Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
kylu

Aztorin czy naprawde taki zły?

Recommended Posts

Przeczytałem cały temat i dowiedziałem się o wszystkim, sztuce zegarmistrzostwa że orient jest naj (swoją drogą nie dowiedziałem się czemu jest naj) itp. Itd i w ogolw, ltylko nie o tym czy warto kupować taki zegarek :D osobiście według mnie kazdy sam sobie powinien odpowiedzieć. Mechanizm kwarc dosyc dokładny, szafir, stal i tylko marka krzak :) ja osobiście lubię tą otoczke histori w zegarkach stąd zagościł u mnie wostok niby nowy ale jednak rosyjski. Dla mnie nie przemawia aztorin z dwóch powodów. Nie ma tej otoczki (to oczywiście moje zdanie) oraz po prostu mi sie nie podoba i cena wyjsciowa troszkę zawyzona. Aco do samego szafiru jest szafir i szafir. Apple na aparatach daje szafir o odporności szkła hartowanego a mierniki pokazują że to szafir... I nadal nie rozumiem Tej magii szafiru. Nawet jego da sie zarysować a w przeciwieństwie do szkła nie da sie juz tej rysy spolerować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od 7 lat jestem właścicielem tytanowego Aztorina za którego zapłaciłem 1100 złotych. Noszony codziennie, wykonywałem w nim wszystkie możliwe prace; rąbanie drewna, prace przy samochodzie, roboty młotowiertarką, prace murarskie i malarskie, czyszczenie pieca CO, pływanie w rzece i basenie. Zegarek bezawaryjny, polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś komuś coś?, że tak długo dyskutujemy nad tą mało znaczącą marką?

Share this post


Link to post
Share on other sites

na tym modelu jak na mój gust za dużo sie dzieje na tarczy...nie napisalem że nie ma nic fajnego poniżej 2 tys tylko że poki co nic mi takiego nie podpasowało...poza tym nie porównywałbym zegarka za 1700zl do Aztorina za 950 zl to 175 % ceny Aztorina...na ta chwilę moj faworyt na zastąpienie obecnego zegarka na zdjeciu cena w to ok 2000-2100 co prawda bez chrono ale mi sie podoba

 

 

No to może coś takiego?

 

http://www.watchstation.com/en_US/shop/mens_sale/brands_mens_sale/zodiac/zodiac_grandrally_stainless_steel_watch-zo9600p.html?parent_category_rn=425587&departmentCategoryId=425086&N=0&pn=c&rec=6&imagePath=ZO9600

 

Marka jest uznana, a i model nie jakiś spod byle krzaka.

 

Kwestią otwartą pozostaje mechanizm - ludzie gadają, że to jest szwajcarski werk o chińskiej proweniencji - ISA SWISS 8371 czy jakoś tak (plastikowe części, brak kamieni). 

 

Z promocją oraz podatkami to wyjdzie coś około 1000 złotych. Pytanie, czy z czasem świadomość klasy mechanizmu nie będzie drażnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

he ...nie sądziłem że temat będzie tak długo żył no coż w/w aztorina nadal nosze na dobicie i jak na złość nie chce się popsuć, szkła pomimo wielu nieumyślnych prób też nie udało sie zarysować...zbliżaja sie moje urodziny więc jak co roku szukam jakiegoś zegarka i na razie wszystko wskazuje na to że będzie to Citizen ze zdjecia post-108580-1581451791,1752_thumb.jpg

 

Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aztorin ma:

 - szkło szafirowe.

- mechanizmy citizena, albo seiko. Czasem trafia się Ronda.

Czy to jest słabo? 

Oceń sam. Marka mnie średnio przekonuje, ale ja wogóle wolę najtańszego "swiss" kupić, niżeli dżapańca.  Taka prywatna fobia 😁. Co innego chińczyki, ale to w innej klasie cenowej. Najtańszego Aztorina dostaniesz chyba już za 400 zł, najdroższego za około 1300, automat z mechem NH35 więc chyba cena normalna w porównaniu do innych marek. Jak dla mnie, to najlepsze jest to, że w każdym produkcie wrzucają szafir, gdzie inne marki często nawet w produktach powyżej tysiąca mają mineral 😞

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno cena adekwatna do jakości, na tle innych marek. Pytanie jak się czujesz z nim na ręku. Ja wolałbym dołożyć parę stów do Seiko czy Orienta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od miesiąca noszę Aztorina A069.G331-K1 i nie żałuję decyzji o zakupie, tym bardziej, że zapłaciłem za niego w promo 399 zł. Szafirowe szkło, design mi się podoba, a jak by padł, to i budżetu przeznaczonego na niego aż tak nie szkoda :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Żaki-Czan napisał:

Od miesiąca noszę Aztorina A069.G331-K1 i nie żałuję decyzji o zakupie, tym bardziej, że zapłaciłem za niego w promo 399 zł. Szafirowe szkło, design mi się podoba, a jak by padł, to i budżetu przeznaczonego na niego aż tak nie szkoda :P

