Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
szwed

Sytuacja kolejkowa ROLEXa.

Recommended Posts

Posted (edited)
23 minuty temu, Bugs napisał(-a):

Ciekawe, a jeszcze niedawno wyśmiewano tu osoby które swoje zegarki szanują i oszczędzają bo "zegarek jest do noszenia" i "jak Cię nie stać na jego utratę to znaczy że jest dla Ciebie za drogi".

Wychodzi że rozwalić Rolka o kamień na rowerze to chwała ale stracić w napadzie to już jednak szkoda. 

 

Na rower to się zakłada Dżi_Szoka 😁

Przy okazji tej dyskusji poczytałem sobie o Diogenesie 😎

Polecam :rolleyes:

ps. Mariusz, o tym samym pomyśleliśmy w tej samej chwili :P

Edited by Jędrula.wawa

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Bugs napisał(-a):

Ciekawe, a jeszcze niedawno wyśmiewano tu osoby które swoje zegarki szanują i oszczędzają bo "zegarek jest do noszenia" i "jak Cię nie stać na jego utratę to znaczy że jest dla Ciebie za drogi".

Wychodzi że rozwalić Rolka o kamień na rowerze to chwała ale stracić w napadzie to już jednak szkoda. 

 

Wg mnie jest spora różnica między szanowaniem w codziennym (lub rzadszym) noszeniu zegarka a trzymaniem go w skrytce bankowej i podziwianiu raz na kilka tygodni w oddziale banku przez kilka minut. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

Na rower to się zakłada Dżi_Szoka 😁

Przy okazji tej dyskusji poczytałem sobie o Diogenesie 😎

Polecam :rolleyes:

ps. Mariusz, o tym samym pomyśleliśmy w tej samej chwili :P

Ale fotofinisz pokazał, że to ja byłem szybszy o włos ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Do jazdy na rowerze ze względu na wygodę zabieram G-shocka na gumie. 

 

4 minuty temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

Na rower to się zakłada Dżi_Szoka 😁

 

Czyli są wygodniejsze zegarki niż Rolex? Kolejny mit upada....

i co, może do rąbania drewna też ściągacie? Albo, brr, na basenie? Koniec świata jaki znam.

2 minuty temu, beniowski napisał(-a):

Wg mnie jest spora różnica między szanowaniem w codziennym (lub rzadszym) noszeniu zegarka a trzymaniem go w skrytce bankowej i podziwianiu raz na kilka tygodni w oddziale banku przez kilka minut. 

To prawda bo nie ma się kiedy nim cieszyć ale jednak nie jest takie nienormalne jak się próbuje uniknąć wyraźnie zwiększonego narażenia na zniszczenie lub utratę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Ale fotofinisz pokazał, że to ja byłem szybszy o włos ;)

No nie da się ukryć :unsure: 

Ale przegrać o włos z takim zawodnikiem to nie wstyd :ph34r:

może do rąbania drewna też ściągacie? Albo, brr, na basenie? Koniec świata jaki znam
Do rąbania drewna to tak, bo raczej nie ma kogo epatować. 🤔
Na basenie to całkiem inna sprawa 🤩 Edited by Jędrula.wawa

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Bugs napisał(-a):

 

To prawda bo nie ma się kiedy nim cieszyć ale jednak nie jest takie nienormalne jak się próbuje uniknąć wyraźnie zwiększonego narażenia na zniszczenie lub utratę.

Jeśli ktoś kupuje np. coś drogiego z zamiarem potrzymania i odsprzedaży to dlaczego nie trzymać w skrytce?  Jeśli to ma być lokata kapitału, to wtedy taka skrytka to dobra opcja, każdy traktuje swoją własność jak mu pasuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Bugs napisał(-a):

 

Czyli są wygodniejsze zegarki niż Rolex? Kolejny mit upada....

i co, może do rąbania drewna też ściągacie? Albo, brr, na basenie? Koniec świata jaki znam.

Do gry w piłkę nożną ubierzesz jeansy, czy wygodniej Ci będzie w spodniach dresowych?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, mario1971 napisał(-a):

Do gry w piłkę nożną ubierzesz jeansy, czy wygodniej Ci będzie w spodniach dresowych?

Dla mnie to oczywiste ale ja nigdy nie twierdziłem że Rx to objawienie i że dopiero jak dojrzałem i kupiłem to zrozumiałem że to najwspanialsze, najwygodniejsze i najnieprzemakalniejsze co zbudowano.

Ja czasem nawet ściągam zegar żeby nie trzasnąć o futrynę czy nie zarysować o metalowe szafki w robocie ale albo dziwny jestem albo szkoda mi swojej pracy którą musiałem wykonać żeby go kupić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Bugs napisał(-a):

Dla mnie to oczywiste ale ja nigdy nie twierdziłem że Rx to objawienie i że dopiero jak dojrzałem i kupiłem to zrozumiałem że to najwspanialsze, najwygodniejsze i najnieprzemakalniejsze co zbudowano.

Ja czasem nawet ściągam zegar żeby nie trzasnąć o futrynę czy nie zarysować o metalowe szafki w robocie ale albo dziwny jestem albo szkoda mi swojej pracy którą musiałem wykonać żeby go kupić. 

Wchodząc pod prysznic (w domu), zdejmuję każdy zegarek, bo mogę go obić o płytki. Będąc na konferencji, wolę zabrać zegarek na basen niż zostawić go w pokoju hotelowym, w którym nie ma sejfu. Wykonując prace, w których istnieje wyższe ryzyko obicia/otarcia, np. wejście na dach w celu odśnieżenia anteny - zawsze ściągam zegarek niezależnie od tego, czy na łapie mam Rolexa czy G-shocka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, nicon napisał(-a):


 

Gdyby Omega robiła wygodniejsze i przede wszystkim mniejsze zegarki to bym już dawno sprzedał Rolka.

Z tego co kojarzę to masz 5-cyfrowego Suba, Omegi SMP z tych czasów są mniejsze niż dzisiejsze, super wygodne i niczym mu nie ustępują, najlepiej 2254.50 - czytelny, wygodny, w przeciwieństwie do dzisiejszych łatwy w serwisie.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, nicon napisał(-a):

Tak, próbowałem właśnie 2254.50 i tego starego bonda, wizualnie nawet ciekawsze od Rolexa, technicznie tak samo niezawodne i proste w serwisie. Ale 41 vs 40 Suba robi różnice, do tego niezwężana bransoleta z pełnymi ogniwami i robi się klocek. Przy nadgarstku 17cm nie ma szału, a bardzo żałuje. 
 

Zgodzę się z Tobą natomiast że Rolex to żaden cud świata. Ja to pisałem zanim go kupiłem i teraz jak mam już drugi z kolei. Fanboje mnie tu chcieli zagryźć, ale fakty są takie że d*py nie urywa, tyle ze dla mnie najwygodniejszy. A fakt ze produkowali do 2011 to stare zapięcie bransolety to żart z klientów którzy łykną wszystko z koroną na tarczy. Gdybym miał łapę 18cm to bym został z 2254 albo moonem :).

Były też 36 mm 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, nicon napisał(-a):

Tak, próbowałem właśnie 2254.50 i tego starego bonda, wizualnie nawet ciekawsze od Rolexa, technicznie tak samo niezawodne i proste w serwisie. Ale 41 vs 40 Suba robi różnice, do tego niezwężana bransoleta z pełnymi ogniwami i robi się klocek. Przy nadgarstku 17cm nie ma szału, a bardzo żałuje. 
 

Zgodzę się z Tobą natomiast że Rolex to żaden cud świata. Ja to pisałem zanim go kupiłem i teraz jak mam już drugi z kolei. Fanboje mnie tu chcieli zagryźć, ale fakty są takie że d*py nie urywa, tyle ze dla mnie najwygodniejszy. A fakt ze produkowali do 2011 to stare zapięcie bransolety to żart z klientów którzy łykną wszystko z koroną na tarczy. Gdybym miał łapę 18cm to bym został z 2254 albo moonem :).

2254 ma zwężaną bransoletę i o niebo lepsze zapięcie a sama jest troszkę mniej masywna niż SMPc bez fal. 

