Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Ja po 10,5 miesiącach mam 43 tys. km. Jak tak dalej pójdzie to 3,5 latka będę sprzedawał z przebiegiem 175 kkm.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój kumpel ma 911 i M6 w sumie na tych samochodach ma przejechane z 10kkm w ciągu 3-4lat :), cały czas narzeka że nie ma gdzie parkować I że wszędzie są korki, głównie jeździ autobusami lub metrem :D

Edited by irekm

Beware the fury of a patient man.

Share this post


Link to post
Share on other sites

M6 której generacji?

 

Są auta z małym przebiegiem - mój wuj miał A6, 3.0TDI, 2009 rok, niecałe 100tys km przejechane. Ktoś by pomyślał, że coś tu niehalo ale wuj tym autem w sumie jeździł tylko na wczasy. 4 m-ce temu wypaliło tłoki na 2 czy na 3 garach.

Ale częściej są historie jak np mojego kumpla - pracuje w salonie BMW, gość kupił 4er czy 5er, pierwszy serwis po 15tys km(? - nie pamiętam). Jak gość chyba po niecałym miesiącu pojawił się znów w salonie to kumpel myślał, że chłop przyszedł sobie coś dokupić do auta a on na serwis :blink:  mówił że auto po wyjechaniu z salonu na dzień dobry zrobiło trasę Cz-wa - Anglia i tak kilka razy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupił ta M6 nowa 3lata temu,nie wiem czy to jest najnowszy model czy już wypuścili od tego czasu coś nowszego.


Beware the fury of a patient man.

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślałem że może e63 z V10 pod maską, tam takie przebiegi są wskazane  :P  albo częsty remont silnika 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiedziałem że V10 był nieudanym silnikiem


Beware the fury of a patient man.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie tyle nieudanym co dość wymagającym. O ile dobrze pamiętam to głównym hasłem AMG Project One było "technologia F1" i klienci byli zdziwieni, że silnik bez remontu wytrzyma 50tys km(?). W M6 też była technologia F1 ale inna klientela, BMW na chama  przeforsowało oleje longlife chociaż życie zweryfikowało, że najlepiej zmieniać olej nawet co 7tys km a panewki co 80tys. Tutaj było biadolenie ludzi ale nikt nie patrzył w specyfikacje i pasowania panewek dużo bardziej rygorystyczne niż w cywilnych autach. Dali ciała przy pompach wysokiego ciśnienia Vanosów  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja swoimi autami średnio raz na dwa tygodnie, może miesiąc wyjeżdżam więc i przebiegi robię malutkie. No i każde z ostatnich kilku sprzedałem z tego samego powodu - żal mi było, że stoi i nie jest jeżdżone :(

Brak czasu :(

 

Taplaltakl.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z cofaniem liczników ludzie sami ukręcili bat na własne d... Żeby tylko znajomym się pochwalić że kupiło się auto idealne. To że gość chce sprzedać 15letnie kombi w dieslu z przebiegiem 150tys km nie dziwi kupujących? Jest popyt, jest podaż

Że co proszę? Sprzedawanie auta z kreconym licznikiem to przecież jest zwyczajne oszustwo za które grozi do 8 lat więzięnia. Wartość samochodu z przebiegiem 100tys a 300tys kilometrów jest diametralnie inna.

Edited by siruspan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakbym miał wybierać, to wolałbym samochód z przebiegiem 300 tyś przejechanych po autostradach niż 100 tyś przejechane np. po Warszawie i jej okolicach.  :)

Ja sam w ostatnich latach rocznie przejeżdżam na dwóch samochodach około od 12 000 do 15 000 km.  :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakbym miał wybierać, to wolałbym samochód z przebiegiem 300 tyś przejechanych po autostradach niż 100 tyś przejechane np. po Warszawie i jej okolicach.  :)

Ja sam w ostatnich latach rocznie przejeżdżam na dwóch samochodach około od 12 000 do 15 000 km.  :)

 

Ale nie masz wyboru bo wszystko ma przebieg 199tys, nie ważne ile tak naprawdę i gdzie było nalatane. Auta z rzeczywistym przebiegiem w okolicach 100tys nie trafiają do polski bo się sprzedają w niemczech za o wiele więcej. Wystarczy wejść na zachodnie portale ogłoszeniowe i zdziwko bo auta z takim samym przebiegiem są o wiele droższe niż w Polsce. Przywożone są albo do skręcania licznika albo powypadkowe bo na innych się nie zarobi. Krew mnie dosłownie zalewa jak człowiek chce dopłacić i kupić krajowe od pierwszego własciciela i sobie zaznacza PIERWSZY WŁAŚCICIEL, tyle że większość ogłoszeń ma pierwszego właściciela w Polsce ale ilu wcześniej to zgaduj zgadula.

