Solve 208 #2876 Napisano 22 Listopada 2014 Chrapałeś na grawitacji??? Ufff ............ jak to dobrze nie być samemu 0 Krystian "KriSu" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7415 #2877 Napisano 22 Listopada 2014 ja też miałem kilka udanych seansów. "The Right Stuff" - polski tytuł "Pierwszy krok w kosmos" (trochę gubi ideę oryginalnego). Nie sądziłem, że aż tak mi się spodoba! Epicki, świetnie sfilmowany, a i temat niezmiernie ciekawy - program Merkury, a w tle polityka i kultura lat 50. i 60. W obsadzie mnóstwo nie tyle gwiazd, co aktorów z charakterem, jak Ed Harris, Sam Shepard, Scott Glenn, Lance Henriksen, znalazł się nawet najsłynniejszy Aborygen - David Gulpilil. Może niektóre postacie narysowane grubą kreską, ale astronauci i ich żony - kapitalnie napisani i zagrani. A i twórcy filmu (po seansie było spotkanie) bardzo sympatyczni, można było uścisnąć dłoń i chwilę pogadać. Wyłapałem też na ekranie kilka Speedmasterów. "Sabotaż" Hitchcocka - po 20 latach odkąd widziałem w TV. Świetne kino, z sekwencją zamachu na czele. "Smuga cienia" - też na podstawie Conrada, ale porażka. Niestety, miał być Conradowski duch, wyszła najprawdziwsza nuda. Sam Wajda chyba mówił, że mu zupełnie ten film nie udał się. "Witamy w Nowym Jorku" - snujące się sceny, mętnawe dialogi, bogaty degenerat ciągle sapie w czasie pieprzenia (seks to zbyt eleganckie słowo)... Ale ten Depardieu jest znakomity! W każdej scenie trzyma ten film, wynosząc go ponad przeciętność, obnaża się fizycznie i (chyba?) emocjonalnie. Świetna rola. "Podglądacz" i "Czarny narcyz" Powella i Powella/Pressburgera. Niby zwykły thriller i melodramat, ale jak sfilmowane, tętniące emocjami i napięciem, jakie ujęcia, kolory... "Sierociniec" - hehe, coś rozrywkowego też trzeba obejrzeć w towarzystwie jest tu wszystko to, co powinno być w tego typu filmach. I dobrze. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
nav 11939 #2878 Napisano 22 Listopada 2014 Tak nudny jak Grawitacja ?Bo lubię SF ale po grawitacji na której chrapałem...straciłem całkowicie nadzieję, że ten gatunek się kiedykolwiek podniesie z kolan tak jak gatunek horrorów. Film nie jest niezły, raczej dla zdeterminowanych widzów arcydziełem na pewno nie jest. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosma 204 #2879 Napisano 23 Listopada 2014 "Grawitacja" ze swoją trescią i elementami fabuły, miesci się w nawiasie gatunku fikcji naukowej ? Jak dla mnie, to daleko temu filmowi do sci-fi 0 Only Fools Do Not Fear The Sea Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2880 Napisano 23 Listopada 2014 "Grawitacja" ze swoją trescią i elementami fabuły, miesci się w nawiasie gatunku fikcji naukowej ? Jak dla mnie, to daleko temu filmowi do sci-fi Wg mnie "dziwoląg" ale może ja nie wyrobiony kinoman jestem Nuda ze hej! 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gregorian 151 #2881 Napisano 23 Listopada 2014 (edytowane) Bardzo dobre kino indyjskie.Nie jest to ani prosty film gangsterski ani nic spod znaku made in Bollywood. To prawdziwy, wręcz klasyczny dramat o zabarwieniu sensacyjnym. Według mnie można odnaleźć tu wiele elementów konwencji pierwszej części Ojca Chrzestnego. Jest samotność bohatera, są romanse, jest problem rodziny i rodzinnych interesów. Wszystko to podane w naturalistycznym sosie, którego nienachalnym elementem jest 'prawdziwy' obraz Mumbaju. Z całą pewnością jest to dobry, porządny film i dobrze spędzony czas. Edytowane 23 Listopada 2014 przez Gregorian 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pablos_ 16 #2882 Napisano 23 Listopada 2014 (edytowane) Chrapałeś na grawitacji??? Ufff ............ jak to dobrze nie być samemu Dołączę do klubu, obudziłem się już po wylądowaniu na Ziemi. Edytowane 23 Listopada 2014 przez Pablos_ 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2883 Napisano 23 Listopada 2014 Bardzo dobre kino indyjskie.Nie jest to ani prosty film gangsterski ani nic spod znaku made in Bollywood. To prawdziwy, wręcz klasyczny dramat o zabarwieniu sensacyjnym. Według mnie można odnaleźć tu wiele elementów konwencji pierwszej części Ojca Chrzestnego. Jest samotność bohatera, są romanse, jest problem rodziny i rodzinnych interesów. Wszystko to podane w naturalistycznym sosie, którego nienachalnym elementem jest 'prawdziwy' obraz Mombaju. Z całą pewnością jest to dobry, porządny film i dobrze spędzony czas. 7156650.3.jpgKto Cie zmusza do oglądania takich filmów? 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kosma 204 #2884 Napisano 23 Listopada 2014 za***isty film, polecam każdemu, lecz pewnie nie każdemu się spodoba 0 Only Fools Do Not Fear The Sea Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gregorian 151 #2885 Napisano 23 Listopada 2014 Kto Cie zmusza do oglądania takich filmów? Rząd Indii płaci mi po pięć rupii od każdego obejrzanego filmu.Nie jest to dużo ale optymistycznie patrzę w przyszłość.. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2886 Napisano 24 Listopada 2014 Rząd Indii płaci mi po pięć rupii od każdego obejrzanego filmu.Nie jest to dużo ale optymistycznie patrzę w przyszłość.. Wzbogacić się nie wzbogacisz,ale przynajmniej niech Ci tytoń czy coś do palenia kupią 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pisar 4447 #2887 Napisano 24 Listopada 2014 Tylko ten film {świetnie zrobiony] ma się tak do prawdy jak inny "wynalazek kina amerykańskiego" tyczący Enigmy,to amerykanie złamali kod maszyny szyfrującej ,a polak był zdrajcą...Normalnie szlag mnie trafiał jak oglądałem...,pewnie niemcy myślą to samo oglądając "Furię" A kto powiedział, że kino rozrywkowe ma się zgadzać z prawdą?Do kina idę na rozrywkę a jak chcę prawdy to oglądam Wołoszańskiego. 0 "Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2888 Napisano 24 Listopada 2014 A kto powiedział, że kino rozrywkowe ma się zgadzać z prawdą?Do kina idę na rozrywkę a jak chcę prawdy to oglądam Wołoszańskiego.Ok ,tak tylko napisałem bo nie lubię jak z amerykańskich żołnierzy robią bohaterów[większość prowadzonych wojen przegrali....] Tylko z panem Wołoszańskim i prawdą to żle trafiłeś.... 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pawel2499 148 #2889 Napisano 24 Listopada 2014 TW "Rewo" ale jak kiedyś sam powiedział współpracował ale nie donosił 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 80347 #2890 Napisano 24 Listopada 2014 Gadał, ale nic nie mówił. 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pisar 4447 #2891 Napisano 25 Listopada 2014 "Za jakie grzechy, dobry Boże?" świetna francuska komedia. Dawno się tak nie uśmiałem w kinie. Polecam. 