Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

Oficjalnie 41k pln

 

Po ostatniej podwyżce 45k PLN.


I.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy takich cenach trzeba jakoś mentalnie uzasadnić wybór. Coraz bardziej rozumiem to, że Rolexy "to fajne zegarki". Z psychologi strony ma to spore uzasadnienie. Próg wejścia stoi wysoko. Nie jestem przy tym "za" ani "przeciw".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za ceny , teraz tylko trzeba czekac zeby zlotowka podskoczyla do czasu mojego przyjazdu :D


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jakoś ja tych idealnych proporcji nie widzę np w nowym Submarinerze( zbyt cieńka bransoleta w porównaniu do koperty)."

 

I tutaj się zgadzam całkowicie – owe bransolety wyglądają nieco dziwnie. Nota bene Submariner to jeszcze nic, znacznie bardziej groteskowo wyglądają proporcje w przypadku wielkiego Sea-Dwellera DeepSea; zwężanie się bransolety jest w nim wręcz niedorzeczne. Na zdjęciach nie jest to aż mocno widoczne, natomiast w rzeczywistości „powala”.

post-39577-0-61662700-1339422333_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Powala" dopoki nie zaczniesz uzywac go "w praniu" - wtedy okazuje sie, ze lezy idealnie np. na stroju dla nurkow. A to, ze zegarki z profesjonalnym przeznaczeniem ludziska chca nosic do garnituru, to juz nie ich problem. Tak samo IWC Big Pilot - czy koronka jest wygodna???? Przeciez mogliby ja spokojnie zmniejszyc :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy podczas "rewolucji kwarcowej", lub w innym czasie, Rolex miał kwarcowy mechanizm w swojej ofercie?


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście,że miał i to b.ładny.Spokojnie mógł go sprzedawać w zegarkach z transparentnym deklem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście,że miał i to b.ładny.Spokojnie mógł go sprzedawać w zegarkach z transparentnym deklem.

Masz rację :)

Dzięki :D


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jakoś ja tych idealnych proporcji nie widzę np w nowym Submarinerze( zbyt cieńka bransoleta w porównaniu do koperty)."

 

I tutaj się zgadzam całkowicie – owe bransolety wyglądają nieco dziwnie. Nota bene Submariner to jeszcze nic, znacznie bardziej groteskowo wyglądają proporcje w przypadku wielkiego Sea-Dwellera DeepSea; zwężanie się bransolety jest w nim wręcz niedorzeczne. Na zdjęciach nie jest to aż mocno widoczne, natomiast w rzeczywistości „powala”.

A dla mnie właśnie te ultra szerokie bransolety to totalny bezsens. Weź do ręki orienta patelnie, który jest większy niż deepsea, tam to dopiero się zweza bransoleta... Tak kiedyś robiono i tak wg mnie jest najwygodniej, nie mówiąc o tym, że bardzo uwydatnia zegarek, a nie branse ;)...

Pozdro Michał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolex? Tak, ale tylko i wyłącznie:

 

rolex-datejust.jpg

 

lub

 

rolex-datejust-14179-1.jpg

 

Za mniej niż 30 000 mozna kupic. reszta modeli mi sie raczej nie podoba. Nie jestem wiec ani fanem ani antyfanem. Lubie za wyglad, pozycjonowanie i solidnosc. Drogo, wiadomo, ale jest na swiecie wiele zegarkow nie wartych swojej ceny :rolleyes:


EWOLUCJA:

Casio na komunię --> Casio od dziadka --> Q&Q --> Perfect --> Casio Edifice --> Christian Benoit --> Armani --> Lacoste --> Certina--> Tag Heuer Monaco --> Frederique Constant Automatic  --> Maurice Lacroix Pontos -->  Omega Aqua Terra --> Longines Hydroconquest Automatic + Oris Big Crown Chronograph + Frederique Constant GMT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogo, wiadomo, ale jest na swiecie wiele zegarkow nie wartych swojej ceny :rolleyes:

Ostatnio zszokowalo mnie IWC. Sporo modeli za wiecej niz 50 tys (ostatnio gdy sie zastanawialem nad jednym z nich byl za 30) - a wszystkie rozmiarow budzika... W tym kontekscie Rolex jest tani - i wczle bardziej niz Omega/IWC nie zdrozal (%%)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Procentowo zdrożał więcej niż Omega ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem - stara PO z 11-costam na 14 - to jakies 25% wiecej, Rolek, IWC ma podobnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Rolex mógłby nie istnieć, i z tego co widze pozycja firmy polega na budowaniu wizerunku marki, bo reszta to niestety marketingowy bełkot.

Dla niemających styczności z przemysłem, dodam, że każdy poważny zakład produkcyjny, produkujący coś autorskiego, ma specjalnie dla siebie stworzone linie produkcyjne, lakiernie, odlewnie etc. a w hucie w Ostrowcu w latach 70tych profile leciały na taśmie z walcarkami 330 km/h przez hale o długości kilometra, a ludzie chodzili po galeriach zawieszonych wysoko na ścianach hali, bo jak taki profil wypadł z taśmy to było niefajnie.....

Projekt procesu produkcyjnego zawsze zakłada wykonanie maszyn i linii produkcyjnej dedykowanej, i to nie jest żadna innowacja, stąd dla mnie ta innowacyjność produkcyjna jest wyłącznie marketingową mową.

Rolexozy, czyli choroby dosięgającej niektórych, nie rozumiem, i nie widzę sensu w kupowaniu bezwyrazowych blaszaków.

Ktoś fajnie zauważył, że tak sprawnie są podrabiane Rolexy... no właśnie, myślę, że to jednak dowód na brak jakiegoś nieprostactwa w konstrukcji, oczywiście zależy od modelu...

Dla mnie osoba która interesuje sie zegarkami, a która kupuje Rolka, wraca do punktu wyjścia, i kupuje coś, co kupują inni się nie znający. Dla mnie to zbyt proste wyjście....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie osoba która interesuje sie zegarkami, a która kupuje Rolka, wraca do punktu wyjścia, i kupuje coś, co kupują inni się nie znający.
Rolexozy, czyli choroby dosięgającej niektórych, nie rozumiem, i nie widzę sensu w kupowaniu bezwyrazowych blaszaków.

 

Gratuluje wiedzy i pasji jaka sa zegarki - warto z tym podejsciem i poziomem wypowiedzi dalej sledzic to forum i interesowac sie tym pieknym hobby. Oby tak dalej - tak trzymaj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Rolex mógłby nie istnieć, i z tego co widze pozycja firmy polega na budowaniu wizerunku marki, bo reszta to niestety marketingowy bełkot...

 

Rolexozy, czyli choroby dosięgającej niektórych, nie rozumiem, i nie widzę sensu w kupowaniu bezwyrazowych blaszaków...

 

Dla mnie osoba która interesuje sie zegarkami, a która kupuje Rolka, wraca do punktu wyjścia, i kupuje coś, co kupują inni się nie znający...

 

:D :D :D

Tak sobie pomyslalem, po przeczytaniu powyzszego, ze bedzie to najlepsza odpowiedzia na tego typu powyzszy wpis :D

 

subdate1.jpg

 

Pozdrowienia od interesujacego sie zegarkami "nieznajjacego sie na marketingowym belkocie, wracajacego do punktu wyjscia, chorego na rolexoze..." :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Rolex mógłby nie istnieć, i z tego co widze pozycja firmy polega na budowaniu wizerunku marki, bo reszta to niestety marketingowy bełkot.

Dla niemających styczności z przemysłem, dodam, że każdy poważny zakład produkcyjny, produkujący coś autorskiego, ma specjalnie dla siebie stworzone linie produkcyjne, lakiernie, odlewnie etc. a w hucie w Ostrowcu w latach 70tych profile leciały na taśmie z walcarkami 330 km/h przez hale o długości kilometra, a ludzie chodzili po galeriach zawieszonych wysoko na ścianach hali, bo jak taki profil wypadł z taśmy to było niefajnie.....

Projekt procesu produkcyjnego zawsze zakłada wykonanie maszyn i linii produkcyjnej dedykowanej, i to nie jest żadna innowacja, stąd dla mnie ta innowacyjność produkcyjna jest wyłącznie marketingową mową.

Rolexozy, czyli choroby dosięgającej niektórych, nie rozumiem, i nie widzę sensu w kupowaniu bezwyrazowych blaszaków.

Ktoś fajnie zauważył, że tak sprawnie są podrabiane Rolexy... no właśnie, myślę, że to jednak dowód na brak jakiegoś nieprostactwa w konstrukcji, oczywiście zależy od modelu...

Dla mnie osoba która interesuje sie zegarkami, a która kupuje Rolka, wraca do punktu wyjścia, i kupuje coś, co kupują inni się nie znający. Dla mnie to zbyt proste wyjście....

 

można nie lubić rolexa (jak każdej innej marki), ale pisanie że rolex to tylko marketing to kompletny brak obiektywizmu


Kupię Omega Geneve Automatic 166.0197

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

można nie lubić rolexa (jak każdej innej marki), ale pisanie że rolex to tylko marketing to kompletny brak obiektywizmu

To chyba baaaardzo lagodnie ujales ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Rolex mógłby nie istnieć, i z tego co widze pozycja firmy polega na budowaniu wizerunku marki, bo reszta to niestety marketingowy bełkot.

Dla niemających styczności z przemysłem, dodam, że każdy poważny zakład produkcyjny, produkujący coś autorskiego, ma specjalnie dla siebie stworzone linie produkcyjne, lakiernie, odlewnie etc. a w hucie w Ostrowcu w latach 70tych profile leciały na taśmie z walcarkami 330 km/h przez hale o długości kilometra, a ludzie chodzili po galeriach zawieszonych wysoko na ścianach hali, bo jak taki profil wypadł z taśmy to było niefajnie.....

Projekt procesu produkcyjnego zawsze zakłada wykonanie maszyn i linii produkcyjnej dedykowanej, i to nie jest żadna innowacja, stąd dla mnie ta innowacyjność produkcyjna jest wyłącznie marketingową mową.

Rolexozy, czyli choroby dosięgającej niektórych, nie rozumiem, i nie widzę sensu w kupowaniu bezwyrazowych blaszaków.

Ktoś fajnie zauważył, że tak sprawnie są podrabiane Rolexy... no właśnie, myślę, że to jednak dowód na brak jakiegoś nieprostactwa w konstrukcji, oczywiście zależy od modelu...

Dla mnie osoba która interesuje sie zegarkami, a która kupuje Rolka, wraca do punktu wyjścia, i kupuje coś, co kupują inni się nie znający. Dla mnie to zbyt proste wyjście....

 

Zgodzę się z Kolegą że bez Rolexa można żyć ale jak żyć bez walcarki z huty w Ostrowcu . Ja się pytam jak żyć :)

PS. 330 km/h robi wrażenie to takie TGV w Ostrowcu.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowe, nie róbcie tragedii, przeczytajcie 25 stron tego wątku, co za innowacje wprowadził Rolex które opisujecie. Biorąc pod uwage lichą jakość mechanizmów i wykonania do lat 80tych, dla mnie naprawde nie ma sie czym zachwycać....

Wszytsko myślę już jest napisane tutaj w wątku, ja w sumie tylko chciałem dodać, że kupowanie Rolexa jak już ktoś się zna na materii jest zbyt proste

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proste rozwiazania sa czesto najlepsze :) .


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...ja w sumie tylko chciałem dodać, że kupowanie Rolexa jak już ktoś się zna na materii jest zbyt proste

Nie wiemy co chciales dodac, ale wiemy co napisales i nazywanie zegarkow Rolexa "bezwyrazowymi blaszakami" swiadczy wylacznie o ignorancji zegarkowej albo kompletnej niewiedzy w tej dziedzinie.

Moze na przyszlosc zanim sie cos napisze warto pomyslec? :unsure:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorąc pod uwage lichą jakość mechanizmów...

A ja głupi byłem do tej pory przekonany, że to m. in. za jakość in + mechanizmów Rolex był i jest szanowany

i dlatego ich zegarki np kilkudziesięcioletnie wciąż trzymają świetnie ceny :blink: cóż, człowiek uczy się całe życie :lol:

 

 

dla mnie naprawde nie ma sie czym zachwycać....

dla mnie pod niektórymi względami też, ale nie zmienia to mojego podejścia do firmy- lubię, ale się jakoś specjalnie nie podniecam-

kilka modeli mi się podoba, ale większość niestety(albo może na szczęście) w ogóle mnie nie rusza, albo wręcz odrzuca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.