Edited by siruspan

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie do końca. Każdemu się marzy auto dobre z małym przebiegiem. Dostosowywaniem rynku byłoby sprowadzanie takich. Cofanie licznika to zwykłe szmaciarstwo. Powtórzę. Złapanie na tym procederze powinno skutkować bankructwem takiego oszusta.

Tylko udowodnic trudno

Po za tym kara ma byc proporcjonalna do przestepstwa.

To moze go zabic od razu? XD

No gdyby ludzie nie kupowali kradzionych części samochodowych to złodzieje też by w to nie wchodzili. Ale ludzie sami sobie winni, chcą kupić tanią część na allegro to biedny złodziej jest usprawiedliwiony że podpier**li auto, przecież z czegoś musi żyć nie?

Ale to wynika raz ze z mentalnosci gdzie zawsze ktos nas okradal a dwa z tego ze za malo zarabiamy. Jak myslisz czemu nie ida do aso?

Że co proszę? Sprzedawanie auta z kreconym licznikiem to przecież jest zwyczajne oszustwo za które grozi do 8 lat więzięnia. Wartość samochodu z przebiegiem 100tys a 300tys kilometrów jest diametralnie inna.

No jest tylko polak chce kupic cyferki. Nie stan auta nie wyposazenie tylko cyferki. Niska cena i niski przebieg.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prywatny diesel ojca - 10 lat 75 kkm

Prywatna benzyna żony - 4 lata 12 kkm

Służbowy diesel brata - 2 lata 29 kkm

Służbowy mój diesel - 4 lata 100 kkm

 

Wśród znajomych mam sporo kilkuletnich aut z przebiegami 40-60 kkm.

 

Po prostu auta z małymi przebiegami są na rynku tylko są stosunkowo drogie w porównaniu do aut w salonie i tych po 150-300 kkm.

 

 

To jak na służbowy to ten brata ma bardzo mało. Służbowy samochód mojego ojca klepie ok 60kkm rocznie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Lawnowerman każdy kupujący ma prawo aby kupować po cyferkach, kolorze czy marce, to nie daje sprzedawcy prawa do bycia oszustem, krętaczem i złodziejem. Jeśli nie ma rynku na auta z przebiegiem 300tys to niech takich nie sprowadzają.

 

Rozumiem że sprzedawcy chcą z czegoś żyć ale wydaje mi się że człowiek nie rodzi się wyłącznie do bycia sprzedawcą samochodów i może żyć z czegoś innego. Skoro nie ma problemu z oszukiwaniem ludzi przy sprzedaży to czemu nie zajmie się innymi karalnymi rzeczami które są jeszcze lepiej płatne. Może kraść, sprzedawać narkotyki, zabijać w końcu z czegoś trzeba żyć.

 

Ja bym na przykład chciał żyć z leżenia cały dzień przed telewizorem i popijać drinka z palemką ale nie ma na to rynku więc żyje z czegoś innego.

Edited by siruspan

Share this post


Link to post
Share on other sites

No gdyby ludzie nie kupowali kradzionych części samochodowych to złodzieje też by w to nie wchodzili. Ale ludzie sami sobie winni, chcą kupić tanią część na allegro to biedny złodziej jest usprawiedliwiony że podpier**li auto, przecież z czegoś musi żyć nie?

nadinterpretacja. Naście lat temu ludzie kupowali telefon bez papierów, niewiadomego pochodzenia - ktoś się przejmował? Za paserstwo nie można iść siedzieć? Polak mądry po szkodzie jak ktoś mu się wziął za tyłek i tłumaczenie "bo on nie wiedział". Tak, poczęści ludzie sami są sobie winni, kuzyn jest wulkanizatorem i nie raz miał historie, że ktoś przyjeżdżał żeby naprawić oponę, w oponie druty na wierzchu ale auto do jazdy po okolicy, szybko nie jeździ to będzie ok. Na zachodzie ktoś jeździ na bieżnikowanych oponach? Kumpel kupił kiedyś mercedesa w190(u nas w kraju), opony miały przeszło 10 lat - myślisz, że u nas ktoś zwraca uwagę na wiek opony? Chyba tylko jak musi i idzie kupić nową to chce kupić najlepiej oponę z wczoraj żeby wytrzymała jak najdłużej.

