Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

29 minut temu, nav napisał(-a):

Bardzo dziękuję za odpowiedź i podpowiedź, chodzi mi o aktualną wersję, którą teraz montują do nowych samochodów.

Trudno o konkrety dotyczące trwałości dla silnika tak świeżego - Evo4 gdzieś w 2024 miał debiut.

Ciśnienie wtrysku podniesiono do 350 bar, podczas gdy evo3 miał 200. 

Da się znaleźć opinie, że są przypadki podnoszenia się poziomu olej przez dostawanie się do niego benzyny, zwłaszcza w jeździe miejskiej, na niedogrzanym silniku. W takim przypadku należy częściej wymieniać olej, aby uniknąć poważnych awarii silnika oraz układu rozrządu - może dlatego @Czujnik musiał zmienić olej po 2 kkm. (Jest to ogólnie dobra praktyka dla nowego auta wymienić pierwszy olej po podobnym przebiegu,  ale rzadko (nigdy) wymóg Aso).

Moim zdaniem: ma "kilka smaczków", które wpłyną na koszty eksploatacji w przyszłości - np. kolektor zintegrowany z głowicą, ale to nie powinno być zmartwienie pierwszego użytkownika (do 100-150 kkm). 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, StaryWilk napisał(-a):

Trudno o konkrety dotyczące trwałości dla silnika tak świeżego - Evo4 gdzieś w 2024 miał debiut.

Ciśnienie wtrysku podniesiono do 350 bar, podczas gdy evo3 miał 200. 

Da się znaleźć opinie, że są przypadki podnoszenia się poziomu olej przez dostawanie się do niego benzyny, zwłaszcza w jeździe miejskiej, na niedogrzanym silniku. W takim przypadku należy częściej wymieniać olej, aby uniknąć poważnych awarii silnika oraz układu rozrządu - może dlatego @Czujnik musiał zmienić olej po 2 kkm. (Jest to ogólnie dobra praktyka dla nowego auta wymienić pierwszy olej po podobnym przebiegu,  ale rzadko (nigdy) wymóg Aso).

Moim zdaniem: ma "kilka smaczków", które wpłyną na koszty eksploatacji w przyszłości - np. kolektor zintegrowany z głowicą, ale to nie powinno być zmartwienie pierwszego użytkownika (do 100-150 kkm). 🤔

Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, ja jeżdżę dużo po mieście, często na krótkich dystansach. Możliwe, że w takim układzie lepszym/rozsądniejszym wyborem będzie dla mnie japońska hybryda..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, nav napisał(-a):

Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, ja jeżdżę dużo po mieście, często na krótkich dystansach. Możliwe, że w takim układzie lepszym/rozsądniejszym wyborem będzie dla mnie japońska hybryda..

Obecnie najlepszym wyborem są hybrydy, ja wybrałem PHEV, a moja żona ma mild-hybrid. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.01.2026 o 19:39, Tommaso napisał(-a):

Dokładnie tak jest.

Po czasie myślę sobie, że Mazda MX-5, Bullitt czy GR Yaris dawały mi więcej frajdy niż M3, mimo, że nie były tak szybkie jak BMW. 


u mnie bullitt niedawno przekroczył 100k km

 

@Autor1984 jakbyś szukał mustanga w manualu, to patrz w stronę mach1/dark horse, gdzie jest skrzynia Tremec, zdecydowanie lepsza niż ta z GT

IMG_1673.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.01.2026 o 06:34, nav napisał(-a):

Zaskoczyłeś mnie natomiast informacją o spalaniu, dziękuję za rzetelną odpowiedź.

 

Udanego szusowania 🙂

 

Q5 to ciężki kloc, nie ma co ściemniać że będzie palił jak w katalogu

Dzięx, faktycznie nieźle pojeździliśmy

 

tapatalked

2 godziny temu, StaryWilk napisał(-a):

Da się znaleźć opinie, że są przypadki podnoszenia się poziomu olej przez dostawanie się do niego benzyny, zwłaszcza w jeździe miejskiej, na niedogrzanym silniku. W takim przypadku należy częściej wymieniać olej, aby uniknąć poważnych awarii silnika oraz układu rozrządu - może dlatego @Czujnik musiał zmienić olej po 2 kkm. (Jest to ogólnie dobra praktyka dla nowego auta wymienić pierwszy olej po podobnym przebiegu,  ale rzadko (nigdy) wymóg Aso)