Co do wielkości to dla mnie różnica nieodczuwalna, Omega jest podobnej średnicy i wysokości, nadgarstek podobny.

Jak masz fajny egzemplarz Suba to nie ma sensu zmieniać bo znaleźć dobrą 2254 niełatwo i nietanio ale alternatywa dla Rolexa jak najbardziej jest.

Dzisiejsza SMP mocno przybrała, co prawda nie miałem w rękach aktualnego Submarinera dla porównania ale podejrzewam że różnica może być wyraźna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jak leżą pieciocyfrowe Rolki jest nie do pobicia. Ja tez czekam, aż Omega wyda porządna wersje Seamastera 300. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te nowe 300-tki są dosyć tłuste ale na gumie leżą całkiem przyjemnie. Natomiast nowy Sub 41 jest hmmm, świetnym zegarkiem, jednak czuć ten ciężar na łapie. W porównaniu do Batmana jest to prawdziwa waga ciężka. Niestety nie dysponuję wagą do biżuterii, aby dokonać precyzyjnych pomiarów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, mario1971 napisał(-a):

Te nowe 300-tki są dosyć tłuste ale na gumie leżą całkiem przyjemnie. Natomiast nowy Sub 41 jest hmmm, świetnym zegarkiem, jednak czuć ten ciężar na łapie. W porównaniu do Batmana jest to prawdziwa waga ciężka. Niestety nie dysponuję wagą do biżuterii, aby dokonać precyzyjnych pomiarów.

Wystarczy kuchenna, żony zapytaj 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

To taka, co stoi w kuchni na podłodze i ludzi waży? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mario1971 napisał(-a):

Do jazdy na rowerze ze względu na wygodę zabieram G-shocka na gumie. 

Jak po lesie to ma to sens. Jak do knajpy na piwo to już niekoniecznie. 

 

Jednak na wleczone imprezy zawsze Monster lub G. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mario1971 thermomix ?

A tak na poważnie, to Twoja postawa wzgl. zegarków (opisana parę godzin wcześniej) to się po prostu nazywa myślenie. Dzięki niemu w życiu pewnie rzadziej niż innych spotyka Cię tzw. "pech" i inne dziwne przykre życiowe niespodzianki. 

 

Wracając do tematu - kilka dni temu w GalMoku dowiedziałem się, że "akcjaweryfikacja" na nowe Pepsi i Batmany już zakończona, skoro do kogoś nie zadzwonili to mamy czekać "na luziku".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi
30 minut temu, poiuyt napisał(-a):

 

Ale coś w tym jednak jest. Jeśli ktoś boi się wyjść wieczorem na miasto i drży o zegarek na każdym kroku w zwyczajnych sytuacja (czyli zegarek dopasowany jest do okoliczności), to faktycznie go na niego nie stać. Oczywiście w świecie WIS-ów nie jest to nic szczególnego, że kupuje się zegarki powyżej swoich możliwości, więc nie ma się co obrażać na takie stwierdzenie.

Czy ja wiem. Myślę że to nie kwestia majątku a raczej świadomości tego że można taki zegarek stracić. Czy by to było bolesne dla kieszeni, czy też mniej to już oddzielna kwestia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mroova napisał(-a):

@mario1971 thermomix ?

A tak na poważnie, to Twoja postawa wzgl. zegarków (opisana parę godzin wcześniej) to się po prostu nazywa myślenie. Dzięki niemu w życiu pewnie rzadziej niż innych spotyka Cię tzw. "pech" i inne dziwne przykre życiowe niespodzianki. 

 

Wracając do tematu - kilka dni temu w GalMoku dowiedziałem się, że "akcjaweryfikacja" na nowe Pepsi i Batmany już zakończona, skoro do kogoś nie zadzwonili to mamy czekać "na luziku".

Nie jestem żadnym hero, a moje zegarki zasługują na dobre traktowanie, podobnie jak moje auto :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, nicon napisał(-a):

Tak, próbowałem właśnie 2254.50 i tego starego bonda, wizualnie nawet ciekawsze od Rolexa, technicznie tak samo niezawodne i proste w serwisie. Ale 41 vs 40 Suba robi różnice, do tego niezwężana bransoleta z pełnymi ogniwami i robi się klocek. Przy nadgarstku 17cm nie ma szału, a bardzo żałuje. 
 

