Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest seth11

Jaką książkę czytasz obecnie?

Recommended Posts

Czytam aktualnie "The Dark Forest". Miałem trochę trudności związanych z przejściem na język angielski oraz ogarnięciem fabuły po kilku miesiącach przerwy, ale książka już mnie wciągnęła.

 

Ostatnio rzadko czytam SF, ale trylogia Trzech Ciał to naprawdę wysoka półka.

Gratuluję, że idzie po angielsku. Ja bym się nie odważył, musisz znać sporo technicznych / naukowych słów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem kiedyś papierową wersję Lotu nad kukułczym gniazdem Kena Keseya, a ostatnio wpadł mi w ręce audiobook w interpretacji Jana Peszka. Polecam, książka przerasta film a czytana przez mistrza powala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do audiobooków, to właśnie korzystam z takiego wynalazku pierwszy raz w życiu (odczytów z radiowej Trójki nie liczę). Dziwnie mi z taką formą czytelnictwa, ale pomyślałem, że czemu nie wykorzystać jakoś tych godzin spędzanych codziennie za kółkiem.

 

Tak czy owak, na pierwszy ogień poszedł "Glatz" Tomasza Duszyńskiego, czyli kryminał osadzony w Kłodzku z 1920 roku. Brakuje mi w tym jakiegos dramatyzmu i dynamiki, ale może to wina formy? Może takie "czytanie" na pół gwizdka to nie dla mnie? Macie podobnie?

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z audiobookami mam taki problem, że jakoś nie jestem w stanie skupić uwagi na słuchanym tekście. Po jakimś czasie zaczynam błądzić myślami, rozpraszam się, tak więc zrezygnowałem z tej formy 'czytania'. Największy z tym problem mam właśnie prowadząc samochód. Może dlatego, że dużo jeżdżę po mieście, a to jednak wymaga większego skupienia się na tym co na drodze. Jedynie 'czytanka' w Trójce przed południem przechodzi mi gładko, pewnie dlatego, że to tylko 10 minut ;)

 

Tapatalk@OnePlus A6000

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do audiobooków, to właśnie korzystam z takiego wynalazku pierwszy raz w życiu (odczytów z radiowej Trójki nie liczę). Dziwnie mi z taką formą czytelnictwa, ale pomyślałem, że czemu nie wykorzystać jakoś tych godzin spędzanych codziennie za kółkiem.

 

Tak czy owak, na pierwszy ogień poszedł "Glatz" Tomasza Duszyńskiego, czyli kryminał osadzony w Kłodzku z 1920 roku. Brakuje mi w tym jakiegos dramatyzmu i dynamiki, ale może to wina formy? Może takie "czytanie" na pół gwizdka to nie dla mnie? Macie podobnie?

Szukaj ksiażecz czytanych przez Rocha Siemianowskiego. Bedziesz zadowolony.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja słucham audiobooków w samochodzie zawsze, kiedy jadę sam, chyba że jakimś cudem nie mam przy sobie telefonu.

Problem ze skupieniem na tekście może oznaczać, że tekst czytany jest zbyt wolno. Osobiście większość książek odtwarzam w szybkości x1.2 lub x1.3. Wyższa prędkość wiąże się już ze słyszalnym zniekształceniem dźwięku.

Może być również tak, że audiobooki w samochodzie po prostu "nie wchodzą". Można wtedy spróbować słuchania np. podcastów, a książki zostawić na prasowanie :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukaj ksiażecz czytanych przez Rocha Siemianowskiego. Bedziesz zadowolony.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Siemianowski to świetny lektor, szczególnie kiedy czyta Kinga. Poza nim polecam Bonaszewskiego i Peszka. Edited by marekvegas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siemianowski to świetny lektor, szczególnie kiedy czyta Kinga. Poza nim polecam Bonaszewicza i Peszka.

jak dla mnie to niekwestionowanym krolem czytanych ksiazek jest Krzysztof Gosztyla, to jak ten facet przenosi emocje i akcentuje kazde slowo, to jest mistrzostwo swiata!

A Bonaszewski tez jest profesjonalny jak najbardziej, zwlaszcza cala seria Nesbo o Harym Hule jest swietna jesli ktos gustuje w skandynawskim kriminale...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

jak dla mnie to niekwestionowanym krolem czytanych ksiazek jest Krzysztof Gosztyla, to jak ten facet przenosi emocje i akcentuje kazde slowo, to jest mistrzostwo swiata!

A Bonaszewski tez jest profesjonalny jak najbardziej, zwlaszcza cala seria Nesbo o Harym Hule jest swietna jesli ktos gustuje w skandynawskim kriminale...