 

 

Zmianę oleju po 2tys km zalecił serwis (Utrecht) plus dalsze wymiany co 15tys km

Przeglądy co 30tys km już wg zaleceń audi

 

tapatalked

Edytowane przez Czujnik
literówka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, ewaryst666 napisał(-a):


u mnie bullitt niedawno przekroczył 100k km

 

@Autor1984 jakbyś szukał mustanga w manualu, to patrz w stronę mach1/dark horse, gdzie jest skrzynia Tremec, zdecydowanie lepsza niż ta z GT

IMG_1673.jpeg

Ładny kolor, samochód oczywiście też. 

13 minut temu, Czujnik napisał(-a):

 

Q5 to ciężki kloc, nie ma co ściemniać że będzie palił jak w katalogu

Dzięx, faktycznie nieźle pojeździliśmy

 

tapatalked

 

 

Zmianę oleju po 2tys km zalecił serwis (Utrecht) plus dalsze wymiany co 15tys km

Przeglądy co 30tys km już wg zaleceń audi

 

tapatalked

Ja zawsze wymieniam olej po 2k km. Koszt niewielki a zawsze więcej spokoju o przyszłe użytkowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, ewaryst666 napisał(-a):


u mnie bullitt niedawno przekroczył 100k km

 

@Autor1984 jakbyś szukał mustanga w manualu, to patrz w stronę mach1/dark horse, gdzie jest skrzynia Tremec, zdecydowanie lepsza niż ta z GT

IMG_1673.jpeg

Bullitt jest świetny!!!
Ale do rzeczy - mustangi szóstej generacji to wyraźny skok jakościowy względem piątej. Bullitt i Mach 1 stały na szczycie piramidy całej linii Stanga (poza GT350 i GT500).

Zainteresowałem się Dark Horse, ale niestety moje oczekiwania się nie spełniły - wnętrze jest praktycznie takie samo, zmiany sprowadzają się głównie do nowych zegarów i podniesionego centralnego ekranu, który jest teraz bardziej zintegrowany z zestawem wskaźników.

W GT, którym jeździłem, miałem oczywiście skrzynię Getrag MT82, uważaną za solidną i zdolną wytrzymać moment do około 700–800 Nm po "delikatnych" modyfikacjach. Jednak przy ekstremalnych ustawieniach, gdzie kompresor dawał sumarycznie ponad 1000 Nm, pojawiały się problemy ze zmianą biegów. Mi na tylnej osi taki moment nie był potrzebny.

Wracając do obecnej generacji - osiągi praktycznie się nie zmieniły, a wersja Dark Horse w manualu wygląda jakby miała problemy z trakcją. Chodzi mi o przyspieszenie, bo dane na papierze wyglądają nieźle, ale to w ogóle nie ma pokrycia z rzeczywistością.

Choć z zewnątrz Dark Horse wygląda bardzo dobrze, w środku miałbym wrażenie cofnięcia się do poprzedniego modelu, z wyjątkiem wspomnianych zmian w panelu wskaźników i nawiewach.

Naturalnie, z informacji dostępnych w sieci wynika, że nastąpił postęp w aspekcie pracy zawieszenia i układu hamulcowego(podobno bardzo dobry), co przyniosłoby korzyść na torze.
Problem w tym, że cena podstawy Dark Horse to około 350 000 zł, a dla porównania M2 kosztuje 370 000 zł i również jest dostępna z manualną skrzynią.

 

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Bullitt jest świetny!!!
Ale do rzeczy - mustangi szóstej generacji to wyraźny skok jakościowy względem piątej. Bullitt i Mach 1 stały na szczycie piramidy całej linii Stanga (poza GT350 i GT500).

Zainteresowałem się Dark Horse, ale niestety moje oczekiwania się nie spełniły - wnętrze jest praktycznie takie samo, zmiany sprowadzają się głównie do nowych zegarów i podniesionego centralnego ekranu, który jest teraz bardziej zintegrowany z zestawem wskaźników.

W GT, którym jeździłem, miałem oczywiście skrzynię Getrag MT82, uważaną za solidną i zdolną wytrzymać moment do około 700–800 Nm po "delikatnych" modyfikacjach. Jednak przy ekstremalnych ustawieniach, gdzie kompresor dawał sumarycznie ponad 1000 Nm, pojawiały się problemy ze zmianą biegów. Mi na tylnej osi taki moment nie był potrzebny.