Zgodzę się z Tobą natomiast że Rolex to żaden cud świata. Ja to pisałem zanim go kupiłem i teraz jak mam już drugi z kolei. Fanboje mnie tu chcieli zagryźć, ale fakty są takie że d*py nie urywa, tyle ze dla mnie najwygodniejszy. A fakt ze produkowali do 2011 to stare zapięcie bransolety to żart z klientów którzy łykną wszystko z koroną na tarczy. Gdybym miał łapę 18cm to bym został z 2254 albo moonem :).

 

Koloryzujesz Panie. Stare SMP mają zwężane bransolety, masz też nowe "małe" trojaczki Trilogy jak nie chcesz wybierać między 36 a 41.5 mm 😉 

 

5 minut temu, nicon napisał(-a):

Chłopaki szybko, 5 polubien komentarza i skacze. Potem zdam relacje czy wszystko ok ;).

 

 

Dlaczego można tylko raz polubić? Jak dodać więcej polubień komuś? 😜

 

P.S. Sprawdzałeś PH wody. Nie każdemu chce się wychodzić do toalety, a uszczelki nie lubią roztopionego żółtego śniegu? 😂

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chłopaki szybko, 5 polubien komentarza i skacze. Potem zdam relacje czy wszystko ok ;).

large.FBFD34CE-80FA-4059-A3D3-F510141C5A05.jpeg.23e4ae7973fa0b8547d7d79cc656be7f.jpeg
 

Masz ode mnie ale ja tez mogę zdać relacje może być ciekawa , bo to nie nurek 20032b29c4c6b73f07cc8e5140b06f0a.jpg
bd0dfe89c9b509aac90af058d5faad2f.jpg


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja wprawdzie nie rolex ale w tudorku wybrałem się do szpitala na mały zabieg. 

Rano budzę się no i rozmyślam gdzie tu portfel i telefon dać jak przyjdą po mnie. Nagle wchodzi pielęgniarka z koszulą i dawaj dawaj bo już czekają!!! No to szybko rozebrałem się i na te ich wyrko do transportu na operacyjną - portfel i telefon w szafce w szufladzie 😬

Przed windą ona do mnie jeszcze zegarek - no ja pier.... sobie w duchu mówię.... zdjąłem, dałem jej i poprosiłem aby mi do szuflady wsadziła - ok ok proszę się nie martwić i wsadziła sobie do kieszeni. 

Operację miałem o 9.00 potem na sali wybudzeń - o 16.30 przywieźli mnie na salę - patrzę se a zegarek leży na szafce. 

Na sali było nas trzech ale wszyscy poszli po mnie więc wracali co godzinę po mnie. 

No nie pomyślałem szczerze mówiąc ale skończyło się dobrze 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Paweł Bury. napisał(-a):

A ja wprawdzie nie rolex ale w tudorku wybrałem się do szpitala na mały zabieg. 

Rano budzę się no i rozmyślam gdzie tu portfel i telefon dać jak przyjdą po mnie. Nagle wchodzi pielęgniarka z koszulą i dawaj dawaj bo już czekają!!! No to szybko rozebrałem się i na te ich wyrko do transportu na operacyjną - portfel i telefon w szafce w szufladzie 😬

Przed windą ona do mnie jeszcze zegarek - no ja pier.... sobie w duchu mówię.... zdjąłem, dałem jej i poprosiłem aby mi do szuflady wsadziła - ok ok proszę się nie martwić i wsadziła sobie do kieszeni. 

Operację miałem o 9.00 potem na sali wybudzeń - o 16.30 przywieźli mnie na salę - patrzę se a zegarek leży na szafce. 

Na sali było nas trzech ale wszyscy poszli po mnie więc wracali co godzinę po mnie. 

No nie pomyślałem szczerze mówiąc ale skończyło się dobrze 

 portfel i telefon w szufladzie i zegar na szafce...pacjent i pielęgniarka lubią ryzyko 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.