Edmund Exley 8795 #8401 Napisano 24 Marca 2024 Obejrzałem mocno rekomendowane "Przesilenie zimowe". Już od samego początku i znaczków producentów oraz pięknej niebieskiej tablicy z Ratingiem (tak, jestem fetyszystą) wyraźnie podkreślona zostaje stylistyka lat 70. (później m.in. pojawi się "roletka" w przejściu montażowym między scenami). Podobało mi się to, choć zabieg ten powoli staje się już nieco wyeksploatowany. Tym niemniej, z przyjemnością obejrzałem ten film, a później zacząłem się zastanawiać, dlaczego właściwie tak było. I chyba najbardziej podobało mi się celebrowanie samego miejsca i czasu - starej szkoły opuszczonej na Święta, otulonej w śniegu. Pewnie ostatnio (zawsze?) jakoś trochę powierzchownie patrzę na kino, ale np. w takim "Wielorybie" najfajniejsze było dla mnie oglądanie zmagań bohatera Frasera z jego monstrualną wagą. Natomiast jeśli chodzi o to, co ma być w tych filmach najistotniejsze, czyli dramaty tych bohaterów, to są one pokazane całkiem poprawnie, z kilkoma małymi zaskoczeniami, ale tak naprawdę niewiele mi po nich pewnie zostanie w pamięci. "Przesilenie..." nie jest na pewno filmem tak wydumanym scenariuszowo jak "Wieloryb". Ogląda się je całkiem miło, jest wykonane na wysokim poziomie (choć Oscar dla tej pani ze stołówki wydaje się mocno przesadzony), ale zachwyty nad nim są chyba wynikiem tęsknoty za artystyczną odwagą i jakością kina lat 70., a z drugiej strony - zmęczenia współczesnym kinem natłoku. Bo to po prostu dobra obyczajowa historia. Z tegorocznych oscarowych najważniejszych tytułów do obejrzenia zostały mi "Strefa interesów" (niedługo nadrobię) i "Maestro" (może kiedyś). I kurczę, jak dotąd ten Scorsese, z góry skazany na oscarową porażkę, zrobił chyba najlepszy, najuczciwszy film. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 14889 #8402 Napisano 25 Marca 2024 Za garść dolarów! 6 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 77879 #8403 Napisano 28 Marca 2024 🤗🤗🤗 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ceteth 6295 #8404 Napisano 28 Marca 2024 No to Diuna2 za mną. Ale to dobre było, zrobić prawie 3 godzinny film gdzie nie nudziłem się ani przez moment, po wszystkim nie byłem znużony a było mi wręcz mało to wielka sztuka. Jak wielu wcześniej, bardzo polecam 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 89569 #8405 Napisano 28 Marca 2024 1 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neclocus 307 #8406 Napisano 29 Marca 2024 wczoraj w TV Kultura pokazali 'Chwasty' (Ironweed) rez. H. Babenco, w gwiazdorskiej obsadzie J. Nicholson, M. Streep, T. Waits, dwoje pierwszych z nominacjami do Oskara za ten film, Waits moze tez by dostal ale niestety wystapil tylko w dwoch epizodach : / Ameryka w latch kryzysu, ludzie wyrzuceni poza nawias spoleczenstwa ale pomimo beznadziei zycia sa wobec siebie lojalni i uczciwi... polecam 1 Są ludzie, którzy przez całe życie spogladają na zegarek, a mimo to zawsze się spóźniają. (A. Czechow) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 8795 #8407 Napisano 29 Marca 2024 W dniu 28.03.2024 o 16:15, Lincoln Six Echo napisał(-a): "Ćmy barowej" nie widziałem, ale obejrzałem wreszcie inny film, który ma z nim mocne połączenie - to słynny "Paris, Texas" Wima Wendersa. Z Wendersem wiadomo, albo dostaje się coś niezwykłego albo... zupełnie nieudanego. Tych pierwszych jest naprawdę sporo. Czekając na jego najnowszy film (ponoć też bardzo udany!) obejrzałem więc jego najsłynniejszą rzecz. I rzeczywiście, jest w tej nieco dziwacznej historii coś niesamowitego, pięknego i wzruszającego. Tak na dobrą sprawę główni bohaterowie to społeczna patologia, ale jakoś tak poetycko uwznioślona. Nastka jest przecudna, warto czekać na te jej dwa wejścia, najpierw w różowym swetrze (Ed Wood by chętnie ponosił, jeśli pamiętacie film Burtona ), a później czarnym kostiumie. Stanton i Stockwell też bardzo prawdziwi. A nad wszystkim czuwa mistrzowskie oko - i tu dochodzimy do związku z "Ćmą barową" - Robby'ego Mullera. Jezu, to był Mistrz! Każdy jego film, który widziałem, jest niezwykły pod kątem sztuki operatorskiej, nieważne czy czarno-biały czy pulsujący od neonowych kolorów lat 80. 