Wracając do obecnej generacji - osiągi praktycznie się nie zmieniły, a wersja Dark Horse w manualu wygląda jakby miała problemy z trakcją. Chodzi mi o przyspieszenie, bo dane na papierze wyglądają nieźle, ale to w ogóle nie ma pokrycia z rzeczywistością.

Choć z zewnątrz Dark Horse wygląda bardzo dobrze, w środku miałbym wrażenie cofnięcia się do poprzedniego modelu, z wyjątkiem wspomnianych zmian w panelu wskaźników i nawiewach.

Naturalnie, z informacji dostępnych w sieci wynika, że nastąpił postęp w aspekcie pracy zawieszenia i układu hamulcowego(podobno bardzo dobry), co przyniosłoby korzyść na torze.
Problem w tym, że cena podstawy Dark Horse to około 350 000 zł, a dla porównania M2 kosztuje 370 000 zł i również jest dostępna z manualną skrzynią.

 

 

Nie jestem znawcą tematu Mustangów, ale widziałem pod koniec ub. roku ofertę w salonie nowego rocznik 24 za nieco ponad 260k zł. Niestety spalanie adekwatne do mocy benzyniaka 450 KM, dla mnie zabójcze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Paulus57 napisał(-a):

Nie jestem znawcą tematu Mustangów, ale widziałem pod koniec ub. roku ofertę w salonie nowego rocznik 24 za nieco ponad 260k zł. Niestety spalanie adekwatne do mocy benzyniaka 450 KM, dla mnie zabójcze. 

Tak ale to pewnie GT byl. DH trochę inna liga. 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Tak ale to pewnie GT byl. DH trochę inna liga. 

GT na ogół brzmi dumnie, ale rozumiem, że nie tutaj?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Paulus57 napisał(-a):

GT na ogół brzmi dumnie, ale rozumiem, że nie tutaj?

Są spore różnice m.in. inna moc, skrzynia biegów(manual), mechanizm różnicowy(automat), zawieszenie(w GT jedynie opcjam, ale z ograniczeniami), chłodzenie, i stylizacja(wydech, spliter, dyfuzor, skrzydło, wloty), która w przypadku DH nadaje bardzo drapieżnego charakteru i lepszych własciwości aerodynamicznych.

Co ciekawe np. wersja amerykańska (DH) ma około 500KM, EU jedynie 453. GT w USA 450KM, UE 446KM.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego lepiej DH sprowadzić z USA. Teraz jeszcze wypuszczają wersję z kompresorem i skrzynią DCT (czyli mniej więcej GT500 poprzedniej generacji), której w Europie nie będzie w sprzedaży. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ewaryst666 napisał(-a):

Dlatego lepiej DH sprowadzić z USA. Teraz jeszcze wypuszczają wersję z kompresorem i skrzynią DCT (czyli mniej więcej GT500 poprzedniej generacji), której w Europie nie będzie w sprzedaży. 

Unijne przepisy emisyjne to w praktyce kara za samą "chęć do życia".
Pamiętam artykuł (chyba w GW - czytałem tylko fragment, bo nie kupuję i nie kupię), w którym jednym z "problemów emisyjnych" wskazywano… dzieci. W domyśle: żeby ograniczyć CO2, należałoby się zastanowić nad posiadaniem potomstwa.
Ciekawe, czy podobne tezy kiedykolwiek pojawiły się np. w Izraelu 🤔

Wracając do auta - wersja USA to oczywiście pakiet własnych problemów homologacyjnych, ale technicznie różnica mocy w UE wygląda na efekt mapowania i układu wydechowego (GPF/OPF). Logicznie rzecz biorąc, zdjęcie tych ograniczeń powinno uwolnić realny potencjał jednostki.

W okresie gwarancyjnym pozostaje więc raczej "przeczekanie", chyba że komuś na gwarancji nie zależy. A potem - dobry zakład tunerski i temat zamknięty ;) 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Marak napisał(-a):

Super samochód, cena mniej.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

YUGO - wraca!