0 "Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7415 #2892 Napisano 26 Listopada 2014 Kto Cie zmusza do oglądania takich filmów? cook, Ty akurat żartujesz, ale wielu ludzi nie wie, że fajne filmy to nie tylko przeboje z box-office ja parę dni temu widziałem "Restaurację Alicji" - ciepły portret hippisowskiej komuny, choć film nie robi dziś wielkiego wrażenia. Ciekawy wątek to Arlo Guthrie grający sam siebie i odgrywający relację z chorym na pląsawicę Huntingtona ojcem Woody'm, o którym parę lat później Hal Ashby zrobił pięknie sfilmowany "Bound for Glory". A dziś "Krwawa profesja" - Clint E. drewniany jak zawsze (w finałowej scenie już myślałem, że z zaciśniętymi zębami wyrecytuje "Make my day"), drętwe dialogi i sztampowe postacie, od razu wiadomo, kto jest mordercą, ale... i tak fajny, dobra rozrywka 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2893 Napisano 26 Listopada 2014 cook, Ty akurat żartujesz, ale wielu ludzi nie wie, że fajne filmy to nie tylko przeboje z box-office ja parę dni temu widziałem "Restaurację Alicji" - ciepły portret hippisowskiej komuny, choć film nie robi dziś wielkiego wrażenia. Ciekawy wątek to Arlo Guthrie grający sam siebie i odgrywający relację z chorym na pląsawicę Huntingtona ojcem Woody'm, o którym parę lat później Hal Ashby zrobił pięknie sfilmowany "Bound for Glory". A dziś "Krwawa profesja" - Clint E. drewniany jak zawsze (w finałowej scenie już myślałem, że z zaciśniętymi zębami wyrecytuje "Make my day"), drętwe dialogi i sztampowe postacie, od razu wiadomo, kto jest mordercą, ale... i tak fajny, dobra rozrywka Zartowalem oczywiscie jak slusznie zauwazyłeś:-) A Clint?,nawet jak jest zły to i tak jest lepszy.....:-) Kawal swietnego aktora! 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartosz 86 45 #2894 Napisano 26 Listopada 2014 (edytowane) fajne filmy to nie tylko przeboje z box-office Dokładnie! Jak nad tym myślę to ostatni box-office który oglądałem z przyjemnością to Casablanca Edytowane 26 Listopada 2014 przez Bartosz 86 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gregorian 151 #2895 Napisano 27 Listopada 2014 Nie chciałbym wzbudzić niezdrowego podniecenia u cooka ale właśnie obejrzałem i dołączyłem do swojej DVDteki film w kooprodukcji Chiny, Hongkong, Korea Południowa! Siedem mieczy się kłania! Jak dla mnie jest to porządne kino gatunkowe. Bardziej naturalne, spójne i ciekawsze niż Hero, Przyczajony Tygrys, Dom... itp. W bardzo rozsądnych proporcjach połączył się tutaj wschodni patos, elementy sztuk walki czy wątki życiowe. Film ma swoje obciążenia gatunkowe ale jest to interesujące i intrygujące kino. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2896 Napisano 27 Listopada 2014 Nie chciałbym wzbudzić niezdrowego podniecenia u cooka ale właśnie obejrzałem i dołączyłem do swojej DVDteki film w kooprodukcji Chiny, Hongkong, Korea Południowa! Siedem mieczy się kłania! Miecze Cię uratowały -lubie białą brońAż zerknę... 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2897 Napisano 27 Listopada 2014 Dokładnie! Jak nad tym myślę to ostatni box-office który oglądałem z przyjemnością to Casablanca To ja myślałem że 86 w avatarze to rok urodzenia ...a to wiek! 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartosz 86 45 #2898 Napisano 28 Listopada 2014 To ja myślałem że 86 w avatarze to rok urodzenia ...a to wiek! Powinieneś zapytać którego wieku? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #2899 Napisano 28 Listopada 2014 Powinieneś zapytać którego wieku? Stalin już nie żyje ,a Ty chyba nie jesteś Gruzinem by żyć 128 lat? 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartosz 86 45 #2900 Napisano 28 Listopada 2014 Stalin już nie żyje ,a Ty chyba nie jesteś Gruzinem by żyć 128 lat? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach