downgrade z ceramicznej tarczy i bezela na ameliniowe. Ale zegar ładny, leciutki, wygodny, dla niektórych na pewno za duży, świetnie symetryczny bez daty, na pewno z kontrowersyjnymi kolorami. Ma jeszcze parę innych wad, o których wiedziałem ale muszę sprawdzić, czy będę mógł z nimi żyć czy jednak nie. Pełna racja. Przy czym jak napisałem wyżej - tutaj na pewno liczą sobie sowite premium za Bonda. Bardzo dobry powrót
  19. mnie najbardziej pasuje na orimeshu właśnie, więc cierpliwie poczekam
  20. ZULU DIVER z szybkim teleskopem, bez wcięcia (20mm po całości). Kiedyś kupiłem nie pamiętam do czego, tymczasowo może być. Kolor nawet OK a zapięcie jest ciemniejsze, w kolorze tytanu bondowego Leepsze od pstrokatego NATO.
  21. Foto Pulitzera na pewno nie dostanę Kupiłem na NATO, taki był na stanie, mesh został zamówiony. Nato zdjąłem od razu (nie lubię tych pasków i wkurza mnie dodatkowe 3-4mm pod kopertą, które dodają) i założyłem tymczasowy, jaki akurat miałem u siebie w pudełku - na tym pasku będę nosił w oczekiwaniu na mesh, później pewnie u Filipa dorobię jeszcze coś brązowego. Tak wygląda teraz.
  22. Jak Bond mi się ułoży to białasa na pewno będę puszczał w świat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.