 

Yugo1.thumb.png.ed7597d2c5d13c14357b8039ceb9c3d8.png

Yugo2.png.14f932581bc42d9f7a9133405ed594dd.png

"Według zapowiedzi, pierwszy prototyp nowego Yugo 45 zostanie zaprezentowany podczas Belgrad Expo 2027. Produkcja seryjna ma ruszyć jeszcze w tym samym roku. Co istotne, nowe Yugo nie będzie szczytem najnowszych osiągnięć technologicznych, a pojazdem dla ludu. Dlatego za napęd będą odpowiadały silniki spalinowe — na Bałkanach i w innych rejonach, gdzie Yugo było popularne, elektromobilność nie jest jeszcze dobrze rozwinięta, więc infrastruktura jest niewystarczająca. Nieoficjalnie silniki będą miały od 80 KM do nawet 130 KM.”

Źródło: Auto Świat: https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/nowe-yugo-bedzie-tez-kabrioletem-znamy-juz-ceny-najtanszych-modeli-kiedy-debiut/62l8Y

 

To świetna alternatywa dla tanich aut z Chin. Tylko pytanie, co jeszcze wymyślą unijni i lokalni włodarze, żeby w SCT nadal skutecznie wykluczać mniej zamożnych. Bo przecież dziś G-Wagenem (Mercedes G 63 AMG) możesz zaparkować bez problemu, a "poczciwa" Skoda Felcia jest zagrożeniem dla klimatu, zbrodnią wymierzoną przeciwko ludzkości. Ekologia po europejsku - im drożej, tym czyściej. 

Od 1 stycznia 2026 - miasto Warszawa

  • Benzyna/LPG: minimum norma Euro 3 (auta nie starsze niż ok. 26 lat, czyli generalnie po 2000 r.). Starsze - zakaz wjazdu.
  • Diesel: minimum Euro 5 (nie starsze niż ok. 17 lat, czyli po 2009 r.).

Fajno!


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Yugo kojarzy mi się z modelem Florida i gumą Turbo :D

 

Yugo-Florida-Zastava-Automobili.jpg

 

Ten błękitny wyżej jako tako (to chyba model?), tył mi się nawet podoba, ale przód ma jak ryjek mopsa. Lusterka są za wąskie dla mnie, wydechy też. Parę detali stylistycznych mi nie odpowiada (np. gruba maska, łączenia, przednia szyba, drzwi pasażera "wystają" poza linię z obu stron, a od strony kierowcy już nie), ale miło, że ta marka znów daje o sobie znać. Mam nadzieję, że się przyjmie na rynku. No i moc 130 KM to już coś dla takiego autka, można pośmigać :)

 

SCT? Heh, jaja jak berety są. Znany wszem i wobec Złomnik od niedawna udziela się zawodowo w Kanale Zero i miał już swój pierwszy wyjazd-wywiad w sprawie SCT. Porusza się startym kanciastym fiacikiem (na jakich zasadach kupuje się bilet z automatu i jak to wygląda dosłownie), można też zobaczyć w filmie inny zabytek:

 

 

A dzisiaj wspominałem sobie trochę Schumachera. Poniżej stary już filmik z FXX podczas tradycyjnego okrążenia w Top Gear. Za kierownicą Michael Schumacher, który w tym odcinku wcielił się w rolę Stiga.

 

Pomijając już umiejętności kierowcy - samochód trzyma się nawierzchni, jak przyklejony:

 

 

 

Edytowane przez Sławol
Literówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Sławol napisał(-a):

Yugo kojarzy mi się z modelem Florida i gumą Turbo :D

 

Yugo-Florida-Zastava-Automobili.jpg

 

Ten błękitny wyżej jako tako (to chyba model?), tył mi się nawet podoba, ale przód ma jak ryjek mopsa. Lusterka są za wąskie dla mnie, wydechy też. Parę detali stylistycznych mi nie odpowiada (np. gruba maska, łączenia, przednia szyba, drzwi pasażera "wystają" poza linię z obu stron, a od strony kierowcy już nie), ale miło, że ta marka znów daje o sobie znać. Mam nadzieję, że się przyjmie na rynku. No i moc 130 KM to już coś dla takiego autka, można pośmigać :)

 

SCT? Heh, jaja jak berety są. Znany wszem i wobec Złomnik od niedawna udziela się zawodowo w Kanale Zero i miał już swój pierwszy wyjazd-wywiad w sprawie SCT. Porusza się startym kanciastym fiacikiem (na jakich zasadach kupuje się bilet z automatu i jak to wygląda dosłownie), można też zobaczyć w filmie inny zabytek:

 

 

A dzisiaj wspominałem sobie trochę Schumachera. Poniżej stary już filmik z FXX podczas tradycyjnego okrążenia w Top Gear. Za kierownicą Michael Schumacher, który w tym odcinku wcielił się w rolę Stiga.