Uwielbiam słuchać Krzysztofa Gosztyłę, ale jakiś czas temu pobił go Marcin Popczyński. Już nawet ostatnio tematyka nieważna, byle on czytał :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

naczal.jpg

 

 

Dobra książka, naczelny algorytm mógłby wymyślić idealny mechanizm zegarka, perfekcyjnie dokładny lub perpetuum mobile.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Krótki przewodnik po życiu" ks. Józefa Tischnera.


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do czytających audiobooki. Poza wymienionymi - Maciej Stuhr. Nie czyta zwykle byle czego, ale i mierne książki podbiłby niebywale, jak sądzę.


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ajsek, właśnie zbliżam się do końca czytanych przez Popczyńskiego "Amerykańskich Bogów" Neila Gaimana. Bardzo przyjemna pozycja, przywodzi mi na myśl połączenie "Mistrza i Małgorzaty" oraz "Szatańskich Wersetów".

 

Po tym kryminale z Kłodzka zdążyłem też już wchłonąć "Rdzę" Jakuba Małeckiego. Gość trzyma poziom, bardzo lubię jego prozę.

 

Stwierdzam, że te audiobooki to całkiem niegłupia sprawa. Zawsze podchodziłem do nic sceptycznie, ale przy tylu godzinach spędzanych w trasie szkoda nie skorzystać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dorzucę jeszcze w kwestii audiobooków - nie wiem czy dałbym radę skupić się na słuchaniu książki przy prowadzeniu auta ale świetnie zajmowały mi głowę w trakcie długich treningów biegowych. Jak szykowałem się do maratonu to każde długie wybieganie spędzałem z książką na słuchawkach i czas szybko mijał. Podobnie robiłem biegając na bieżni na siłowni. 

 

a co do papierowych książek to tak wciągnął mnie Pan Lodowego Ogrodu, że już jadą do mnie pozostałe tomy sagi. A w kolejnce czeka jeszcze sporo książek, teraz chyba przed zbliżającym się startem Tour de France przeczytam biografię Petera Sagana. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan Lodowego ogrodu rewelacja, wszystkie Tomy trzymają poziom, zjadałem w błyskawicznym tempie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja właśnie inaczej odebrałem tę serię - początek super, a później już słabiej, zwłaszcza ostatni tom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

A ja właśnie inaczej odebrałem tę serię - początek super, a później już słabiej, zwłaszcza ostatni tom.

Właśnie to miałem napisać, początek rewelacja, później trochę na siłę :/

ajsek, właśnie zbliżam się do końca czytanych przez Popczyńskiego "Amerykańskich Bogów" Neila Gaimana. Bardzo przyjemna pozycja, przywodzi mi na myśl połączenie "Mistrza i Małgorzaty" oraz "Szatańskich Wersetów".

 

Po tym kryminale z Kłodzka zdążyłem też już wchłonąć "Rdzę" Jakuba Małeckiego. Gość trzyma poziom, bardzo lubię jego prozę.

 

Stwierdzam, że te audiobooki to całkiem niegłupia sprawa. Zawsze podchodziłem do nic sceptycznie, ale przy tylu godzinach spędzanych w trasie szkoda nie skorzystać.

Słuchałem, świetna książka. Nawet się zastanawiałem, czy serialu z rozpędu nie wrzucić, ale po paru minutach wyłączyłem, bo już miałem w głowie zupełnie inny wygląd bogów.

Właśnie skończyłem dziś słychać kroniki żelaznego druida. Podobny klimat tylko bardziej nas luzie. I też Popczyński czyta.

Dorzucę jeszcze w kwestii audiobooków - nie wiem czy dałbym radę skupić się na słuchaniu książki przy prowadzeniu auta ale świetnie zajmowały mi głowę w trakcie długich treningów biegowych. Jak szykowałem się do maratonu to każde długie wybieganie spędzałem z książką na słuchawkach i czas szybko mijał. Podobnie robiłem biegając na bieżni na siłowni.

 

a co do papierowych książek to tak wciągnął mnie Pan Lodowego Ogrodu, że już jadą do mnie pozostałe tomy sagi. A w kolejnce czeka jeszcze sporo książek, teraz chyba przed zbliżającym się startem Tour de France przeczytam biografię Petera Sagana.

Kupę czasu spędzam w aucie. Wcześniej tylko stres i zgrzytanie zębami żeby szybciej, że korki , że baran za kierownicą, że jak jedziesz itd...

Od kiedy słucham książek to przestało mi się spieszyć gdziekolwiek. Noga z gazu, luzik i książka. Nawet czasem zwalniam, żeby jechać 15 minut dłużej, żeby rozdział dokończyć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amerykańskich bogów obejrzałem cały pierwszy sezon. Nie ukrywam, głównie z powodu Pana Iana McShane-a. Szału nie robi, jak wyszedł drugi sezon obejrzałem jeden odcinek i dalej jakoś mnie nie ciągnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.