Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odkopię troszkę temat. Ostatnio przez przypadek kupiłem Xbox One jako uzupełnienie do PS3 który od dwóch lat leży i się kurzy... ;) No i mnie wciągnęło. Właśnie skończyłem Tomb Raidera Rise of TR i jest mega fajny - pełen wypas! :) Teraz zacznę katować Forza MS 6 ale chcę też kupić Fallout4 bo jest teraz z 3 w gratisie :) Warto? Ktoś w to grał/ Wiem, że ta gra ma mega dużo zwolenników ale nie  wiem czy nie lepiej kupić Hallo5... 

Dzisiaj sobie też nabyłem takie cudo:

 

Camera_Remote_2015_12_14_014703.jpg

 

JEST MOC :D

Opublikowano

Gram w Fallouta 4 naprawdę klimat super gra piękna, tylko dość dużo bugów (grałem w wersje z patchem 1.02), questy są  ciekawe i nie sa nudne w sensie powtarzania sie. Obecnie utknąłem w takim miejscu pod koniec gry i zrobił sie save game że będę musiał zaczynać od początku ale zobaczymy kiedy moze poczekam na jakieś DLC i troche łatek do gry. Obecnie gram w star wars battlefront super . Konsolka fajna ja swoją sprzedałem i został PS4...

Opublikowano

Jak by ktoś miał z nowego CD-Action kod do World of Tanks i nie potrzebuje to chętnie przyjmę albo dam w zamian kilka innych kodów.

GW-9400 1ER,GW-9430,GW-9200 1ER, GD-400-4ER

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

U mnie powrót do korzeni: Baldur's Gate: Enhanced Edition

Najlepiej. Zastanawiałem się, czy na Święta, nie zainstalować sobie Icewind Dale I, ale klimat nie był odpowiedni - nawet na moim ukochanym Podlasiu brak śniegu i mrozu za oknem. Jak tu się wczuć w Icewinda? :)

 

Co do Fallout 4 - nie mam sprzętu na tą grę, poza tym piszę magisterkę. ;) Ale słyszałem, że mimo wszystko to już zwykły shooter, nawet VATS nie jest już taki przydatny. Będę starą konserwą, ale nic nie wygra klimatem z F2. 

Opublikowano
Ja, jeżeli chodzi o gry komputerowe, to zatrzymałem się na roku 2000. Do dziś grywam ze swoją drugą połówką w Heroes'a 3 SoD na goracych pośladkach, a jak mam trochę więcej czasu to lubię odpalić BG1 lub 2, F1 i F2, Cywilizację 2, 3, AoE 1 lub 2, Planescape:T, czasami SimCity, Zeusa lub Diablo, a nawet Clasha na dosboxie. 
Mimo wszystko, jakiś czas temu dałem się namówić na kupno Fallouta New Vegas. Po zakupie, wkładam płytę do czytnika i wyskakuje mi komunikat, że muszę coś tam coś tam STEAM. Myślę sobie:
-Hmm, pewnie jakieś nowe zabezpieczenia przes piractwem.
Odpalam, patrzę, a to dziadostwo ściąga mi ,,coś bliżej nieokreślonego" o rozmiarze kilkuset mega (a ja mam limitowane łącze, bo sporadycznie korzystam z internetu) i tym samym zużywa mi prawie 1/5 miesięcznego limitu. Potem jeszcze kolejne kilkadziesiąt mega na aktualizacje proramu bla bla
- No ładnie się zaczyna- pomyslałem sobie- zapłaciłem za grę i żeby ją odpalić MUSZĘ zainstalować jakieś dziadostwo nie wiadomo do czego.
Ok, teraz będzie z górki - zonk. Program wymusza na mnie zainstalowanie najnowszych aktualizacji do gry, bo inaczej nie pozwoli mi zagrać.
-Że co? Płacę, kur jego mać zapiał, za grę i jakiś program ma decydować kiedy mogę grać?
Doinstalowałem sciągnięte dodatkowe 1,7 gb z internetu (czyli w sumie prawie 60% mojego miesięcznego internetu), odpalam grę przez tego dziadowskiego steam'a i po 30 minutach wyłączam, bo dawno w taki badziew nie grałem... Zero grywalności, zero klimatu, zero czegokolwiek. Ponadto płacę za produkt, który nie jest mój, bo należy do jakiegoś STEAM'a. Po 5 minutach wkładam płytkę F2 do czytnika- gra w wersji angielskiej v1.00 na 64 bitowym systemie instaluje się z pliku setup bez jakichkolwiek problemów. Odpalam, są jakieś zniekształcenia kolorów, ale to mały pikuś (nie muszę ściągać na przymus żadnych pathy z internetu, tylko sam sobie radzę z problemem, poprzez wyłączenie explorera) i po chwili rozkoszuję się starą grą, która daje mi o wiele więcej emocji i frajdy niż te nowe badziewie.
Od tamtego dnia, jak przechodzę przez jakieś empiki, nie-emipiki, pierwsze czego szukam na pudełkach z grami, to czy wymagane jest połączenie z internetem, lub znaczka STEAM- od jakichś 2-3 lat nie kupiłem żadnej gry :-)
Najnowszą grą jaką mam, poza tym badziewnym Falloutem NV, jest Oblivion- kapitalny nawiasem mówiąc :-)
Wyżaliłem się i trochę mi ulżyło :-P
Opublikowano

Ostatnio wróciłem do xcom enemy unknown.

Plus rozszerzenie. Do tego poziom trudności classic no i wszystkie opcje drugiej fali na on. No i oczywiście bawię się w przejście misji 1 żołnierzem. Jest wyzwanie.

Opublikowano

 

Ja, jeżeli chodzi o gry komputerowe, to zatrzymałem się na roku 2000. Do dziś grywam ze swoją drugą połówką w Heroes'a 3 SoD na goracych pośladkach, a jak mam trochę więcej czasu to lubię odpalić BG1 lub 2, F1 i F2, Cywilizację 2, 3, AoE 1 lub 2, Planescape:T, czasami SimCity, Zeusa lub Diablo, a nawet Clasha na dosboxie. 
Mimo wszystko, jakiś czas temu dałem się namówić na kupno Fallouta New Vegas. Po zakupie, wkładam płytę do czytnika i wyskakuje mi komunikat, że muszę coś tam coś tam STEAM. Myślę sobie:
-Hmm, pewnie jakieś nowe zabezpieczenia przes piractwem.
Odpalam, patrzę, a to dziadostwo ściąga mi ,,coś bliżej nieokreślonego" o rozmiarze kilkuset mega (a ja mam limitowane łącze, bo sporadycznie korzystam z internetu) i tym samym zużywa mi prawie 1/5 miesięcznego limitu. Potem jeszcze kolejne kilkadziesiąt mega na aktualizacje proramu bla bla
- No ładnie się zaczyna- pomyslałem sobie- zapłaciłem za grę i żeby ją odpalić MUSZĘ zainstalować jakieś dziadostwo nie wiadomo do czego.
Ok, teraz będzie z górki - zonk. Program wymusza na mnie zainstalowanie najnowszych aktualizacji do gry, bo inaczej nie pozwoli mi zagrać.
-Że co? Płacę, kur jego mać zapiał, za grę i jakiś program ma decydować kiedy mogę grać?
Doinstalowałem sciągnięte dodatkowe 1,7 gb z internetu (czyli w sumie prawie 60% mojego miesięcznego internetu), odpalam grę przez tego dziadowskiego steam'a i po 30 minutach wyłączam, bo dawno w taki badziew nie grałem... Zero grywalności, zero klimatu, zero czegokolwiek. Ponadto płacę za produkt, który nie jest mój, bo należy do jakiegoś STEAM'a. Po 5 minutach wkładam płytkę F2 do czytnika- gra w wersji angielskiej v1.00 na 64 bitowym systemie instaluje się z pliku setup bez jakichkolwiek problemów. Odpalam, są jakieś zniekształcenia kolorów, ale to mały pikuś (nie muszę ściągać na przymus żadnych pathy z internetu, tylko sam sobie radzę z problemem, poprzez wyłączenie explorera) i po chwili rozkoszuję się starą grą, która daje mi o wiele więcej emocji i frajdy niż te nowe badziewie.
Od tamtego dnia, jak przechodzę przez jakieś empiki, nie-emipiki, pierwsze czego szukam na pudełkach z grami, to czy wymagane jest połączenie z internetem, lub znaczka STEAM- od jakichś 2-3 lat nie kupiłem żadnej gry :-)
Najnowszą grą jaką mam, poza tym badziewnym Falloutem NV, jest Oblivion- kapitalny nawiasem mówiąc :-)

Wyżaliłem się i trochę mi ulżyło :-P

 

100% racji

Raz że wydawane są strasznie niedopracowane gry które od razu po starcie okazuje sie że wymagają ogromnych patchy. Dwa te gry mimo ogromnych możliwości technicznych jakie obecnie są, są zwyczajnie nudne. Pamiętam swoje podejście do falllout 3, niby fallout, ale generalnie to niczym sie nie różnił od setki innych gier zrobionych w schemacie idź , zastrzel, kliknij, powtórz czynnosc x razy aż spotkasz big bossa. Pograłem kilka godzin, i doszedłem do wniosku że nuda i tyle. Szkoda czasu. Dużo bardziej w klimacie fallouta jest już borderlands, które w podobnym stylu potrafiło być zabawne i nawiązywać w stylu fallouta, do naszej rzeczywistosci, kultury czy historii.