 

Pomijając już umiejętności kierowcy - samochód trzyma się nawierzchni, jak przyklejony:

 

 

 

Jeśli wejdą w układ ze Stelantis, pewnie jednostką zostanie trzycylindrowy PureTech.
Pamiętam dokładnie ten odcinek z Michaelem Schumacherem.
Pamiętam również jego boje z Hakkinenem, a później z Alonso. Z kuzynem zawsze oglądaliśmy to w napięciu - ja kibicowałem Schumacherowi, a kuzyn Alonso.
Pamiętam, jak szedł wściekły "wyjaśnić" Coultharda...
To był jeden z ostatnich kierowców z "jajami" w F1. Szkoda, że tak mu się nieszczęśliwie ułozyło 😕 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto kupuje Yugo, ten nie jeździ długo. Takie powiedzonko krążyło onegdaj.


Prawda. Ludzie ją cenią, łakną jej, są nawet gotowi oddać za nią własne życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.01.2026 o 20:24, Marak napisał(-a):

Ja akurat nie jestem fanem Mustanga, niemniej wizyta u Shelby'ego w LV to jest kilka niezapomnianych godzin dla każdego miłośnika motoryzacji. Szczerze polecam, chyba mi się tam bardziej podobało niż w Maranello 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Autor1984 napisał(-a):

Pamiętam również jego boje z Hakkinenem, a później z Alonso. Z kuzynem zawsze oglądaliśmy to w napięciu - ja kibicowałem Schumacherowi, a kuzyn Alonso. 😕 

 

Mnie się zawsze podobały srebrno-czarne bolidy McLaren-Mercedes z napisami West, a potem - po kłódce na reklamy papierosów już mniej - "MIka" i "David" :)

 

No i też sylwetki samochodów z tamtych lat były świetne.

 

c81a9f1b63e86531a264dd26a65f1b94.jpg

 

A tak do tematu - artykuł z dnia wczorajszego:

 

Cytat

Dziennikarz "Daily Mail" ujawnił najnowsze wieści o stanie zdrowia Michaela Schumachera. Mężczyzna wyznał, że legendarny mistrz Formuły 1 nie porusza się o własnych siłach i cierpi na tzw. zespół zamknięcia. Dodatkowo zdementował niektóre informacje, które wcześniej pojawiły się w mediach.

[...]

W artykule "Daily Mail" zaznaczono, że Schumacher nie jest całkowicie przykuty do łóżka, ale to pielęgniarki wożą go po rezydencji w wózku inwalidzkim. Doniesienia jednak mówią, że Niemiec stracił zdolność do chodzenia.

Dodano też, że Schumacher cierpi na tzw. zespół zamknięcia, stan neurologiczny, w którym osoba jest całkowicie przytomna i świadoma, ale sparaliżowana niemal całkowicie, z wyjątkiem mięśni odpowiadających za ruchy oczu i powiek, co umożliwia komunikację przez mruganie lub ruchy oczu. Mowa jednak nie jest możliwa.

Źródło: https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/przelomowe-wiesci-ws-michaela-schumachera-wiadomo-czy-porusza-sie-sam/3g9hw34?utm_term=autor_17&utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=przegladsportowy-page-post

Edytowane przez Sławol
Literówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Sławol napisał(-a):

 

Mnie się zawsze podobały srebrno-czarne bolidy McLaren-Mercedes z napisami West, a potem - po kłódce na reklamy papierosów już mniej - "MIka" i "David" :)

 

No i też sylwetki samochodów z tamtych lat były świetne.

 

c81a9f1b63e86531a264dd26a65f1b94.jpg

 

A tak do tematu - artykuł z dnia wczorajszego:

 

Źródło: https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/przelomowe-wiesci-ws-michaela-schumachera-wiadomo-czy-porusza-sie-sam/3g9hw34?utm_term=autor_17&utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=przegladsportowy-page-post

Przykre.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.