Skocz do zawartości

PANERAI 320 -serwis


Darek-zegarek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wczoraj po 64 dniach Pam 320 jest już u mnie :)

Moje życie wróciło do normy ,przesilenie wiosenne minęło :lol:

Z serwisu dostałem taki dokument mc1286_1111111.jpg

 

i za pośrednictwem personelu sklepu przeprosiny ,że wydłużył się czas naprawy i oczekiwania.

 

Zegarek jest w stanie idealnym.Tak jak nowo zakupiony.

Głęboka rysa,wręcz wgniecenie,które myślałem ,że się nie da spolerować ,zniknęło.

Zegarek posiadał jeszcze kilka mniejszych gadżetów ,które też zniknęły.

Polerowanie ,na najwyższym poziomie.

Po 24 godzinach późni się sekundę.Nie wiem ,czy to dobrze wróży ?

Gdy go kupiłem ,przez pierwszy tydzień nadrabiał około 5 sekund na dobę.

Po dwóch tygodniach ,gdy się "dotarł" ,przez trzy tygodnie nadrobił 1 sekundę.

Jak będzie teraz Czas pokaże :)

 

 

W sklepie Jansen spędziłem ponad godzinkę.

Sympatyczne ,miłe panie powiedziały ,że czytały cały wątek.

Oświadczyły też ,że wbrew tu pisanym opiniom ,dbają o klienta ,i co jakiś czas dzwonią do serwisu,w celu wyjaśnienia sprawy,przyspieszeniu naprawy.

Jednak klient nie jest za każdym razem informowany o każdej rozmowie.

Starają się jak tylko mogą ,aby naprawa była jak najkrótsza.Ale ,tak jak pisałem ,nie mają na to aż tak mocnego wpływu.

Wnioski nich każdy wyciągnie sam :P

 

Reasumując -czas naprawy 64 dni,koszt naprawy 1790 zł + wysyłka 500 zł.

 

Przy okazji ceny nowych modeli

Panerai 372 - 7110 ?

378 - 12460 ?

384 - 10200 ?

386 - 6800 ?

382 - 7520 ?

375 - 9170 ?

Ceny do negocjacji :)

 

Mierzyłem Pama 183 i okazał się za mały :lol:

Czas się rozglądać za 47 mm :lol:

 

Dziękuje wszystkim za wyrażenie swojej opinii .

Pozdrawiam serdecznie.

Darek

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

uffffffffffffff :lol:

koszt naprawy, hm dla jednego duzo dla drugiego mało a może byc i w sam raz :lol:

Z papierku niewiele rozumiem ale z tego co czytam to Waść więcej zauważyłeś napraw aniżeli oni zaznaczyli chyba

Opublikowano

9 tygodni i jeden dzień :lol:

Gratuluję szczęśliwego finału

 

Po 24 godzinach późni się sekundę.Nie wiem ,czy to dobrze wróży ?

Gdy go kupiłem ,przez pierwszy tydzień nadrabiał około 5 sekund na dobę.

Po dwóch tygodniach ,gdy się "dotarł" ,przez trzy tygodnie nadrobił 1 sekundę.

Jak będzie teraz Czas pokaże :lol:

Ja też niewiele rozumiem z niemieckiego, ale nie sądzę żeby naprawa polegała na rozebraniu zegarka na części pierwsze. W związku z czym raczej nie będzie się "docierał" tak jak nowy, czyli pozostanie mniej więcej na tym poziomie dokładności. Tak sądzę.

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Opublikowano

uffffffffffffff :lol:

koszt naprawy, hm dla jednego duzo dla drugiego mało a może byc i w sam raz :lol:

Z papierku niewiele rozumiem ale z tego co czytam to Waść więcej zauważyłeś napraw aniżeli oni zaznaczyli chyba

 

Uffff ,tak samo zrobiłem.

Prawdę napisawszy,powiedziano mi,że dodatkowo czekali na jakąś część do anty-wstrząsu.

Ale mało co do mnie docierało ,gdy zobaczyłem ,że nie ma na kopercie tego wgniecenia,wszystko przestało się liczyć.

Bo byłem pewien,że się nie da tego spolerować.

Tak czy inaczej,jestem haepy.