 

Na tej zasadzie to nie ma dolnego limitu. Ale jeśli to miałby być argument za kupowaniem zegarka jakiejś marki, to QQryku i tak jest lepsze (o ile to jeszcze jest na rynku, bo dawno nie widziałem). Zegarek to jednak biżuteria i o ile oczywiście w pewnych damskich kręgach etniczne paciorki za 10 złotych plus kolorowe sznurki są szykowne, o tyle w przypadku męskich dodatków kryteria są zwykle bardziej surowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowny Pan raczy sobie chyba żartować. Mało było tutaj zdjęć tzw. nadgarstkowych z różnymi paciorkami, sznureczkami, koralikami i innymi duperelami obok zegarka? Bynajmniej nie były to damskie nadgarstki jeśli dobrze pamiętam.


Prawda. Ludzie ją lubią, łakną jej są nawet gotowi oddać za nią życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli taki zegarek od QQryku (raczej istnieją) spełniłby moje kryteria, to nie miałbym problemu, że na ręce mam zegarek posiadający logo Q&Q. Nie staje mi włos na ręce na widok jakiegoś logo. Ba, co do szykowności i elegancji, to moim zdaniem bardziej elegancko wygląda ktoś w nowej, czystej, świeżej, pachnącej polo z Auchan za 60 zł, niż w spranej i wyblakłej polo Ralpha Laurena za 600 zł, którą posiada od dwóch lat.

A co do ceny, to chodziło mi o to, że mając wcześniej takiego Timexa Expedition za niecałe 300 zł, po dwóch latach, gdy się zepsuł, po prostu bez żalu go wywaliłem. To samo z Aztorinem - jeżeli po dwóch latach odmówi posłuszeństwa, to kupię następny spełniający moje wymagania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Żaki-Czan napisał:

Timexa Expedition za niecałe 300 zł, po dwóch latach, gdy się zepsuł, po prostu bez żalu go wywaliłem. To samo z Aztorinem - jeżeli po dwóch latach odmówi posłuszeństwa, to kupię następny spełniający moje wymagania.

Podejście proekologiczne to to nie jest... 😄

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega ma absolutna rację. Produkować zegarek, który psuje się po 2 latach użytkowania to 0 ekologii. Ciekawi mnie fakt, dlaczego działań proekologicznych wymaga się od końcowego ogniwa łańcucha czyli konsumenta a nie od głowy czyli producentów tłukących przysłowiowy "szajs" w ilościach bilionów sztuk (dotyczy to wszystkiego począwszy od majtek a na samochodach kończąc)? Tak, wiem akcje, akcjonariusze, ka$a, ka$a, ka$a... ale powiadam wam, kiedyś to wszystko yebnie, po prostu musi.


Prawda. Ludzie ją lubią, łakną jej są nawet gotowi oddać za nią życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.01.2021 o 21:35, souls_hunter napisał:

Szanowny Pan raczy sobie chyba żartować. Mało było tutaj zdjęć tzw. nadgarstkowych z różnymi paciorkami, sznureczkami, koralikami i innymi duperelami obok zegarka? Bynajmniej nie były to damskie nadgarstki jeśli dobrze pamiętam.

 

Ehm, ja wychodzę raczej z założenia, że zegarek to biżuteria jedyna. Oczywiście jeśli kogoś zmusza sytuacja życiowa, to obrączka również jest możliwa 🙂

 

 

2 godziny temu, Żaki-Czan napisał:

Jeżeli taki zegarek od QQryku (raczej istnieją) spełniłby moje kryteria, to nie miałbym problemu, że na ręce mam zegarek posiadający logo Q&Q. Nie staje mi włos na ręce na widok jakiegoś logo. Ba, co do szykowności i elegancji, to moim zdaniem bardziej elegancko wygląda ktoś w nowej, czystej, świeżej, pachnącej polo z Auchan za 60 zł, niż w spranej i wyblakłej polo Ralpha Laurena za 600 zł, którą posiada od dwóch lat.

A co do ceny, to chodziło mi o to, że mając wcześniej takiego Timexa Expedition za niecałe 300 zł, po dwóch latach, gdy się zepsuł, po prostu bez żalu go wywaliłem. To samo z Aztorinem - jeżeli po dwóch latach odmówi posłuszeństwa, to kupię następny spełniający moje wymagania.

 

Osobiście nie jestem fanem odzieży krzyczącej nowością. Oczywiście musi być czysta i w całości, co do tego jest chyba konsensus. Zaś co do spełniania wymagań... Wolałbym, żeby taki zegarek nie przestał spełniać wymagań akurat w tej chwili, kiedy będzie potrzebny.

Edited by Sierżant Julian

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobrze, pójdźmy na kompromis - zegarek, obrączka i okulary przeciwsłoneczne.


Prawda. Ludzie ją lubią, łakną jej są nawet gotowi oddać za nią życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, souls_hunter napisał:

ka$a, ka$a, ka$a..

Co do kasy i kupowania rzeczy to dodam jeszcze, powiedzenie mojej Teściowej, że biednego człowieka nie stać na kupowanie tanich (w rozumieniu dziadowskich) rzeczy. Niestety czasem biedny człowiek ulega magii niepohamowanej konsumpcji i kupuje jakieś dziadostwo, np. kolejny zegarek 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez przesady zwykle kwarcowe zegarki nie rozpadają się w rękach, a już na pewno nie firmy przytoczonej powyżej czyli Timex. Może jemu by wystarczyła zmiana baterii? Posiadam zegarki z różnych półek cenowych, żaden nie rozpadł się bez wyraźnej przyczyny 🤷‍♀️

Share this post


Link to post
Share on other sites

Iza, nie musi rozpadać się w rękach. Indiglo padło jako pierwsze, potem zaczął zżerać baterie w ilości 1 szt. na miesiąc, na końcu zaczął się sekundnik zawieszać pykając sobie np. kilka razy na jednej sekundzie i dopiero przechodząc do następnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Żaki-Czan napisał:

Iza, nie musi rozpadać się w rękach. Indiglo padło jako pierwsze, potem zaczął zżerać baterie w ilości 1 szt. na miesiąc, na końcu zaczął się sekundnik zawieszać pykając sobie np. kilka razy na jednej sekundzie i dopiero przechodząc do następnej.

 

To może trafiłeś na jakiś wadliwy egzemplarz 🤷‍♀️ Ja mam timex, który działa od 14 lat i nie nadaje się do używania, bo kiedyś włożyłam kopertę do ognia, po wymianie koperty byłby jak nowy. Mam w domu zegarki no name, które działają od kilku lat. Osobiście, gdyby mi siadło w zegarku indiglo przed utratą gwarancji, to po prostu oddałabym go na gwarancję. To nie jest standard, że produkt tego typu się szybko psuje. Kwarc, to nie mechaniczny zegarek, przy kwarcu nie trzeba filizofii one po prostu mają działać i najczęściej działają 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, iza121 napisał:

żaden nie rozpadł się bez wyraźnej przyczyny

Czy taka przyczyna jest wystarczająca? G shock przeżył🙂20200726_133516.thumb.jpg.e27484fbb2c3ce4b13174325b5e85c4e.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Iza, wydaje mi się, że ten 14-letni Timex jest po prostu wykonywany jeszcze w innej technologii, a te nowe to wydmuszki (teorię można podpiąć pod wszystko: samochody, rtv, agd, itd.). Z indiglo pofrunął jeszcze do serwisu, potem po gwarancji już do normalnego zegarmistrza, który stwierdził, że w środku śmierdzi tandetą. Dlatego też z mniejszym żalem się z nim pożegnałem niż gdyby kosztował 2000 zł.

Wracając do Aztorina, może być podobnie. Kupiłem go z nieświadomością marki, zadziałało CCC na cenówce. Generalnie strasznie mi się spodobał, do tego skusił szafirem, tytan również ma swoje zalety. Póki co, jestem zadowolony. Jeżeli zepsuje mi się za 3, czy 4 lata, to też nie będzie takiego żalu jak przy ewentualnej awarii zegarka za 2000 zł, choć mam nadzieję, że za 3, czy 4 lata to będzie nadal sprawny zegarek, tyle że jeden z wielu do wyboru na dany dzień ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Żaki-Czan napisał:

Jeżeli zepsuje mi się za 3, czy 4 lata, to też nie będzie takiego żalu jak przy ewentualnej awarii zegarka za 2000 zł

Prawda, tylko awaria zegarka za 300PLN jest dużo bardziej prawdopodobna (choć na pewno nie 10x większa) niż zegarka za 3000PLN. Zazwyczaj także do rzeczy droższych podchodzi się z większym "szacunkiem" czy ostrożnością - choć bez przesady. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.01.2021 o 14:13, souls_hunter napisał:

No dobrze, pójdźmy na kompromis - zegarek, obrączka i okulary przeciwsłoneczne.

Dodałbym wieczne pióro i scyzoryk. Okulary nie muszą być przeciwsłoneczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dużą ostrożnością i rezerwą podchodzę do produktów i firm, które oferują "tak wiele, za tak niewiele".

 

Kilka razy zdarzyło mi się coś takiego kupić (nie były to wprawdzie zegarki, ale to bez znaczenia). Praktycznie za każdym razem okazywało się, że kupiłem badziew.

Wspaniały produkt, który oferował "tak wiele, za tak niewiele" lądował na dnie szuflady, a ja dochodziłem do wniosku, że "dałem ciala", a następnie kupowałem to, co powinienem kupić od razu i zamiast zaoszczędzić, byłem w plecy o kwotę, którą wydalem na wspaniały produkt, który miał oferować "tak wiele za tak niewiele".

 

Nauczyłem się, że wszystko musi swoje kosztować, a biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.