A dla większosći obecnych gier podstawą jest ogromny open world, który pozwoli jak najwięcej kasy wydusić z multiplayera.

Opublikowano (edytowane)

Steam jest fajny. Jak się pojawił 15 lat temu też na niego pomstowałem. jeżeli korzystasz z internetu gdzie 1.7 GB to 60% limitu transferu na stałym łączu to masz problem z wykluczeniem cyfrowym i średniowiecznym dostawcą internetu. Dzisiaj jak kupię klucz do steam to gra musi być naprawdę fajna, a zdarzają się takie. Przynajmniej nie zagraca się domu pudełkami . Dzisiaj w Windows 10 nie działają gry z securom. Więc albo trzeba kupić edycję steam/gog cyfrową albo no cd cracka wgrywać jak w piracie.

 

 

A co do Fallout 3 czy New Vegas to takie Oblivion with Guns. Bardzo fajne gry, ale do kultu pierwszych dwóch części ciężko się zbliżyć. Ja jako fan serii bardzo je sobie poważam. Zwłaszcza New Vegas, które jest bardziej żywe ale początki w tych grach są żmudne, później bywa że sprawy nieźle się rozkrecaja. Fallout 4 na razie nie sprawdzę bez upgrade PC.

Edytowane przez Admof
Opublikowano

100% racji

Raz że wydawane są strasznie niedopracowane gry które od razu po starcie okazuje sie że wymagają ogromnych patchy. Dwa te gry mimo ogromnych możliwości technicznych jakie obecnie są, są zwyczajnie nudne. Pamiętam swoje podejście do falllout 3, niby fallout, ale generalnie to niczym sie nie różnił od setki innych gier zrobionych w schemacie idź , zastrzel, kliknij, powtórz czynnosc x razy aż spotkasz big bossa. Pograłem kilka godzin, i doszedłem do wniosku że nuda i tyle. Szkoda czasu. Dużo bardziej w klimacie fallouta jest już borderlands, które w podobnym stylu potrafiło być zabawne i nawiązywać w stylu fallouta, do naszej rzeczywistosci, kultury czy historii.

A dla większosći obecnych gier podstawą jest ogromny open world, który pozwoli jak najwięcej kasy wydusić z multiplayera.

Fallout 3 jest bardzo fajny, kiedy wgra się wszystkie mody, które podwyższają poziom trudności i szczególnie na początku robią z gry survival. Poza tym ma mimo wszystko sporo walorów - jakiś klimat jest, post-apokalipsa pełną gębą. To prawda, że do F1 i F2 się nie umywają. W sumie zastanawiam się dlaczego nie powstała fanowska kontynuacja, jako obszerny sequel (czy nic o tym tylko nie wiem). Wydawać by się mogło, że w tym wypadku technologia nie jest już przeszkodą i potrzeba raczej ludzi od dobrych scenariuszy. Ja tam bym pohasał po całych Stanach, a nie tylko fragmencie (Nowej) Kalifornii. :)

 

Wiecie Koledzy, kiedyś mi się wydawało że grając w gierki nigdy nie pomyślałbym, że poczuję się staro. A jednak trochę przestaję rozumieć, albo mniej doceniam to co wypuszczają dzisiaj na rynek jeśli chodzi o gry RPG, które w gruncie rzeczy są rodzajem interaktywnej książki. Nie miałbym nic do efekciarstwa, mam tylko wrażenie że linie fabularne wymyślają już nie zajawkowicze, a jacyś inżynierowie. Za kilka lat Fallout 5, niedługo Baldur 3, będzie lepiej. :D

Opublikowano (edytowane)

Ja od zawsze jestem fanem Counter Strike, obecnie Global Offensive. Może ktoś z kolegów grywa regularnie i jest opcja na mecz turniejowy?

 

counter-strike-global-offensive-zwiastun

Edytowane przez Spart85
  • 11 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.