Mamy zasyfione powietrze - jak raz w radiu usłyszałem że jest zakaz palenia jakimś syfem z węgla, mułem czy czymś w tym rodzaju to pierwszy raz słyszałem, że ludzie czymś takim palą w piecach. Są obowiązki posiadania koszy i segregacji śmieci - skoro ktoś płaci za to, że ma kosz na podwórku to po co wywala śmieci w rów czy do lasu? To z ideologii, oszczędności czy jak? Wiadomo że każdy chce oszczędzać ale jak patrzę na to co się dzieje dookoła to trzeba by strzelać do niektórych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko udowodnic trudno

Po za tym kara ma byc proporcjonalna do przestepstwa.

To moze go zabic od razu? XD

 

Ale to wynika raz ze z mentalnosci gdzie zawsze ktos nas okradal a dwa z tego ze za malo zarabiamy. Jak myslisz czemu nie ida do aso?

 

No jest tylko polak chce kupic cyferki. Nie stan auta nie wyposazenie tylko cyferki. Niska cena i niski przebieg.

Nie no jasne. Zabił zabić, zgwałcił to go zgwałcić. Kara ma być odstraszająca a nie proporcjonalna. Zobacz na kary za fałszerstwo pieniędzy albo kradzież drewna z lasu i porównaj do kary max kary za gwałt...

Tylko surowa i nieuchronn kara pomoże.

 

Ps.

Polak

Edited by Adi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no jasne. Zabił zabić, zgwałcił to go zgwałcić. Kara ma być odstraszająca a nie proporcjonalna. Zobacz na kary za fałszerstwo pieniędzy albo kradzież drewna z lasu i porównaj do kary max kary za gwałt...

Tylko surowa i nieuchronn kara pomoże.

 

Ps.

Polak

Drzewa z lasu teraz, by było to przestępstwo to trzeba nakraść tyle, że golfem tego nie uwieziesz, lanosem albo matizem to może by dał rady. Opcjonalnie audicą 80 ką.


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś pewien?

Wyrąb, lub kradzież wyrąbanego lub powalonego to od 3 do 5 lat jeśli miało wartość powyżej 75 zł.

Dodatkowo nawiązka dla pokrzywdzonego w wysokości 2 krotnej wartości szkody. Taka proporcjonalność ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, jestem pewien. Na sto procent. Jedna czwarta najniższej krajowej to granica czynu przepołowionego. Teraz to nieco ponad pińcet zeta. 75 zł nie jest już aktualne, ale w istocie taka kwota jeszcze kilka lat temu obowiązywała. Teraz co jakiś czas podnoszona jest ta kwota wiec mamy... Spadek przestępczości. Jak niewiele trzeba by było lepiej...


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację - sądziłem, że "waloryzacja" nie dotyczy drewna....... ale zrównali ze zwykłą kradzieżą.......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Artykuł jest nieco tendencyjny i miesza problemy.

Jeżeli zrobimy coś z drewna to po wykonaniu stołu możemy jedynie z jego bletu zrobić coś mniejszego np. deskę do prasowania. Każda kolejna operacja będzie stratna. Nie wyłączając spalenia nóg w kominku. Podobnie ma się problem z paliwami węglowodorowymi. Spalamy i do widzenia.

Kobalt podobnie jak lit, magnez, glin czy żelazo jest metalem. W tym przypadku przerób jest możliwy praktycznie w nieskończoność. Aluminium z rozebranego wczoraj samolotu dzisiaj jest puszką do piwa a za miesiąc może być korpusem twardego dysku. Na płaskowyżu w Peru lit, w białego postaci wodorotlenku, wydobywa się odkrywkowo czyli zgarnia koparkoładowarkami skrystalizowaną naturalną warstwę, nawet bez konieczności jej odsłaniania poprzez zgarnięcie wierzchniej warstwy. 

Ogólnie technologia wydobycia pierwiastków koniecznych do budowy ogniw LiIon nie jest bardziej skomplikowana i brudna jak ta konieczna do produkcji silników elektrycznych czy spalinowych.

Obecnie deficyt jest we wszystkich pierwiastkach i to jest może nowina dla humanistów w tym redaktorów. Dlatego nie ma sensu rozwodzić się nad oczywistymi oczywistościami tego świata. Ceny neodymu, palladu, renu także skoczyły kilkaset procent w ciągu dekady i nikt z tego nie robi tragedii. Tragedia to dopiero sie zaczyna np. z indem.

Niemcy biadolą i zawsze będą biadolić bo mają problem zaopatrzenia gospodarki w konieczne surowce a przy tym spory problem z "europejskimi sojusznikami" dotyczący stosunków z Rosją. W skuteczność i celowość sankcji w Europie wierzą jedynie ci, którzy sprowadzili się do roli parobków. Nie mają nic więc niczego im nie potrzeba.

 

Problemem nie jest obecny system energetyczny, nawet tak zaniedbany jak polski przez owo mityczne, owocne 25-lecie. Elektrownie stawiane za czasów E.Gierka w końcu musiały się rozsypać, podobnie jak linie przesyłowe i ilu by nie zatrudnić kolejnych prezesów w świecących garniturkach z drogimi zegareczkami to i tak nie wymyślą alternatywnego rozwiązania względem tego normalnie działającego. 

Nawet w tym upadającym systemie energetycznym porą ładowania samochodów będzie noc gdy system sztywnej sieci energetycznej wymaga wyrównania obciążenia a nie ma skąd brać odbiorników. W Niemczech powstał znacznie większy problem jak w Polsce polegający na niezbyt kontrolowanym z uwagi na warunki atmosferyczne wzroście podaży energii z wiatraków i aby system energetyczny im się nie zawalił musieli się posiłkować pompowaniem niechcianej energii do np. polskiej sieci energetycznej. Nie wiem czy został przeprowadzony z sukcesem proces budowy granicznych przesuwników fazowych by temu procederowi przeciwdziałać?

Samochody ładowane przez noc z instalacji 16/20A mogłyby być całkiem niezłym panaceum na problemy niedoborów obciążenia w sieci nocą.

Jedni widzą problem inni widzą sposobność, to kwestia percepcji rzeczywistości i pochodna wykształcenia.

 

Na dobrą sprawę to póki co, nic w Polsce nie jest przygotowane na auta elektryczne. Stacje benzynowe, które będą chciały wyposażyć się w dystrybutory szybkiego ładowania będą wymagały doprowadzenia znacznie wydajniejszego przyłącza energetycznego. Ładnie to brzmi na papierze ale jaak popatrzymy ile kosztuje kilometr kabla energetycznego (kabel różni się od przewodu tym, że ten pierwszy jest przygotowany do układania w ziemi a drugi napowietrznie)? Do tego trzeba dodać transformatory i inne elementy infrastruktury energetycznej. Znowu Niemcy płaczą ale zrobią to siłami własnego przemysłu czyli napędzą obrót a na dodatek dobrze zarobią na parobkach, którzy pozbyli się zakładów produkujących wyroby elektrotechniczne i energetyczne.

Sprawa warsztatów samochodowych dla elektryków to już zupełna abstrakcja w polskim przypadku. Baterie samochodowe nie są po prirwsze bateriami o napięciu bezpiecznym a kilka razy wyższym. Na dodatek zwarcia w czasie nieumiejętnej obsługi i napraw to będzie kilkudziesięciokrotność tego co się dzieje ze zwykłym kwasowym akumulatorem samochodowym.

Zapewnienia o 1mln. samochodów elektrycznych w Polsce w okresie mniej jak jednego pokolenia słabo widzę.

Jedno jest pewne, jedni na tej rewolucji jeszcze bardziej zyskają a inni stracą. Zyskają, a to nowość ;) , przygotowani a stracą napompowani frazesami.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.