9 godzin temu, neclocus napisał(-a): wczoraj w TV Kultura pokazali 'Chwasty' (Ironweed) rez. H. Babenco, w gwiazdorskiej obsadzie J. Nicholson, M. Streep, T. Waits, dwoje pierwszych z nominacjami do Oskara za ten film, Waits moze tez by dostal ale niestety wystapil tylko w dwoch epizodach : / Ameryka w latch kryzysu, ludzie wyrzuceni poza nawias spoleczenstwa ale pomimo beznadziei zycia sa wobec siebie lojalni i uczciwi... polecam Od dawna mam na uwadze ten film, ale jeszcze jakoś mi się nie udało tych trzech godzin na niego przeznaczyć. Włączyłem się kiedyś na chwilę w środku, gdy na dworcu w Albany umiera jeden z kompanów, ale oczywiście wyłączyłem, żeby zobaczyć kiedyś od początku. Dziś w nocy powtórka - jeszcze z 10 lat temu bym oglądał! Na pewno jednak, po Twojej rekomendacji, staranniej go sobie wreszcie zaplanuję. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 89569 #8408 Napisano 29 Marca 2024 2 godziny temu, Edmund Exley napisał(-a): "Ćmy barowej" nie widziałem No to spiesz się, bo - jak widać na fotce "porównawczej" poniżej - ćmy barowe szybko... odlatują... 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 77879 #8409 Napisano 30 Marca 2024 Louis Gossett Jr. Nie żyje 😔😔😔 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 10108 #8410 Napisano 30 Marca 2024 Właśnie wróciłem z Diuny 2. Ciekawe widowisko, film zrobiony z rozmachem. Tak jak podobała mi się pierwsza część, w drugiej już trochę za dużo mesjanizmu, a sceny z Paulem w grocie aż dosłownie przypominały znowuż mi muzłmański hadż z finałem w Mekce. Niestety, ja nigdy nie do końca polubię sci-fi i takiej konwencji filmowej, bo jak widzę sceny gdzie goście z karabinami (zawodowi najemnicy) stoją i czekają aż nadbiegnie do nich gość z nożem i wtedy nagle wyciągają swoje noże, to moja irytacja sięga zenitu. Albo gdy Fremeni, plemienni wojowicy, wsiadają na statek żeby walczyć (zakładam że gdzieś w przestrzeni kosomicznej) z nożami. No i skąd ci Fremeni mają broń taką jak stingery, kto im produkuje sprzęt i gdzie robią np. naboje? ja wiem, że to film, ale mnie takie rzeczy irytują. Podobnie nigdy nie mogłem pojąć po jakie licho w Gwiezdnych Wojnach były całe armie obudowanych od stóp do głów szturmowców, którym każdy dawał wciry i te ich super skafandry (czy jak to się tam nazywa) na nic się nie zdawały. Pewnie ktoś zaraz napisze że trzeba być fanem, że nie rozumiem konwencji itp. Może. Ktoś tu pisał żeby iść na seans do kina z systemem Atmos - no to poszedłem. Jeśli to ma być szczytowe rozwiązanie w kwestii jakości dźwięku, to ja jednak nic nie rozumiem. Cały film buczy, tąpi i huczy, nawet sceny gdzie powinno być słychać instrumenty smyczkowe są takim dudnieniem, nie muzyką. Dźwięk to jest jedno wielkie walenie; miałem wrażenie że ktoś puszcza basy jak z marnych boomboksów za mojej młodości z kasety magnetofonowej. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 77879 #8411 Napisano 30 Marca 2024 23 minuty temu, beniowski napisał(-a): Właśnie wróciłem z Diuny 2. Ciekawe widowisko, film zrobiony z rozmachem. Tak jak podobała mi się pierwsza część, w drugiej już trochę za dużo mesjanizmu, a sceny z Paulem w grocie aż dosłownie przypominały znowuż mi muzłmański hadż z finałem w Mekce. Niestety, ja nigdy nie do końca polubię sci-fi i takiej konwencji filmowej, bo jak widzę sceny gdzie goście z karabinami (zawodowi najemnicy) stoją i czekają aż nadbiegnie do nich gość z nożem i wtedy nagle wyciągają swoje noże, to moja irytacja sięga zenitu. Albo gdy Fremeni, plemienni wojowicy, wsiadają na statek żeby walczyć (zakładam że gdzieś w przestrzeni kosomicznej) z nożami. No i skąd ci Fremeni mają broń taką jak stingery, kto im produkuje sprzęt i gdzie robią np. naboje? ja wiem, że to film, ale mnie takie rzeczy irytują. Podobnie nigdy nie mogłem pojąć po jakie licho w Gwiezdnych Wojnach były całe armie obudowanych od stóp do głów szturmowców, którym każdy dawał wciry i te ich super skafandry (czy jak to się tam nazywa) na nic się nie zdawały. Pewnie ktoś zaraz napisze że trzeba być fanem, że nie rozumiem konwencji itp. Może. Ktoś tu pisał żeby iść na seans do kina z systemem Atmos - no to poszedłem. Jeśli to ma być szczytowe rozwiązanie w kwestii jakości dźwięku, to ja jednak nic nie rozumiem. Cały film buczy, tąpi i huczy, nawet sceny gdzie powinno być słychać instrumenty smyczkowe są takim dudnieniem, nie muzyką. Dźwięk to jest jedno wielkie walenie; miałem wrażenie że ktoś puszcza basy jak z marnych boomboksów za mojej młodości z kasety magnetofonowej. Ile miałeś lat jak oglądałeś Gwiezdne wojny 🤔🤔🤔 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paweł Bohacz 3117 #8412 Napisano 30 Marca 2024 W dniu 17.03.2024 o 22:09, TomcioMiki napisał(-a): A pamiętacie taki serial , ciekaw jestem gdzie można to obejrzeć 🤔🤔🤔 Ja to juz gdzies widzialem 🤭 2 www.instagram.com/pawelbohacz/ Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 77879 #8413 Napisano 30 Marca 2024 24 minuty temu, SzefSzefow napisał(-a): Ja to juz gdzies widzialem 🤭 Ja też 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mandaryn44 685 #8414 Napisano 30 Marca 2024 Matplaneta. Wiadomo. Sigma i Pi. Klasa. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość markali #8415 Napisano 30 Marca 2024 W dniu 25.03.2024 o 14:03, Autor1984 napisał(-a): Za garść dolarów! Całą trylogię i następne filmy S. Leone można oglądać bez końca. Lubię westerny. Eastwood, Bronson, Coburn, Brynner, Lee Van Cleef.... Ale nowszych też jest kilka fajnych. Z Costnerem, Duvallem, D.D. Lewis, Wes Studi... Mam -naście? -dziesiąt? Jest fajna seria jak ktoś lubi temat. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23948 #8416 Napisano 30 Marca 2024 5 godzin temu, beniowski napisał(-a): Właśnie wróciłem z Diuny 2. Ciekawe widowisko, film zrobiony z rozmachem. Tak jak podobała mi się pierwsza część, w drugiej już trochę za dużo mesjanizmu, a sceny z Paulem w grocie aż dosłownie przypominały znowuż mi muzłmański hadż z finałem w Mekce. Niestety, ja nigdy nie do końca polubię sci-fi i takiej konwencji filmowej, bo jak widzę sceny gdzie goście z karabinami (zawodowi najemnicy) stoją i czekają aż nadbiegnie do nich gość z nożem i wtedy nagle wyciągają swoje noże, to moja irytacja sięga zenitu. Albo gdy Fremeni, plemienni wojowicy, wsiadają na statek żeby walczyć (zakładam że gdzieś w przestrzeni kosomicznej) z nożami. No i skąd ci Fremeni mają broń taką jak stingery, kto im produkuje sprzęt i gdzie robią np. naboje? ja wiem, że to film, ale mnie takie rzeczy irytują. Podobnie nigdy nie mogłem pojąć po jakie licho w Gwiezdnych Wojnach były całe armie obudowanych od stóp do głów szturmowców, którym każdy dawał wciry i te ich super skafandry (czy jak to się tam nazywa) na nic się nie zdawały. Pewnie ktoś zaraz napisze że trzeba być fanem, że nie rozumiem konwencji itp. Może. Ktoś tu pisał żeby iść na seans do kina z systemem Atmos - no to poszedłem. Jeśli to ma być szczytowe rozwiązanie w kwestii jakości dźwięku, to ja jednak nic nie rozumiem. Cały film buczy, tąpi i huczy, nawet sceny gdzie powinno być słychać instrumenty smyczkowe są takim dudnieniem, nie muzyką. Dźwięk to jest jedno wielkie walenie; miałem wrażenie że ktoś puszcza basy jak z marnych boomboksów za mojej młodości z kasety magnetofonowej. O tych mieczach to już pisałem. Widzę, że nie tylko mi to rzuciło się w oczy. Poza tym ten Marysia w roli głównej mi nie leży. Ja rozumiem, że teraz jest taka moda czyli poprawność, że takie miękkie faje są na topie. No nie musiał być Statham 🤣🤣🤣 ale kogoś bardziej kto się musi golić można było wziąć. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 77879 #8417 Napisano 30 Marca 2024 14 minut temu, loco50 napisał(-a): O tych mieczach to już pisałem. Widzę, że nie tylko mi to rzuciło się w oczy. Poza tym ten Marysia w roli głównej mi nie leży. Ja rozumiem, że teraz jest taka moda czyli poprawność, że takie miękkie faje są na topie. No nie musiał być Statham 🤣🤣🤣 ale kogoś bardziej kto się musi golić można było wziąć. A tego pamiętasz 😁😁😁 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 14889 #8418 Napisano 31 Marca 2024 10 godzin temu, markali napisał(-a): Całą trylogię i następne filmy S. Leone można oglądać bez końca. Lubię westerny. Eastwood, Bronson, Coburn, Brynner, Lee Van Cleef.... Ale nowszych też jest kilka fajnych. Z Costnerem, Duvallem, D.D. Lewis, Wes Studi... Mam -naście? -dziesiąt? Jest fajna seria jak ktoś lubi temat. Ja uwielbiałem oglądać te Johnnym Waynem czyli właść. Marionem Mitchellem Morrisonem. A Zwłaszcza, że lektorem był Jan Suzin, którego głos uwielbiałem i do dziś twierdzę, że facet idealnie pasował do roli lektora westernów. Niesamowity klimat, męskie kino, człowiek wzrastał również na etapie oglądania "kina" w jakimś poczuciu jak mężczyzna winien postępować z niegodziwością i niesprawiedliwością. Z tych "nowszych" to oczywiście "Bez przebaczenia", 3:10 do Yumy z Crowem i chyba Tombstone bardziej aniżeli Wyatt Earp. Jeżeli chodzi o numer jeden światowego kina czyli Daniela Day Lewisa, to jaki film masz na myśli? Bo z Costnerem to pewnie głównie Tańczący z Wilkami, Wyatt Earp i Bezprawie. 1 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paweł Bohacz 3117 #8419 Napisano 31 Marca 2024 14 godzin temu, TomcioMiki napisał(-a): Ja też 😁😁😁 13 godzin temu, mandaryn44 napisał(-a): Matplaneta. Wiadomo. Sigma i Pi. Klasa. Nawet nie mialem pojecia, ze uzywali tego samego statku - Eagle. Czego czlowiek sie nie dowie. 🤭 1 www.instagram.com/pawelbohacz/ Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość markali #8420 Napisano 31 Marca 2024 2 godziny temu, Autor1984 napisał(-a): Ja uwielbiałem oglądać te Johnnym Waynem czyli właść. Marionem Mitchellem Morrisonem. A Zwłaszcza, że lektorem był Jan Suzin, którego głos uwielbiałem i do dziś twierdzę, że facet idealnie pasował do roli lektora westernów. Niesamowity klimat, męskie kino, człowiek wzrastał również na etapie oglądania "kina" w jakimś poczuciu jak mężczyzna winien postępować z niegodziwością i niesprawiedliwością. Z tych "nowszych" to oczywiście "Bez przebaczenia", 3:10 do Yumy z Crowem i chyba Tombstone bardziej aniżeli Wyatt Earp. Jeżeli chodzi o numer jeden światowego kina czyli Daniela Day Lewisa, to jaki film masz na myśli? Bo z Costnerem to pewnie głównie Tańczący z Wilkami, Wyatt Earp i Bezprawie. D.D. Lewis to mój nr. 1. (Ostatni Mohikanin) Piękna muzyka Trevora Jones-a. Specjalnie kupowałem płytę dla dźwięku (można odtworzyć same audio). Trzeba oglądnąć np. "Moja lewa stopa" i inne. Mistrz kina. Poczytać jak szykuje się do ról. Np. kazał zamknąć się w areszcie przed kręceniem "W imię ojca" itd. Jedyny aktor z trzema Oscarami za rolę pierwszoplanowe. Nota za "Aż poleje się krew" na Filmwebie- 9,6. Costner oczywiście Tańczący. Klasyka już ale piękny film. Tombstone fajny, Val Kilmer ale też fajny aktor Michael Biehn. Moim zdaniem niewykorzystany potencjał. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 23948 #8421 Napisano 31 Marca 2024 12 godzin temu, TomcioMiki napisał(-a): A tego pamiętasz 😁😁😁 Piękny 🤣🤣🤣🤣 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 14889 #8422 Napisano 31 Marca 2024 (edytowane) 33 minuty temu, markali napisał(-a): D.D. Lewis to mój nr. 1. (Ostatni Mohikanin) Piękna muzyka Trevora Jones-a. Specjalnie kupowałem płytę dla dźwięku (można odtworzyć same audio). Trzeba oglądnąć np. "Moja lewa stopa" i inne. Mistrz kina. Poczytać jak szykuje się do ról. Np. kazał zamknąć się w areszcie przed kręceniem "W imię ojca" itd. Jedyny aktor z trzema Oscarami za rolę pierwszoplanowe. Nota za "Aż poleje się krew" na Filmwebie- 9,6. Costner oczywiście Tańczący. Klasyka już ale piękny film. Tombstone fajny, Val Kilmer ale też fajny aktor Michael Biehn. Moim zdaniem niewykorzystany potencjał. Daniel Day Lewis to faktycznie numer 1. On nawet nie tylko dostosowywał akcent do danego regionu, ale również czasu w jakim była fabuła filmu. Ja nie mogę z nim przypomnieć sobie żadnego westernu, stąd pytanie, bo jednak większość to dramaty w tym obyczajowe i historyczne. Myślałem, że coś mi umknęło, a to niezwykły człowiek. To jak zagrał w "Aż poleje się krew" i w "Gangach Nowego Jorku" Dzieło absolutne. Muszę nadrobić i obejrzeć "Moja lewa stopa". Mam takie samo zdanie odnośnie Michaela Biehna. Co do Tombstone to trzeba nadmienić, że zagrała tam nasza Joanna Pacuła , która skutecznie zabierała każdą minutę z życia Doca i robiła to przekonująco Edytowane 31 Marca 2024 przez Autor1984 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość markali #8423 Napisano 31 Marca 2024 14 minut temu, Autor1984 napisał(-a): Daniel Day Lewis to faktycznie numer 1. On nawet nie tylko dostosowywał akcent do danego regionu, ale również czasu w jakim była fabuła filmu. Ja nie mogę z nim przypomnieć sobie żadnego westernu, stąd pytanie, bo jednak większość to dramaty w tym obyczajowe i historyczne. Myślałem, że coś mi umknęło, a to niezwykły człowiek. To jak zagrał w "Aż poleje się krew" i w "Gangach Nowego Jorku" Dzieło absolutne. Muszę nadrobić i obejrzeć "Moja lewa stopa". Mam takie samo zdanie odnośnie Michaela Biehna. Co do Tombstone to trzeba nadmienić, że zagrała tam nasza Joanna Pacuła , która skutecznie zabierała każdą minutę z życia Doca i robiła to przekonująco Jak najbardziej western. Temat pasuje. I jeszcze jedna ciekawostka: pochodzenie i życiorys Yul-a Brynnera. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 14889 #8424 Napisano 31 Marca 2024 (edytowane) 17 minut temu, markali napisał(-a): Jak najbardziej western. Temat pasuje. I jeszcze jedna ciekawostka: pochodzenie i życiorys Yul-a Brynnera. No właśnie ja postrzegam Ostatniego Mohikanina bardziej jako gatunek dramatu historyczno - wojennego. Ale to w sumie nieistotne. EDIT: Podobnie jak "Patriotę" Rolanda Emmericha. Co do spaghetti westernów, tam dużą rolę odegrali nie tylko Walach, Eastwood, ale również muzyka Ennio Morricone. Edytowane 31 Marca 2024 przez Autor1984 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mandaryn44 685 #8425 Napisano 31 Marca 2024 Może ktoś pamięta taki węgierski film w latach pewnie 80. Pannica poszła do szkoły z internatem, jakaś pensja czy coś. 2 wojna światowa. Jej ojciec chyba był jakims ważnym kimś, bo dostała wiadomość, że w ich domu wybuchł kocioł i że ktoś ją będzie ratował z tej pensji, bo jest potrzebna w konspiracji. Chyba. I ona się dziwi jaki kocioł bo w domu nie mieli żadnego kotła. Tyle wiem z fabuły. Ktoś? Coś? W telewizji leciał. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach