Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Recommended Posts

Czemu uwazasz ze 'tak już zostanie" ?

 

Przecież wyjaśnił :wacko:

Obawiam się, że ma rację :(


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie całkiem na temat, ale w związku z marketingiem, czy innym praniem mózgu.

Zdarzyło mi się całkiem bezwiednie dokonać zakupu, którego początkowo nie potrafiłem zrozumieć.

Przed jakąś imprezą poszedłem po wódkę. Jako że nie za bardzo się wyznaję, zapytałem sprzedawczynię. Poleciła kilka, dostrzegłem na półce inną, zupełnie mi nieznaną i bez wahania kupiłem. Potem zacząłem się zastanawiać, skąd akurat taka mi przyszła do głowy. Pomyślałem, że chyba coś z moją głową nietęgo.

Nazajutrz przeglądam gazetę, której wcześniej nie zdążyłem do końca przeczytać. A w niej na całą szpaltę reklama tejże.

Nigdy bym nie przypuszczał, że coś co tylko mignęło mi przed oczami może zdecydować o moim wyborze. A jednak...

 

Standard. Ponoć kiedyś Coca Cola zrobiła taki test, na kilka dni nie wyświetlała reklam Coli w TV. Obroty spadły o 5%. Mimo, że marka tak rozpoznawalna jak tylko się da. Marketing dużych, mocnych i rozpoznawalnych firm opiera się na "dziobaniu dzięcioła" , trzeba cały czas się przypominać i dziobać dziobac i jeszcze raz dziobać w te nasze główki :-) , zarówno przekazem bezpośrednim jak i podprogowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No trzeba - na tym swiat teraz jest zbudowany. Przy tak wielu markach roznych produktow, trzeba inwestowac w opakowania czy reklame, aby nam w zyciu codziennym "ulatwic" wybor. Zamiast tracic czas na czytaniu metek, szukaniu w internecie opini etc., patrzymy, kojarzymy i albo kupujemy produkt x albo y. Malo jest takich ludzi, ktorzy studiuja o produktach tomy wiedzy, dlatego poslugujemy sie przy codziennych wyborach skrotami - wtedy mozg ma latwiej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież wyjaśnił :wacko:

Obawiam się, że ma rację :(

Trochę przekornie zapytalem ...

-ja nie jestem aż takim optymistą bym wierzył w wieczny pokój miedzy narodami...


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszperałem trochę i autor tego tekstu w jednym z innych napisał "reklama stara się bazować na powtarzalności do tego stopnia, że w przyszłości może przeminąć zasada - widzisz reklamę i ulegasz jej bądź nie, na rzecz - widzisz reklamę i ulegasz jej od razu bądź później. Być może to chwilowy trend, ale co jeśli degradacja kulturowa społeczeństwa konsumpcyjnego?"

 

Osobiście uważam, że obecnie bez reklamy o tylko Mercedesa za 100 zł da się sprzedać.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Degradacja społeczeństwa konsumpcyjnego"...

W mysl powiedzenia.'Nadzy na ten swiat przychodzimy i ....w garniturze z niego odchodzimy"


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

 

...Osobiście uważam, że obecnie bez reklamy o tylko Mercedesa za 100 zł da się sprzedać. 

 

Niekoniecznie. Jest np. założona przez Wojciecha Inglota firma od kosmetyków, która (z tego co wiem), w ogóle nie zajmuje się marketingiem czy reklamą.

"Sama sobie rzepkę skrobie" poprzez tylko i wyłącznie własne sklepy firmowe.

A sprzedaje od wielu lat na całym świecie i na brak zainteresowania nie narzeka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko dziwnym trafem co chwile mozna przeczytac, obejrzec wywiady na temat cudownosci tej firmy. Po prostu inny rodzaj marketingu, ktory sam nieswiadomie tworzysz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry artykuł.

Rolex to taki bardzo porządny i technicznie dopracowany średniak. Marketing dodał do tego "super niezawodny", "musisz dorosnąć do niego", "jesteś wyjątkowy bo go masz", "jest trwały - uwierz mi. Przecież twój kuzyn go nosi i się nie zepsuł" i tak dalej dalej. Ale odrzucając papkę marketingową i "fanów, którzy uwierzyli w cuda" mamy bardzo porządny, dobrej, klasy zegarek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to biorąc pod uwagę że mówimy o zegarkach marki która jeszcze 30 lat temu nie budziła takich emocji, która ma bardzo ograniczoną ( ilość modeli ) i dość jednorodną ( w 95% to sportowe zegarki na bransolecie ) i która raczej powoli wprowadzaja duże zmiany w projektowaniu i wykonywaniu swoich produktów.

To był jednak wielowątkowy wysiłek uczynić z solidnej , stawiającej na jakość firmy coś " sexi" , radząc sobie przy okazji ze szkodliwymi stereotypami.

I te małe brudne triki - "jak to? mam tyle miesięcy czekać na zwykłe chrono w stali za 40 kzł? A dawaj Pan tę wesję w bicolorze z wystawy za dwa razy tyle " ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To stawianie na jakość to też stereotyp tylko ( czy taki Citizen nie "stawia na jakość") , a że firma jest sexi to dopiero .

Fani nie oceniają racjonalnie , posługują się podsuniętymi "skrótami" jak ktoś napisał , stają się w pewnym sensie " fanatykami " ( to skutecznie chroni przed zarzutami " frajerstwa " ) gotowymi bronić zegarka jak "cudownego obrazu " (który łatwo każdy niewierny może zbeszcześcić ) .

Samonapędzający się marketingowy mechanizm .

 

A racjonalnych dowodów na wyjątkowość niewiele , że tak powiem .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry artykuł.

Rolex to taki bardzo porządny i technicznie dopracowany średniak. Marketing dodał do tego "super niezawodny", "musisz dorosnąć do niego", "jesteś wyjątkowy bo go masz", "jest trwały - uwierz mi. Przecież twój kuzyn go nosi i się nie zepsuł" i tak dalej dalej. Ale odrzucając papkę marketingową i "fanów, którzy uwierzyli w cuda" mamy bardzo porządny, dobrej, klasy zegarek. 

Musisz się zdecydować czy techniczny średniak czy dobrej klasy zegarek.

Moim zdaniem Rolex to firma która w bardzo konsekwentny sposób stworzyła zegary które są bardzo solidne (koperta+werk). A to że są przewartościowane czy marketing opowiada cuda o nich, trzeba mieć dystans, z resztą która marka premium nie uderza w tą nutę. To chwyta i daje dodatkowych klientów którzy są podatni na bełkot. Tam gdzie Rolex buduje marketing na jak to Kolega napisał "super niezawodny" czy "kuzyn go nosił i się nie zepsuł" to ja zgadzam się w 100% bo te zegary takie są. Tylko tyle lub aż tyle, jak kto woli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bartek79 - nie pisz prosze, ze te zegary sa niezawodne, bo to, ze Tobie sie nie popsul nie zanczy, ze Rolexy nie psuja sie na potege B):P:D;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To stawianie na jakość to też stereotyp tylko ( czy taki Citizen nie "stawia na jakość") , a że firma jest sexi to dopiero .

Fani nie oceniają racjonalnie , posługują się podsuniętymi "skrótami" jak ktoś napisał , stają się w pewnym sensie " fanatykami " ( to skutecznie chroni przed zarzutami " frajerstwa " ) gotowymi bronić zegarka jak "cudownego obrazu " (który łatwo każdy niewierny może zbeszcześcić ) .

Samonapędzający się marketingowy mechanizm .

 

A racjonalnych dowodów na wyjątkowość niewiele , że tak powiem .

Rolex nie produkuje kalkulatorów, zegarkówk kwarcowych, tokarek, drukarek i co tam jeszcze więc może skupić się na doprowadzeniu do perfekcji tego co ma najlepszego tak w sensie procesów jak materiałów. Czy poza komunikacją na ten temat ze strony firmy mam jeszcze inne dowody? No ładnych kilkanaście milionów zadowolonych użytkowników .... o ekspertach do eksperta nie będę pisał bo nie wypada. Jest im też łatwiej bo nie mają nieskończonej ilości modeli a zmiany które wprowadzają są ewolucyjne.

A " sexy" jest dlatego że te wszystkie " skróty myślowe" bardzo skutecznie działają - jak się chce mieć miliony klientów to jednym opowiada się o własnej stali, innym daje wydłużony okres międzyprzeglądowy czy certyfikat dokładności, a jeszcze innym prezydenta Eisenhowera , Steva McQueena czy Jamesa Bonda...

Mocno przypomina mi to przypadek Harleya Davidsona - wszyscy narzekają że taki konserwatywny, przeraklamowany, słabo jeździ i skręca, że tylko wariacja na temat 6 modeli , że napompowana cena a jak już ich stać to ... z dumą ujeżdżają ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny wszczepiony stereotyp .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz go słyszę (czytam). Ale się nie zgadzam. Jeśli ktoś jest zegarkowym maniakiem, stać go na VC - to bardzo często ma w kolekcji i Rolexa. Przy zupełnie wolnych 20 - 30 tys. zł - chętnie bym jakiś wybrał....ale niestety - ciągle "coś".

I to o "dorośnięciu" - powyższego nie napisałbym kila lat temu. Dziś - widzę się z Rolexem na ręku. Więc może coś w tym jest....

A reklama - ostatnio kupiłem Glycine i Eternę. To chyba nie pod wpływem reklamy. No chyba, że ten prostokącik Piotrka na górze strony forum tyle zdziałał.. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie narzekam ani nie chwalę-przy takiej mnogości marek trudno się skupiać tylko na jednym.

To ograniczenie-podobnie jak czytanie ksiązek jednego tylko autora :)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny wszczepiony stereotyp .

He he Kolega aplikuje o sygnaturkę " jestem odporny na marketing Rolexa" ...dobra masz ją ;-)

Jak kupujesz papier toaletowy to po prostu bierzesz najtańszy czy najpierw szukasz wiarygodnych badań porównawczych z dobrą statystyką, z dobrego ośrodka badawczego ( niezależnego) i publikowanych w renomowanym czasopiśmie z wysokim IF...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mocno przypomina mi to przypadek Harleya Davidsona - wszyscy narzekają że taki konserwatywny, przeraklamowany, słabo jeździ i skręca, że tylko wariacja na temat 6 modeli , że napompowana cena a jak już ich stać to ... z dumą ujeżdżają ;-)

A moim zdaniem, to zupełnie nietrafione porównanie. Mi, od kiedy pamiętam, zawsze podobały się plastiki.

A Harley kojarzył mi się ze starszym, grubszym i powoli wożącym się gościem.

Nie wiem czy kiedyś kupię jeszcze motocykl, ale jeśli w najbliższym czasie by mi się jeszcze zdarzyło(choć wątpię, bo uznałem,

że wyżej cenię sobie jednak swoje życie i zdrowie niż frajdę z jazdy), to znów jakiegoś przecinaka bym wziął, bo ja lubię jeździć.

A szwagier np nigdy nie jeździł motocyklami i pierwszym moto, który sobie niedawno kupił był nowy HD V-Rod.

Z wyglądu naprawdę fajny i nawet mi się podoba(zresztą jako jedyny w tej chwili sprzedawany Harley), ale dźwięk silnika- sorki, ale to ewidentnie nie dla mnie.

A kumpel kupił sobie teraz cebrę 1000 i wiedząc, że już od 2 lat nie mam moto, dał mi chwilę pojeździć  :wub: Zdecydowanie to moje klimaty.

Także porównanie Rolexa z HD jak dla mnie zupełnie od czapy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rysiek, Ty po prostu jeszcze młody jesteś....taki w sam raz na japońskie szlifierki ;-) ...tylko jak Ty odróżniasz od siebie te dalekowschodnie przecinaki ?

I sam podrzucasz kolejne podobieństwo - neagtywny stereotyp - HD - wożący się grubas to dokładnie jak złoty Rolex - gangster z getta

Share this post


Link to post
Share on other sites

Młody? Niby żona jest ode mnie ponad 11 lat młodsza, ale mi wiecznie powtarza, że mentalnie, to jestem od niej duuużo młodszy ;)

Ale ogólnie mam już czasami mocno mieszane uczucia czy po czterdziestce jest się jeszcze młodym- człowiek zrobił się bardziej leniwy i wygodniejszy niż kiedyś, ale dzięki Robert :rolleyes:

 

edit: a marketing Rolexa chyba jest skuteczniejszy niż mogłoby mi się wydawać, bo kiedyś w ogóle nie brałem ich zegarków pod uwagę,

natomiast od jakiś dwóch lat co jakiś czas powraca mi natrętna myśl, aby jednak sobie sprawić.

Rozum podpowiada- bez sensu, nie są warte tej kasy, bo są proste jak budowa cepa- za co oni sobie każą tyle płacić?

A jednak i tak od czasu do czasu męczy mnie- na szczęście do tej pory przechodziło :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bierz używkę z pewnych rąk...mniej bolą wyrzuty sumienia

A to zdjęcie ze strzelnicy to przecież z kawalerskiego a nie z planu " niezniszczalnych " ;-)

PS jakby markieting Rolexa był taki dobry to LMed już by nosił Rolka a tak to nich się chłopaki jeszcze poduczą ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Acha - jedyna reklama Rolexa jaką widuje często to fotki kolegów na tym forum, i dająca się odczuć ich radość z posiadania tych zegarków. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Mmpolska
      Witam, poszukuje zegarka.Jestem zielony w tym temacie dlatego zwracam się o pomoc w wyborze do maksymalnie 600zl.Zegarek najlepiej na pasku gumowym,z tarczą analogową i podświetleniem, wodoodporny do 200m,jeżeli chodzi o styl to bardziej uniwersalny niż elegancki(pod krawatem nie chodzę,ma to być zegarek czasami  na basen,siłownie itp. czekam na propozycje
    • By Mireq222
      Witam. Jestem w posiadaniu zegarka Zenith El Primero prawdopodobnie z 1970r.
      Zwracam się do Państwa z prośbą o ewentualną weryfikacje autentyczności lub po prostu rzut fachowym okiem na sprawę;)
       
       




    • By JohnnyJ
      Witam serdecznie
       
      Od pewnego czasu, noszę się z zamiarem zakupu zegarka. W pierwszej kolejności szukam używanej Daytony na bransolecie, w konfiguracji złoto/stal z czarnym bądź szampańskim cyferblatem. Jeszcze na początku roku, widziałem że takie można było znaleźć za ok 50tys, dzisiaj przeglądając ch24 czy inne aukcje, jest już to 76tys zł. Co juz moxno zbliża się do ceny nowego
       
      Jak uważacie, czy ten zegarek jest w tym zasięgu cenowym? 
       
      Widziałem również piękne Omegi, czy Ulysse Nardin, ważne, żeby koperta była złota  Jak na to się zapatrujecie;)? 
       
      No i pytanie, jak bezpiecznie zakupić taki zegarek?
    • By Blackfish
      Hej forumowicze!
       
      Nie mam najmniejszej wiedzy o zegarkach, natomiast z różnych względów stoję przed zakupem. Przewertowałem sieć i trafiłem na ten oto zegarek - Festina F20453-1. Bardzo mi przypadł do gustu, ale przed zakupem chciałbym zasięgnąć opinii czy jest to sensowny zakup, czy zegarek jest wart swojej ceny, czy materiały z których jest zbudowany sugerują jego trwałość? Byłbym bardzo wdzięczny za opinie! 
       
      Jeśli natomiast ktoś byłby tak miły i chciałby coś polecić to jak najbardziej - każdą propozycje wezmę pod uwagę. Budżet na zegarek w granicach 1500zł, natomiast jeśli trafi się coś co zwali mnie z nóg za 2.000zł to też się uzbiera. Zegarek z zamysłem noszenia na co dzień, im bardziej uniwersalny tym lepiej, tak by możliwe jak najbardziej pasował i do t-shirtu i do eleganckiej koszuli. Preferowana ciemna kolorystyka, więc im bardziej zbliżony do wspomnianej Festiny tym lepiej. :)
       
      Będę bacznie obserwował ten temat, wszystkim Wam z góry dziękuje! :)


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.