Jutro schodzę do podziemia ,i robię dla Pama klika nowych paseczków :lol:

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

9 tygodni i jeden dzień :lol:

Gratuluję szczęśliwego finału

 

 

 

Ja też niewiele rozumiem z niemieckiego, ale nie sądzę żeby naprawa polegała na rozebraniu zegarka na części pierwsze. W związku z czym raczej nie będzie się "docierał" tak jak nowy, czyli pozostanie mniej więcej na tym poziomie dokładności. Tak sądzę.

 

Dzięki.Myślałem ,że to potrwa dłużej ,po informacji od pasjonata

 

Mechanizm był rozłożony na części pierwsze i od nowa złożony.Wyregulowano go ,wymieniono wszystkie uszczelki,i co dla mnie najważniejsze wypolerowali rzeczywiście głębokie wgniecenie.

Ale jak było na prawdę wie tylko Helmut :lol:

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

rzeczywiście głębokie wgniecenie.

Szkoda że nie sfotografowałeś tego wgniecenia. Może to tylko tak źle wyglądało, ale w rzeczywistości nie było aż tak głębokie. Człowiek w szoku widzi różne rzeczy wyolbrzymione :lol:

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Opublikowano

Darek...

jesteś w stanie rozpoznac lub ocenic czy to polerowanie czy może jednak wymiana koperty?

a teraz tak na podsumowanie

ile kosztuje PANERAI każdy razy 4 umie mnożyc

pytanie brzmi: niektórzy snuli takie tezy, że zegarmistrzów brak, ze roboty nadmiar itd.

a może kwestia polega na tym, że wymiana trybików trwa jeden dzień, może ze ściągnieciem części tydzień

ale czy ktoś odpowiedział sobie na pytanie ile trwają testy dokładności? Taka firma nie może sobie pozwolic na wtopę

powrzucac nowe trybiki pewnie wielu potrafi, ale co gdyby okazało się, że zegarek robi 30s na dobę

tak wiem: są do tego przyrządy, błąd paralaksy też jest znany, ale to nie musi przekładac się na rzeczywistośc

może na spokojnie próbuję tu już kogoś usprawiedliwiac

z drugiej strony ostatnimi czasu namnożyło się Tu sporo opisanych problemów

PANERAI

Casio/ZIBI

DOXA

a do tego

tych przemilczanych

i pewnie tych konsumentów którzy nie czytają forum

Opublikowano

Myślę, że należałoby się nam kibicującym przed zejściem do podziemia zrobić kilka fotek do galerii :lol:

Oczywiście zrobię,ale "studio" też mam w podziemiu :lol:

To takie szybkie

gb6714_DAR_1780aaaaaa.jpg

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

Darek...

jesteś w stanie rozpoznac lub ocenic czy to polerowanie czy może jednak wymiana koperty?

a teraz tak na podsumowanie

ile kosztuje PANERAI każdy razy 4 umie mnożyc

pytanie brzmi: niektórzy snuli takie tezy, że zegarmistrzów brak, ze roboty nadmiar itd.

a może kwestia polega na tym, że wymiana trybików trwa jeden dzień, może ze ściągnieciem części tydzień

ale czy ktoś odpowiedział sobie na pytanie ile trwają testy dokładności? Taka firma nie może sobie pozwolic na wtopę

powrzucac nowe trybiki pewnie wielu potrafi, ale co gdyby okazało się, że zegarek robi 30s na dobę

tak wiem: są do tego przyrządy, błąd paralaksy też jest znany, ale to nie musi przekładac się na rzeczywistośc

może na spokojnie próbuję tu już kogoś usprawiedliwiac

z drugiej strony ostatnimi czasu namnożyło się Tu sporo opisanych problemów

PANERAI

Casio/ZIBI

DOXA

a do tego

tych przemilczanych

i pewnie tych konsumentów którzy nie czytają forum

 

Tak poważnie to dla mnie nowa koperta,albo tak profesjonalnie wypolerowana.

Znałem każdą ryskę na tym zegarku,które były widoczne tylko pod lupą .Wszystkie zniknęły.

 

Oddając Burana na przegląd,odebrałem po 2 tygodniach .

Właśnie regulacja trwa najdłużej.

Kto był w serwisie Poljota na Igańskiej w Warszaie widział taką "machinę" ,na której jest umieszczone klika zegarków i obraca się to we wszystkie strony.

A z serwisami jak widzimy jest różnie.

I słusznie napisałeś - ile jest przypadków przemilczanych ?

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

Dobre foto, przywracasz mi wiarę w moc PAMa :lol:

Ten wątek dał mi do myślenia, nie tylko ze względu na czas działania serwisu, stwierdziłem że dla mnie jeszcze za wcześnie na taki zegarek, za rok może dwa lub trzy dopiero zacznę się zastanawiać czy w ogóle kupić :lol: Do niego chyba jednak trzeba dojrzeć, w pewnym sensie :lol:

(...)

Opublikowano

Mnie ten przypadek nauczył ,aby uważniej uważać , dbać o zegarki.

Jednakże,podświadomie na chwilę obecną spoglądam na Pama i się zastanawiam ,czy to nie jest "jednorazowy" zegarek.

Taki uraz powypadkowy :lol:

Musi minąć trochę czasu ,aż zapomnę :lol:

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

tylu ilu ludzi tyle dród życiowych w wyborze zegarka

jedni kolekcjonują

inni używają - ja właśnie z tych

jako, że rozważam zakup drogiego zegarka jak na moją kieszeń - a marzenia trzeba realizowac dochodzę do wniosku ze mój wybór padnie jednak na

 

SEIKO MarineMaster PROFESSIONAL 600 M Diver Spring Drive SBDB001

 

gdzieś tam chodziła jeszcze po głowie Omega PO itd.

 

dla mnie i życie jest za krótkie i kieszeń za wąska, żeby dojś do kolekcji kilkudziesięciu fajnych zegarków

 

dlatego kupię jeden do większości sytuacji życiowych aby cieszył mnie i żył ze mną codziennie.

 

sorry za OT

 

a jak przetrwa codziennoś to z dnia na dzień będę kochał go mocniej

Opublikowano

przełomem było wynalezienie zegarka na rękę

kolejnym stworzenie g-shocka

dziełem sztuki zrobienie mechanika ze złota

postępem nauki wynalezienie kwarca

wyzwaniem jest połączenie tych cech w całośc - wielu próbuje

"złotego środka" - nie udało się, jeszcze

Opublikowano

Burns, co prawda nie wiem, o czym piszesz, ale nawiążę do tematu.

 

Potrafię się bowiem postawić po tzw. drugiej strony barykady, a więc serwisu. Co prawda nie mam doświadczeń z serwisami zegarmistrzowskimi od kuchni, niemniej przybliżę Wam, pokrótce, problemy podobne, a więc sprowadzające się do kwestii oczekiwania klienta na odbiór swojej własności z serwisu - tym razem motocyklowego. Wartości dużej wartości.

 

Sprzedaję i serwisuję różne motocykle, między innymi włoskie - MotoGuzzi i Ducati. Droższe z definicji od japońskiej konkurencji o kilkadziesiąt procent (co, nota bene, ma uzasadnienie w zastosowanym podzespołach; analogia: mechanizmy azjatyckie i szwajcarskie w zegarkach). Motocykle potrafiące kosztować 80, 100, 150 i ponad 200 tysięcy złotych.

 

Czy wyobrażacie sobie, że fabryka Ducati w Bolonii, produkująca kilkadziesiąt tysięcy motocykli w roku, potrafi w miesiącu sierpniu (który np. w naszej - i kilku innych - części geograficznej oznacza środek sezonu), zrobić sobie urlop? Cały miesiąc. Ludzie produkujący części, zajmujący się księgowością, dystrubucją, kontrolingiem. Wszyscy jak jeden mąż idą na urlop. Oczywiście kilka dni przed i kilka dni po urlopie nie przyjmują zleceń na zakup części. To oznacza, że z miesiąca robią się dwa miesiące. Flauta.

 

Oczywiście jako serwis stock mamy wykonany. Niemniej, wierzcie mi, nie można zebrać wszystkiego, tak jak nie można liczyć, że zaprzyjaźnione serwisy będą miały potrzebne częście na swoim stocku. Od tego jest przecież fabryka, aby mieć wszystko pod ręką. No tak, tylko jak to od nich kupić?

 

Czy wobrażacie sobie, że tak szanująca się firma, jak Ducati tworzy systemy kolejkowe w zamawianiu części? Sprowadza się to do następującego mechanizmu: jeśli danej części nie ma na magazynie, a ktoś ją zamówi, to się jej nie produkuje natychmiast, tylko czeka, aż powstanie odpowiednia lista zamawiających (czytaj: stanie się to opłacalne), i dopiero wówczas uruchamia się produkcję. Oznacza to, że niekiedy na część trzeba czekać i rok.

 

Takie, i inne techniki, powodują, że niekiedy motocykl wart 150.000 zł potrafi przestać na serwisie i po trzy miesiące, czasem pół roku. Jeżeli motocykl jest na gwarancji - odpada jakakolwiek ingerencja natury "rzemieślniczej", na którą większość właścicieli luksusowych motocykli i tak się nie godzi, nawet po gwarancji. Procesu serwisowego nie da się więc przyśpieszyć. Zostają poszukiwania oryginalnych części zmagazynowanych u dealerów na świecie.

 

Reasumując: nie wiem, czy ktoś z Was zna procedury produkcyjne OP od kuchni (chętnie bym je poznał), niemniej wcale bym się nie zdziwił, gdyby występowały tu podobne historie. I dlatego - nie będąc broń Boże, adwokatem tego serwisu - potrafię zrozumieć, że niekiedy pewne rzeczy trwają, są od serwisu niezależne i obojętnie, jak by się stawało na głowie - najzwyczajniej w świecie się nie da.

 

(Pomijam oczywiście fakt, iż mogli Cię Darku po prostu poinformować, że to potrwa. Też tak czynię, gdy widzę, że będą problemy z realizacją terminów).

 

pzdr

pozdrawiam, Dominik

Opublikowano

Gratuluje Darku powrotu Twojego cacuszka na nadgarstek! Niech się dobrze nosi i oby bez takich przygód w przyszłości :lol:

 

 

oj..cos czuje ze bedzie czesciej goscił na półce lub w gablocie pod kloszem,ja bym tak zrobił :lol:

-fajnie ze sie dobrze skonczyło...hihiih,lepiej pózno niz wcale - ot żart sytuacyjny

Opublikowano

oj..cos czuje ze bedzie czesciej goscił na półce lub w gablocie pod kloszem,ja bym tak zrobił :lol:

-fajnie ze sie dobrze skonczyło...hihiih,lepiej pózno niz wcale - ot żart sytuacyjny

 

Właśnie odwrotnie :lol:

Za pierwszym razem nie schodził z ręki miesiąc,teraz to będzie dwa miesiące :lol:

I co drugi dzień na innym pasku.

Jak to na Chronos24 przeczytałem ,zmieniając pasek w Pamie ,mamy zupełnie inny zegarek :)

Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Opublikowano

Co do koperty, to nie jest nowa, tylko na bank profesjonalnie wypolerowana. Czytałem relacje właścicieli Rolków i po powrocie z serwisu wszystkie wyglądają jak nówki. W serswisie są urządzenia na którym nie tylko można idealnie wypolerować zegarek, ale nawet uzupełnić materiałem co większe ubytki.

Opublikowano

Co do koperty, to nie jest nowa, tylko na bank profesjonalnie wypolerowana. Czytałem relacje właścicieli Rolków i po powrocie z serwisu wszystkie wyglądają jak nówki. W serswisie są urządzenia na którym nie tylko można idealnie wypolerować zegarek, ale nawet uzupełnić materiałem co większe ubytki.

 

Czym uzupełniają ubytki w materiale? Napawają, frezują i polerują? Skąd ta informacja?

[Tissot Couturier Chrono / Seiko FFF / Kentex Skyman Pilot]

Opublikowano

Breitling jest znany z dobrego wykanczania nawet najbardziej zniszczonych zegarkow, kliknij na ich filmik - polishing :

 

http://www.breitling.com/service/

 

w Nowym Yorku jest punkt serwisowy Breitlinga na 42 ulicy i juz nie raz odbierajac zegarek od nich bylem bardzo przyjemnie zaskoczony...

ROBERT

Opublikowano

Oglądałem je już wcześniej - oni je tam tylko polerują. Pytanie czy naprawdę ktoś likwiduje duże ubytki koperty. Tak naprawdę jedyną metodą jest napawanie, potem frezowanie koperty, polerowanie i liczenie na to, że nie zostaną wżery po napawaniu.

[Tissot Couturier Chrono / Seiko FFF / Kentex Skyman Pilot]

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.